Kubiak już w grze, Politechnika się nie poddaje

Nowy dzień, nowe zwroty akcji w "aferze Kubiakowej".

Kilkanaście minut po tym, jak we wczorajszym tekście o decyzji PLPS w sprawie przynależności klubowej przyjmującego, wspomniałyśmy na koniec, że Politechnika Warszawska pewnie tak tej sprawy nie zostawi i będzie się odwoływać, klub ze stolicy wydał oświadczenie, w którym stwierdził, między innymi:

AZS nie zgadza się z treścią w/w oświadczenia i zastosuje wszystkie możliwe środki prawne w celu ochrony swoich interesów. [...] Ponadto AZS w dalszym ciągu nie wie, jaka jest podstawa faktyczna i prawna krzywdzącego dla Klubu rozstrzygnięcia, w sytuacji gdy ani Sąd Polubowny przy PLPS S.A., ani też sama PLPS S.A. nie zakwestionowali ważności kontraktu łączącego AZS z panem Michałem Kubiakiem. Skoro zatem pan Michał Kubiak podpisał jeden kontrakt sportowy z AZS, a następnie drugi z Jastrzębskim Węglem S.A., zaś oba te kontrakty są ważne, to na jakiej podstawie zarząd PLPS S.A. zdecydował akurat o takiej przynależności klubowej pana Michała Kubiaka?

[całość oświadczenia na stronie Politechniki ]

A jeśli ktoś zastanawiał się jak w tym wszystkim odnajduje się sam zainteresowany, to wygląda na to, że wcale nie najgorzej. Okrutny los chciał, że w swoim pierwszym meczu w barwach nowego zespołu, Michał zagrał przeciwko Politechnice Warszawskiej. Nie dość, że zagrał, a jego zespół zwyciężył 3:1, to jeszcze został MVP spotkania!

Mimo, że nawet nie widnieje w oficjalnych statystykach Plusligii, hoho.

Więcej o: