Michał Kubiak już w Jastrzębiu

Całe szczęście przykry etap ze szpitalem ma już za sobą.

Wszystkie mamy, bo chyba nie musimy wspominać jak przestraszyłyśmy się na wieść, iż nasza biedna Kruszynka trafiła pod kroplówkę tuż po zakończeniu mistrzostw Europy z diagnozą poważnego wycieńczenia organizmu. Okazuje się, że nie była to jedyna dolegliwość i Michał dodatkowo cierpiał na zapalenie nerek.

Teraz jest już jednak wszystko w porządku, wczoraj popołudniu Michał stawił się swoim nowym klubie i obserwował zmagania kolegów w spotkaniu sparingowym z Fartem Kielce.

Nie było to nic przyjemnego, ale wszystko się już unormowało. Czuję się coraz lepiej. Od przyszłego tygodnia zaczynam treningi w jastrzębskim klubie - zapewnia siatkarz w rozmowie z Gazetą Wyborczą Katowice.

W inauguracyjnym spotkaniu rozgrywek (Jastrzębski zagra w sobotę z Częstochową) jeszcze go zatem nie zobaczymy, ale najważniejsze, że Michaś wraca do sił i zdrowia. Już nie możemy doczekać się tych dwójkowych akcji cieszynkowych z Zibim!

Więcej o: