"Hurra, reprezentacje" czy "o nie, tęsknie za ligą"?

Bo zdania w redakcji są podzielone. Ale i tak zapraszamy na relację NA ŻYWO z meczu Polski z Meksykiem, od godziny 20:15.

Zdania są podzielone, bo są wśród nas takie, dla których terminy meczów reprezentacyjnych stanowią prawdziwe święto, gdy po jednej stronie barykady jednoczą się na przykład Czarek Wilk, Patryk Małecki, Jakub Wawrzyniak i Maciej Rybus, albo Xavi, David Villa i Xabi Alonso, albo Mario Goetze, Lukas Podolski i Manuel Neuer. Albo Theo Walcott i Tom Cleverley, w podwójnym, narodowym biczfejsie:

Poza tym hymny, flagi, odświętni kibice, no i walka o to, kogo będziemy mogły podziwiać na naszych boiskach. (O nas się biją!).

Z drugiej strony - jak twierdzi dość osobny, ale mój prywatny, głos w redakcji - no fajnie, że reprezentacja, gramy z Meksykiem i Niemcami, i w ogóle, ale ja już się tak wkręciłam w Premier League, zwycięski Manchester i T-Mobile Ekstraklasę, że będę tęsknić! Nic jednak na to poradzić nie można i gramy z orzełkami, wronami, jednym lwem, trzema lwami lub jakimś skomplikowanym godłem na piersi.

Najważniejsze jest jednak to, że gramy dzisiaj z Meksykiem - istnieje duże prawdopodobieństwo, że pokonamy go minami Marcina Mierzejewskiego , ale też równie duże, że Czaruś Wilk widząc Chicarito poprosi go o autograf i zapyta jak to jest w Premier League (no bo w końcu chciałby tam grać) a Groszek uprzejmie podpisze mu piłkę, którą następnie skieruje w stronę bramki Szczęsnego, a ten po ostatnich przeżyciach stwierdzi, że on z jakimkolwiek przedstawicielem Manchesteru nie chce mieć nic wspólnego, i odsunie się od tej piłki jak najdalej. A jednak mimo wszystko zapowiada się ciekawe widowisko, choćby dlatego, że niecodziennie widuje się Chicarito na stadionie Legii (choć co najmniej jedna z nas marzy czasem przed zaśnięciem o widywaniu go tam regularnie, w białej koszulce i czarnych spodenkach...).

Ale starczy o nas. Inni też się liczą. Anglicy, których kadra niedługo przekroczy poziom znośności estetycznej (w sensie, że takie nagromadzenie ciach będzie niebezpieczne dla oczu patrzącego, a nie, że staną się znośni) zmierzą się rodakami Berby... ach, Tomie Cleverleyu, czy zrobisz to najpiękniejszym oczom ławki rezerwowych? Chyba zrobisz, bo Anglicy jeszcze nigdy w historii nie przegrali z Bułgarią...

Holandia gra z San Marino - ojej. Tylko tyle mamy do powiedzenia na ten temat. Równie zatroskanym "ojej" mogłybyśmy switować los Wysp Owczych, które podejmują reprezentację Włoch , ale jednak na umiarkowaniu strzeleckim Włochów można chyba polegac bardziej niż na wiecznym, ofensywnym rozbuchaniu Oranje. Niemcy, przed spotkaniem z nami rozgrzeją się na Austriakach - trochę nudy, ale więcej sobie obiecujemy po pomeczowych zdjęciach i pogolowych cieszynkach niż po samy meczu. No i na wybuch radości po, bo zwycięstwo gwarantuje Jungsom awans do polsko-ukraińskiego turnieju.

Portugalczycy grają z Cyprem na gorącej wyspie, która ostatnio okazała się tak pechowa dla Wisły. W pierwszym meczu Cypryjczykom udało się urwać Portugalii dwa punkty, ale teraz Cristiano i koledzy nei mogą sobie na to pozwolić, jeśli w ogóle chcą myśleć o słuchaniu naszych zachwyconych westchnień i pełnych emocji okrzyków latem przyszłego roku. Aczkolwiek Cristiano nie wydaje się zbyt zatroskany...

embed

Najgorsze jest to, że niemal wszystkie najciekawsze mecze rozgrywają się o tej samej porze... Ale na szczęście - przecież możecie liczyć na skróty na Ciachach. No i bądźcie z nami NA ŻYWO podczas relacji ze spotkania Polska - Meksyk. Ktoś nas musi powstrzymać przed utopieniem się w oczach Chicarito. Eeee, to znaczy - Czarka Wilka.

Więcej o: