Andreas Thorkildsen zapuścił włosy i wygląda trochę jak Fernando Torres

No dobra, tylko na tym jednym zdjęciu. Co nie zmienia faktu, że włosy ma teraz długie, jest ciągle piękny, acz my nie możemy zdecydować, czy mniej czy bardziej niż w krótkiej fryzurze. Musicie nam pomóc.

Ach, Andreas Thorkildsen. Mimo, że norweski oszczepnik jest jednym z największym ciach całego świata sportu, przypominamy sobie o nim tylko raczej przy okazji wielkich imprez. (Jest to wówczas dwudniowa obsesja, wzdychanie, plakaty etc, ale nadal). Na trwających właśnie lekkoatletycznych mistrzostwach świata odbyły się dzisiaj eliminacje rzutu oszczepem, no i się zaczęło. Festiwal cyklicznego wzdychania do Andreasa Thorkildsena. Dzień pierwszy: odkrycie, iż Norweg dawno nie był u fryzjera.

Na początku lipca, gdy włosy zaczęły rosnąć, Andreas wyglądał jak Młody Bóg:

embed

Pod koniec miesiąca włosy były nieco dłuższe, Thorkildsen nadal piękny:

AP/LEIF R JANSSON

Aż przyszła wreszcie końcówka sierpnia i Korea, gdzie Norweg prezentuje się tak:

Mark Dadswell

Chyba już trochę za długie. Nie wiemy. Jak myślicie?

KEY/Sigi Tischler

Więcej o: