Czesi boją się Kurka, my też trochę boimy się Czechów

Odliczanie do wieczornego barażu o ćwierćfinał czas zacząć.

W normalnych okolicznościach nastroje przed potyczką z zespołem takim jak Czechy miałybyśmy raczej dobre i zrelaksowane. Ale okoliczności normalne nie są - wciąż mamy przecież w głowach porażkę z Memoriału Wagnera (który już nigdy więcej wspominamy być nie powinien), a i forma naszych chyba na tych mistrzostwach nie została jeszcze w pełni zweryfikowana. Nie zapomnijmy, że za Czechami przemawia jeszcze wsparcie kibiców.

Oni są współgospodarzami, a do tego ich zespół jest bardzo wyrównany. Może brakuje im jeszcze stabilności, ale w najważniejszych momentach potrafią sobie poradzić. Jak mają dobry dzień, mogą pokonać niemal każdego - straszy nasz trener Austriaków, Michael Warm.

Przed Polakami ostrzega Czechów z kolei stary dobry znajomy z polskich boisk Jakub Novotny, który na trwających mistrzostwach komentuje mecze dla czeskiej telewizji. Największego zagrożenia dla swoich rodaków upatruje on w osobie Bartka Kurka (wie co mówi, w końcu grali ze sobą przez trzy lata).

Chociaż rywale grają bez trzech gwiazd - Sebastiana Świderskiego, Michała Winiarskiego i Mariusza Wlazłego, to nie można ich lekceważyć. Na pewno będą bardzo groźni w ataku. Wierzę jednak w nasz zespół, który ostatnio pokonał Polaków w Katowicach - przypomina Novotny. Z Kurkiem grałem trzy lata. Jeśli się rozgrzeje i wejdzie w swój rytm, to nie będzie dobrze - dodaje.

To jak, poradzimy sobie z tymi Czechami? Przypomnijmy, że początek meczu o 18 (nie jak pierwotnie planowano o 15). Wtedy gdzieś powinna również ruszyć nasza relacja na żywo , na którą już teraz zapraszamy.

Więcej o: