Życzenia życzeniami, ale Skra ma tu mecz do zagrania

Swoje kolejne spotkanie w Lidze Mistrzów mistrz kraju rozegra już dziś wieczorem.

Przed tygodniem pojedynek z ACH Volley dostarczył nam niespodziewanych emocji, a Bełchatowianom udało się pokonać rywala dopiero po tie-breaku. Trener Nawrocki prognozuje, że dziś może być podobnie, ale mamy nadzieję, że nie mówi tak, dlatego, że pozwolił swoim dwóm gwiazdom - Marcinowi Możdżonkowi i Michałowi Winiarskiemu zostać w Polsce i odpoczywać.

W styczniu czekają nas równie trudne mecze w PlusLidze, Pucharze Polski i Lidze Mistrzów. Ważne, by wtedy Michał był w najwyższej formie - tłumaczy szkoleniowiec.

Winiarskiego na boisku zastąpi najpewniej Michał Bąkiewicz, choć szkoleniowiec ma jeszcze w rękawie wariant z wystawieniem Constantina Cupkovića. Serb ma na pieńku ze szkoleniowcem Słoweńców, Igorem Kolakovicem, przez konflikt z którym wyleciał z kadry narodowej, powinien być zatem podwójnie zmobilizowany, z drugiej strony jednak, trener Skry uważa, że to właśnie nadmierna presja była przyczyną słabszej postawy przyjmującego w spotkaniu w Łodzi.

Jacek Nawrocki studzi oczekiwania przed rewanżem, tymczasem akpitan ACH Volley Andrej Flajs,  zdaje się znać miejsce swojej drużyny w szeregu.

[Skra] jest faworytem, bez względu na to, że gramy u siebie. Nie ma jednak nic lepszego niż występ przeciwko faworytowi. Każdy punkt zdobyty przez nas będzie sukcesem - uważa.

Jak będzie przekonamy się dziś (wtorek) wieczorem. Początek spotkania o 20.30, transmisja w Polsacie Sport.

Więcej o: