"Pomnik ożył", czyli Thierry Henry strzela dla Arsenalu

I  nawet ci, którzy nigdy nie byli fanami talentu Francuza mają ciarki na plecach. Historia zeszła z kart podręczników, strzepała z siebie kurz a spowiła się w pył bitewny, tych lat gniewnych czarny pył.

Nie liczy się, że był to "tylko" mecz pucharowy (w Pucharze Anglii), że Thierry wszedł z ławki w 68. minucie, że przeciwnik (pierwszoligowe Leeds United) nie stawiał wygórowanych wymagań. Liczyło się tylko to, że na strzelenie gola potrzebował zaledwie 10 minut, i że był to gol, jak za najlepszych lat Henry'ego w barwach Kanonierów:

Arsenal - Leeds United 1:0 przez FootballKing1892

Było to dla Thierry'ego trafienie numer 227 w 370. meczu w koszulce z armatką na piersi. Skrybowie spisujący księgi rekordów mogą siarczyście zakląć, bowiem ich praca wcale się nie skończyła. Na Emirates powróciła legenda.

Zachwycone są także media w Anglii:

Sposób poruszania się i wykończenie były tak dla niego typowe, że równie dobrze mogłoby to być tylko odtworzenie którejś jego bramki z dawnych lat.

- pisze The Guardian, a The Sun ekscytuje się, jak na The Sun przystało:

Wyjmijcie z powrotem księgi rekordów, ponieważ Thierry Henry dodał kolejnego fantastycznego gola do spisu swoich zasług dla Arsenalu. (...) pomnik, wzniesiony niedawno ma cześć wielkiego zawodnika przed Emirates, powrócił do życia.

Wzruszenia nie krył także Arsene Wenger, niezwykle zadowolony z powrotu Henry'ego do Londynu:

Powrót Henry'ego jest dla mnie jak marzenie - czytamy w "The Independent" - To była jedna z tych historii, jakie opowiadasz małym dzieciom które chcą usłyszeć jakąś opowieść o piłce nożnej. Na szczęście takie rzeczy nie zdarzają się zbyt często, inaczej straciłyby swoją niesamowitość

Ale młodzi kanonierzy, również zdają sobie sprawę, z kim przyszło im obcować. Jack Wilshere pęka z dumy, po zrobieniu sobie zdjęcia z Legendą :

...a i nasz Wojtuś nie może powstrzymać emocji w obliczu Historii, Która Przeszła Obok:

A Wy, jesteście wzruszone?

Co zapamiętamy z piłkarskiego roku 2011?>>

10 największych ciach Arsenalu Ery Wengera>>

Więcej o: