Czas rozstrzygnięć: wtorkowy wieczór z Ligą Mistrzów

Wyobrażacie sobie dalsze rozgrywki bez Chelsea, Valencii, Borussii Dortmund czy FC Porto? Lepiej spróbujcie, bo oto nadszedł dzień sądu nad tymi, którzy głupio gubili punkty w poprzednich kolejkach.

Grupa E

Nie zazdrościmy, nie zazdrościmy Andre Villas-Boasowi, gdyż to może być jego ostatni dzień pracy w Chelsea. Co prawda The Blues wciąż dzierżą los w swoich rękach, ale przyjdzie im toczyć bój z nie byle jakim przeciwnikiem. Na Stamford Bridge przyjedzie Valencia, a Chelsea musi wygrać albo zremisować 0:0. Czy Juan Mata pogrąży swoich byłych klubowych przyjaciół, a może wielką europejską formą błyśnie Nando? Z drugiej strony, oglądałyśmy mecze Nietoperzy przeciwko Barcelonie i Realowi, pamiętamy ich 7:0 z Genkiem. Szykuje się fenomenalne widowisko.

W drugim meczu tej grupy liderujący Bayer, który jest już pewny awansu, zagra na wyjeździe z grającym już tylko o honor Genkiem, jeśli wygra, to Niemcy, dość sensacyjnie, zajmą pierwsze miejsce w grupie.

Grupa F

Tu wiele zależy od pewnego pierwszego miejsca Arsenalu. Jeśli Kanonierzy przegrają w Pireusie, na 100% odpadnie Borussia. Jeśli zaś mecz w Grecji zakończy się podziałem punktów lub zwycięstwem gości, wtedy znaczenie będzie miał wynik meczu Dortmundzie. Problem w tym, że aby awansować, Lewy i spółka musieliby rozegrać mecz życia i pokonać Olympique Marsylia 4:0 bądź wyżej. Realne? Nie takie rzeczy widziałyśmy w LM.

Grupa G

Tu sytuacja jest prosta. Prowadzi pogromca Wisły - APOEL, który jeśli wygra z pewnym ostatniego miejsca Szachtarem - liderowanie utrzyma. W drugim meczu Porto zmierzy się z Zenitem i, że tak powiemy, krótka piłka - gospodarze muszą wygrać, jeśli nie chcą by z awansu cieszyli się Rosjanie.

Grupa H

Yyyyyy. Nuuuuda. No oczywiście, wiadomo, to zawsze jest ciekawe, czy Barca i Milan zainkasują te dodatkowe 800tys euro nagrody za zwycięstwa nad outsiderami i jak szybko Leo będzie się zbliżał do kolejnego rekordu, ale bez przesady. Grupa H dziś nie będzie obiektem naszych badawczych spojrzeń. Barca wygrała, Milan awansował z drugiego miejsca i to by było na tyle, emocje są dziś gdzie indziej.

Sorry, Pep

embed

Zapraszamy na relację przerywaną z wieczoru od godziny 20.30!

Więcej o: