Barcelona - Villareal: Ciachowa relacja NA ŻYWO

Wczoraj Real wygrał 6:0 z Saragossą, dziś Duma Katalonii spróbuje pokazać, że nie jest gorsza. Ale będzie jej trudniej.

ODŚWIEŻ RELACJĘ

Nie wiemy, czy Barca jest perfekcyjnie przygotowana do sezonu, wydaje nam się, po tym, co widziałyśmy - że tak. Nawet bardzo. Czy da się grać lepiej? Pewnie i da. Z kompletną obroną, gdy będzie sobie można pozwolić na więcej szaleństwa. Ale jak na razie po głowie chodzą nam tylko takie pytania.

1. Czy zobaczymy jeszcze raz radość Alexisa Sancheza?

2. Czy Pep naprawdę chciał nam podarować tę piłkę?

3. Jak Pep zmieści tych wszystkich genialnych piłkarzy w jednej drużynie. To nie może być tak, że przed każdym oglądaniem przedmeczowego składu będziemy się denerwować i płakać, bo nie da się mieć ich wszystkich. Czas na piłkę nożną dwudziestoosobową?

Jeśli znacie odpowiedzi na te pytania, opowiedzcie nam. W komentarzach, na facebooku lub twitterze .

A my się żegnamy. Słodkich snów o słodkiej Barcelonie.

KONIEC.

89. Ostatnia akcja meczu dla Barcy, ale kończy się spalonym.

87. A my się właśnie dowiedziałyśmy, że ostatnie w tym roku Gran Derbi odbędzie się 10 grudnia. A piszemy o tym dlatego, że jest to bardzo ważna data dla jednej z nas. I ta jedna z nas już się nie może doczekać prezentu, jaki jej zgotuje jedna z drużyn. Ale nie powiemy, o którą chodzi.

86. Wreszcie jakaś akcja Villarealu, ale Camunasa zatrzymuje Victor Valdes. Może jest jeszcze nadzieja na bramkę honorową dla Żółtej Łodzi Podwodnej?

84. Villa szuka swoich szans i swojej bramki, no ale forma chyba jeszcze nie ta.

83. Jaka słodka uwaga komentatora Laskowskiego: Dzisiaj mamy rocznicę ostatniego koncertu Beatlesów...

82. Ale tak na serio, to wydaje nam się, że Pep jest zdziwiony, gdyż zdał sobie sprawę, że istnieje przepis o żółtej kartce za zdejmowanie koszulki po bramce.

Pep, na znak protestu, zerwij swoją!

81. Pep kochamy cię!! Mnie? Tak ciebie!! Ojej, no to dam wam tę piłkę.

80. Albo tym, że Jonathan podaje jakby był Xavim?

79. Może tym, że Villa mógł strzelić bramkę, ale nie trafił? Nas też to dziwi. Ale David, nie poddawaj się, gońcie Real!

77. A teraz wiemy, że realizator nas czyta, bo pokazuje nam wreszcie Pepa, który zdaje się być czymś bardzo zdziwiony.

74. GOL GOL GOL GOL GOL GOL GOL! 5:0 MESSI. A nie mówiłyśmy, że Thiago niewidoczny, za to spektakularny? Zaliczył asystę. Choć trzeba przyznać, że ta akcja to jednak geniusz Leo.

Jego podanie do Thiago, takie jakby od niechcenia, takie luzackie.

73. Niby wiemy, że to niemożliwe, ale czy aby na pewno nad transferami Barcy, oprócz skautów i dyrektorów sportowych, nie czuwają jeszcze agenci od modelingu? Przecież to nie może być przypadek, że tylu pięknych piłkarzy, w jednym klubie. No jak?

70. A teraz brawa, brawa, westchnienia i trochę szlochów, bo Fabregas schodzi z boiska. Ale spokojnie, to był świetny mecz Cesca, Pikuś może być dumny. A na boisko wchodzi Jonathan dos Santos.

embed

69. Messi kontra 4 obrońców. Szkoda obrońców, szkoda, że Messi strzelił zbyt słabo dla Diego Lopeza.

66. No, wiedziałyśmy, że tak będzie. Pedro schodzi, David Villa wchodzi. I to jest odpowiedź na pytanie, czy może być jeszcze piękniej? Zawsze może być piękniej. I dlatego kochamy piłkę nożną.

65. Ej, ale to nie jest tak, że nam się wszystko podoba. Nie podoba nam się, że realizator prawie nie pokazuje Pepa.

Ale teraz pokazał powtórkę klaty Alexisa. Tak więc ;* :* dla realizatora.

64. Pedro - ten ruch bioderkiem. Szkoda, że sędzia nie doceniłi odgwizdał faul.

62. Thiago kiwa, Messi kiwa, Fabreagas strzela, ale niecelnie. W pamięci zostaną nam jednak kiwki Thiago. I w ogóle Thiago. Który jest niesamowity, bo go prawie nie widać, ale jak już się pokaże, to palce lizać.

59. Barca dominuje. Barca rządzi. Teraz Pedro miał kolejną szansę, ale dał trochę szczęścia Diego Lopezowi i strzelił prosto w niego. Pedro to jednak miły chłopak.

57. Teraz po głowie chodzi nam tylko takie pytanie: Czy Barcelona zechce jeszcze postrzelać i zostać liderem od razu po pierwszej kolejce?

A Villareal przeprowadza ostatnią zmianę. Schodzi Cani, wchodzi Wakasso.

55. Są zmiany. Najpierw Wielki Niewidoczny Nilmar schodzi, a w jego miejsce Senna, a później Xavi zastępuje Iniestę. Wielki mecz Iniesty, a przecież Xavi też będzie chciał trochę poasystować, prawda?

53. Cookie2:

Czy ja mam zwidy czy Alexis dostał żółtą kartkę za.. za.. ściągnięcie koszulki ?!

Nie masz zwidów, ale to jest jeden z najgłupszych przepisów na świecie i koniecznie musimy z tym coś zrobić!

51. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!! Iniesta do Messiego, a ten strzela swoją setną bramkę na Camp Nou. Cudownie gra teraz Barca, niech się boją wszyscy.

AAAAAAAAAAAAA!!! Realizator pokazał Pepa! Czy Pep kręcił pupcią? Kręcił??

50. Pierwsza zmiana dla Villarealu. Camunas zmienia Borję Vallejo.

49. Teraz to Barca zdaje się mówić Realowi to, co wczoraj United powiedzieli The Citizens. No reason to get excited.

47. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Ależ szybko Barca rozstrzyga losy meczu. Alexis Sanchez strzela swoją pierwszą bramkę dla nowego klubu i z radości zdejmuje, zrzuca, rozszarpuje swoją koszulkę.

No może nie rozszarpuje, ale i tak WOW!

46. Gramy. Na razie bez zmian w obu klubach.

Przerwa. No cóż. Barca gra spokojnie i spokojnie wygrywa. Może nie ma tak wielu emocji, ilu dostarczył nam poranek z tyczką, ale tu jest więcej pięknych mężczyzn. W obu klubach. Szkoda tylko, że ci z Villarealu jakoś nie chcą nam się pokazywać. I nawet nie chodzi nam tu TYLKO o Nilmara. Zobaczymy, czy pozbierają się w szatni, ale bramka Cesca raczej im w tym nie pomoże.

Na Facebooku Anka Zając napisała o Fabregasie:

każda jego STRONA jest idealna ;)

Nie możemy się nie zgodzić, możemy zaprosić na facebook.

44. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!! FABREGAS STRZELA, MESSI PIŁKI NOSI. Podaje. Ale i tak jest bogiem, bo podanie boskie. A Cesc ma niewiarygodną skuteczność.

42. Gdzie jesteś Nilmarze? Ukaż nam swoje piękne lico, bośmy się stęskniły. A Nilmar na to... Nic nie odpowiedział, wciąż się gdzieś chowa.

Za to pokazał nam się Joan Oriol.

embed

Dziękujemy ci Joanie, że próbujesz nam jakoś zrekompensować brak kultury Nilmara. Zapamiętamy ci to.

41. Na to czekałyśmy! Wreszcie pokazał się Pedro, podał ze skrzydła do Iniesty, jednak jego strzał zablokowali obrońcy. W odpowiedzi Villareal atakuje, a my zaczynamy rozumieć, dlaczego Blaugrana gra tak ostrożnie. Żółta Łódź jednak jest ubrojona w torpedy. Na razie próbuje strzelać Rossim, ale przecież gdzieś tam czyha Nilmar.

39. Teraz Barca naprawdę musi uspokoić grę, bo te akcje Rossiego pokazały, że to zestawienie obrony jednak potęgą nie jest.

A powtórka pokazała, że piłka w poprzedniej akcji faktycznie linii nie przekroczyła.

37. Ależ szansa Rossiego!!! Sam na sam z Valdesem, bramkarz Barcy jakimś cudem sięga piłki, ta odbija się jeszcze od poprzeczki i od ziemi, zdaniem sędziego przed linią bramkową!

36. Jak pięknie próbował teraz Messi przerzucić piłkę nad obrońcami Villarealu, gdyby byli o centymetr niżsi, udałoby się.

33. A teraz dwie żółte kartki dla Barcy. Najpierw Mascherano za faul, później Cesc za przepychanie się w murze. Chyba. Cescu, pamiętaj, że jesteś Hiszpanii, to nie Anglia, tu trochę mniej można.

30. Oj, Thiago pokazał, że jeszcze trochę brakuje mu do Xaviego tracąc piłkę w środku pola. Ale nawet jeśli brakuje mu jeszcze umiejętności, zdecydowanie nie brakuje mu waleczności, bo sam naprawia swój błąd przerywając kontrę Villarealu.

Możemy mu to wybaczyć.

28. Zdenerwowali się, ale ten jednorazowy wybuch Rossiego zdecydowanie ich uspokoił. Ostatecznie wynik 0:1 na Camp Nou, to honorowy rezultat. Ej, no! Panowie, trochę ambicji.

Za to Barca na większym luzie. Iniesta bawi się w długie przerzuty do Cesca, a my trochę nie potrafimy sobie wyobrazić, że Cesc był tyle lat w Arsenalu. Są tak zgrani, jakby to było ledwie półroczne wypożyczenie.

26. Zdenerwowali się gracze w żółtych strojach, a obrona Barcy trochę przysnęła. Rossi miał okazję, ale strzelił w boczną siatkę.

24. GOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Thiago!!! Ha, ha! My to mamy nosa! Thiago biegł z piłką i biegł, i biegł. I wszyscy obrońcy Villarealu myśleli, że będzie podawał, a on strzelił. Tuż przy słupku, a Lopez był bez szans.

21. Nie, żebyśmy chciały narzekać, ale jeśli Barcelona chciała uśpić rywala, aby go zaatakować z zaskoczenia, to pierwsza część planu już chyba została wykonana.

20. Oooooo, Nilmar. Szkoda, że tak rzadko realizator ma okazję pokazywać zbliżenia piłkarzy w żółtych koszulkach. No ale to akurat nie jego wina, skoro Villareal jakoś nie kwapi się do ataków.

18. Barca przyspieszyła, najpierw szansę miał Messi, później wspomniane uderzenie Busquetsa, a jeszcze chwilę później rzut wolny dla Barcy, jednak strzał Leo wylądował w rękach Diego Lopeza.

Ktoś jeszcze chciałby wylądować w rękach Diego Lopeza?

embed

17. Dziś po raz pierwsze Alexis i Cesc zagrali razem w pierwszym składzie, ale aklimatyzacja tej dwójki przebiega bardzo sprawnie. Alexis już znalazł sobie mieszkanie w Barcelonie, za to Fabregas jak na razie zamieszkał z mamą. Słodkie prawda?

O, my tu gadu-gadu, a tam Busquets strzela głową w poprzeczkę!!

13. A teraz bramkarz Diego Lopez i Leo Messi urządzili sobie mały wyścig do piłki. I wiecie co? Wygrał Diego. Głównie dlatego, że miał dwa razy bliżej, piłka leciała w jego kierunku i mógł użyć rąk. Ale gdyby choć jedno z tych trzech nie zaistniało, pewnie byłby gol.

11. Zgodnie z naszymi przypuszczeniami - linia defensywna Barcy, nie ta z boiska, ta która siedzi na trybunach, w komplecie. Pique ściska kciuki z Fabregasa. To było widać, nawet chyba coś tam szeptał pod noskiem.

W sumie linia defensywna z boiska mogła by jak na razie robić to samo.

7. AAAAAAJ! Busquets miał szansę, ale strzelał praktycznie z linii końcowej. David Villa by to wkręcił...

A Villareal gra, jakby to delikatnie powiedzieć, z dużym respektem dla rywala. Jakoś się nie dziwimy.

6. Pierwsza szansa dla Barcy. Szybki odbiór, Messi do Alexisa Sancheza, ten strzela z dwudziestu metrów, ale wprost w bramkarza.

5. A przecież wszyscy wiedzą, że jak Messi strzela bramkę, to Barca nie przegrywa.

3. Fabregas bardzo aktywny od początku. W końcu musi postarać się zastąpić nie byle kogo, bo Xaviego. A my dowiedziałyśmy się, że Messi może dziś strzelić 100 bramkę na Camp Nou.

1. Zaczęła Barca, wygląda na to, że będzie trójka obrońców - Abidal, Busqets i Mascherano, oraz ubezpieczający ich Keita. Takie trochę 3,5 - 3,5 - 3?

GRAMY. Lecz wpierw minuta ciszy ku czci katalońskiego polityka. Piękna minuta i wzruszająca.

Minuta do meczu. Ależ oni pięknie wyglądają w tunelu. Fabregas dyskutuje z Iniestą, a my zdałyśmy sobie sprawę, że czekałyśmy na to zbyt długo. I dziewczyny, nie martwcie się brakiem Davida! Przecież on wejdzie na podmęczonego rywala i wiecie co się stanie...

5 minut do meczu. A tak przy okazji obrońców, oraz dlatego, że dziś jest przecież dzień wiadomości dobrej i bardzo dobrej. Puyol już wrócił do normalnych treningów. A że może trenować z Fabregasem, powrót do formy będzie migiem, migusiem.

10 minut do meczu. Cały czas staramy się rozgryźć ustawienie, jakie zaproponuje nam Pep Guardiola. I wiecie co? Nie dajemy rady, czy tam będą oprócz Abidala jacyś obrońcy?. Musimy uzbroić się w cierpliwość. I w zdjęcie klaty Thiago Alcantary.

embed

15 minut do meczu. Znamy już pełne składy obu drużyn, choć lista zawodników desygnowanych do gry przez Pepa jeszcze nam się nie układa w konkretne ustawienie.

Valdés, Fábregas, Iniesta, Alexis, Messi, Thiago, Mascherano, Keita, Sergio, Pedro i Abidal.

Villareal za to wystawi następującą jedenestkę:

Diego López, Gonzalo, Joan Oriol, Musacchio, Marchena, Nilmar, Cani, Zapata, B. Valero, Bruno i Giuseppe Rossi.

Ogólnej Barcociachowości, o której na razie nie będziemy nawet wspominać, bo i tak słów by nam zabrakło (Cesc, Cesc w pierwszym składzie), Żółta Łódź Podwodna spróbuje przeciwstawić się Giuseppe Rossim:

embed

I Nilmarem :

embed

25 minut do meczu. Będzie jej trudniej z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że Villareal to zdecydowanie silniejsza drużyna od wczorajszego rywal Królewskich, a poza tym bardzo przetrzebiona jest linia defensywna Katalończyków - Puyol, Pique, Maxwell i Adrian są kontuzjowani, Dani Alves pauzuje za kartki.

Ale nie ma co załamywać rąk. Przecież to Barca! Ej, bez przesady, co z tego, że nie ma obrony, Barca i tak będzie cały mecz atakować. No i w podstawowym składzie zagra Fabregas!! Tak, dobrze słyszycie. Fabregas. W pierwszym składzie. Bomba? Dla nas tak, szkoda tylko, że bez Pikusia. No ale pewnie będzie mu kibicować z trybun.

Więcej o: