18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę

Xenia ledwo co wstąpiła (wciąż nieoficjalnie) w szeregi WAGs F1, a już robi zamieszanie i ma kłopoty

Nowa dziewczyna Fernando Alonso, której nazwiska wciąż nie podejmujemy się napisać, ma (jakby to powiedział pan Andrzej) problem natury seksualno-obyczajowej. Xenia znalazła niedawno swoje zdjęcia na pewnej amerykańskiej stronie oferującej usługi seksualne. My po raz drugi w krótkim odstępie czasu możemy ku nieskrywanej radości użyć opcji "od 18 lat", a Fernando niewiele się tym najwyraźniej przejmuje i jak gdyby nigdy nic... a nie, nie - tego Wam nie powiemy. Musicie same zobaczyć, co robi Fernando.

Xenia według strony nie jest tania: godzina z nią ma kosztować 700 funtów. Za całą noc należy zaś zapłacić 3500 funtów. Zdjęcie nowej lubej Fernando opatrzone jest zachęcającym opisem:

W zeszłym roku Amerykanie odkryli Prosecco, musujące wino z Wenecji. Być może przyszedł czas na spróbowanie kolejnego weneckiego przysmaku - Julie, która ma wiele wspólnego z Prosecco. Błyszczy, jest odświeżająca, daje wiele przyjemności i zawsze smakuje wyśmienicie.

Xenia nie kryje oburzenia:

Wykorzystanie mnie w taki sposób przez stronę internetową jest absurdalne i oburzające. Nie mam z tą stroną nic wspólnego, a użycie moich zdjęć jest poważnym atakiem na moją reputację.

źródło: The Sun

Jej zdaniem wykorzystane na stronie zdjęcia pochodzą z sesji i musiały zostać ukradzione z internetu.

Choć Ciacha nie przyzwyczaiły się jeszcze do Xenii, to jednak w tych okolicznościach musimy dziewczynie przyznać rację (o ile cała historia jest naturalnie prawdziwa, nie zapominajmy w końcu że donosi o niej pierwszy tabloid Wielkiej Brytanii). Ale Xenio, skarbie, coś ty właściwie robiła na tej stronie, że to swoje zdjęcie w ogóle tam znalazłaś?

Tymczasem Fernando Alonso skomentował krążące po necie zdjęcia, na których miło spędza z Xenią czas :

Zdjęcia zawsze łatwo jest skopiować i wkleić. To co jest pewne to to, że kiedy będę miał dziewczynę, moi prawdziwi przyjaciele i rodzina na pewno nie będą publikowali ich w internecie.

źródło: Ferrari.com

Czy dobrze wyczuwamy, że wrzucając te zdjęcia na swojego facebooka, Xenia lekko podpadła?

Jessica MichibataJessica Michibata internet

Tak czy siak... Fernando poszedł na kolację z... byłą żoną, która nie była gorsza i czym prędzej opublikowała okolicznościową fotkę na Twitterze.

Fernando Alonso, Raquel del RosarioFernando Alonso, Raquel del Rosario twitter

O matulu! No nie ma człowiek spokoju, nie ma! Ale Raquel wybaczamy przez wzgląd na te wszystkie lata.

Spotkanie tylko potwierdza naszym zdaniem zapewnienia obojga, że rozstają się w przyjaźni . Dodajmy jeszcze, że Raquel podpisała zdjęcie: "Kolacja z przyszłym (już wkrótce) użytkownikiem Twittera". Uznajemy więc, że ta fotka była materiałem szkoleniowym: "o, tu naciskach, pyk i wszyscy nas widzą".

Ale, ale... czyżby Markowi Webberowi szykowała się konkurencja?

Kobiety 2011 roku, które zapamiętamy na długo >>

Więcej o: