Ten tekst nie będzie miał tytułu, bo w stanie histerycznego śmiechu nie da się pisać na klawiaturze

Leadu też nie będzie.

Z tekstem również mogą być problemy, ale już staramy się uspokoić i zasłonić zdjęcie u góry. Ostrzegałyśmy, że temat Andersa Jacobsena w Tańcu z Gwiazdami nigdy nie przestane nas śmieszyć? Ostrzegałyśmy. Czymże były jednak te niewinne kawałki z sali treningowej i przymiarki stroju wobec wypudrowanego do granic, w koszuli z dekoltem do pępka, z krzywdą na włosach Andersa tańczącego inauguracyjną cha chę w pierwszym odcinku show? (I pomyśleć, że prawie byśmy przez tą siatkówkę zapomniały o debiucie telewizyjnym Jacobsena!). Gotowe? Jeśli tak, to klikajcie . Ale robicie to na własną odpowiedzialność.

Przez ten imponujący szpagat pod nogami partnerki, o mały włos zapomniały byśmy wspomnieć o prawie tak samo ciekawej części wprowadzającej, w której zobaczyć możemy ekskluzywne fragmenty pierwszego tańca weselnego skoczka i jego małżonki. To tak na wszelki wypadek, gdyby zdjęcie główne nie było wystarczającą zachętą.

Będziemy śledzić dalsze postępy Andersa w tańcu i w programie z ręką na pulsie. Dostał wysokie oceny od jurorów, więc chyba nie odpadł. Acz na norweskim w szkole nie uważałyśmy i pewności nie mamy.

P.S. Ładniejszej partnerki nie mieli?

ruby blue

Więcej o: