Pique mruży oczy do obiektywu i mówi, że ślubu nie będzie

Dzięki, Mango, za piękne wtorkowe popołudnie.

Już wczoraj z podekscytowaniem między literkami ogłaszałyśmy, że "Pique znowu to zrobił " i użyczył swoich wdzięków dla hiszpańskiej marki odzieżowej, Mango. Dziś kontynuujemy ten wdzięczny temat, bo doszły do nas wszelakiego rodzaju materiały towarzyszące temu wydarzeniu.... i podekscytowane jesteśmy jeszcze bardziej.

Przede wszystkim przy okazji promocji kolekcji H.E. której twarzą jest nasz Geri została zorganizowana konferencja prasowa, gdzie...tak, zgadłyście, podekscytowani (i kłóciłybyśmy się czy mniej czy więcej niż my) rodzimi dziennikarze obsypywali pytaniami siedzącego sobie nonszalancko na plastikowym krzesełku głównego bohatera wieczoru. Jeśli jednak myślicie, że były to pytanie z serii "dlaczego mecz z Bayerem spędziłeś na ławce rezerwowych?" albo "jak skomentujesz 10 punktów straty do Realu?" to jesteście w błędzie i to sporym.

W świetle reflektorów został postawiony nie Pikuś-piłkarz, ale Pikuś-celebryta, chłopak słynnej piosenkarki, osoba publiczna, obiekt pragnień, który zwierzał się z trudów bycia sławnym i...sławnym. Trudów, które czasami (jak niestety doświadczył na własnej skórze) zagrażają jego zdrowiu i życiu. Powiedział:

"Czasami po prostu muszę prowadzić powyżej dozwolonej prędkości, aby chronić moją prywatność (przed paparazzi - przyp. red.)"

Przy okazji dowiedziałyśmy się, jakoby przyczyny zeszłotygodniowej wypadku (pamiętacie jeszcze tą panikę?) miało być nie gapiostwo Gerarda, ale próba ucieczki przed podążającym za nim podczas jazdy autostradą natarczywymi fotografami. A my głupie oskarżałyśmy jakąś bogu ducha winną fankę.

A propos fanek, kolejne zadane piłkarzowi pytanie, a raczej odpowiedź na nie z pewnością zaciekawi niejedną - tak Geri wypowiedział się na temat swojego związku z kolumbijską piosenkarką.

"Shakira i ja żyjemy we wspaniałym związku, ale nie mamy żadnych weselnych planów"

Co oznacza ni mniej ni więcej rzucę Cię kiedyś dla młodszej , że plotki o podkradnieciu gości Cristiano i Inieście i zorganizowaniu wesela 11 lipca były , niepotrzebnie wprowadziłyśmy stan najwyższej gotowości i zaczęłyśmy trenować waka waka, by dobrze zaprezentować się na weselnym parkiecie. No chyba, że Pique i Shakira lubią spontany.

Tymczasem pozwólcie, że po tych emocjach związanych ze zwierzeniami zrelaksujemy się przy jednym filmiku o niezwykle wysokim poziomie estetyki. Tak, kolejnym materiałem towarzyszącym "Pique znowu to zrobił" gate jest tradycyjny materiał "behind the scenes" z nowiusieńkiej, jeszcze nie przełożonej na bilbordy, plakaty i ulotki sesji zdjęciowej Pique w ubraniach z najnowszej kolekcji Mango. Żeby nie było, że nie ostrzegałyśmy - usiądźcie wygodnie i uprzedźcie swoje ślinianki, że się napracują.

Hot! Hot! Hot! Nawet te skarpety w pasy.

Więcej o: