A tak na lotnisku witano Rosjan

Skąd mamy dla Was ekskluzywne pozdrowienia i buziaka od trenera Alekny.

Chciałybyśmy. Zresztą, musimy Wam szczerze od razu wyznać, na wideo ani widu naszego ulubieńca. Generalnie mamy nadzieję, że to co wpadło w nasze ręce to tylko malutki fragment powitania, bo jeśli nie, wpadniemy w przygnębienie i będzie nam tych zwycięskich, jakby nie było, Rosjan, zwyczajnie żal.

Po pierwsze, siatkarzy jest tu tylko dwóch, a ludzi zgromadzonych w hali niewiele więcej. Mamy wrażenie, ze poza rodzinami, fotoreporterami, przypadkowymi przechodniami, bębniarzami i dwoma smutnymi panami trzymającymi transparent jak za najlepszych czasów socrealizmu, nie ma tam nikogo. Wolimy trzymać się myśli, że gdzieś obok trwa wielki bankiet, Władimir Alekno otwiera wódkę szampana, a Steklovata śpiewa o nowym roku .

 

Ale córki Tarasa urocze!

Więcej o: