Sport.pl

Masz życzenia? PZBuk nową złotą rybką wśród bukmacherów

Minęły dwa lata od wejścia w życie postanowień nowej ustawy hazardowej. Miały być ograniczenia, a są możliwości. Jak to się stało? Legalnie działający bukmacherzy udowadniają, że po wykluczeniu z rynku zagranicznych firm przysłowiowa szklanka wcale nie została do połowy pusta, lecz do połowy pełna. A do tego regularnie się zapełnia - nowymi bukmacherami i nowymi możliwościami, na co dowodem jest chociażby PZBuk.

10 Years Challenge w polskiej bukmacherce

Rok 2009, czyli czas, w którym rzeczywistość bukmacherska w Polsce stanęła pod znakiem zapytania. Po ujawnieniu przez media afery hazardowej wiadome było, że pojawią się nowe zapisy prawne i tak też się stało. Rozpoczęto prace nad ustawą, która miała znacząco ograniczyć dostęp do gier hazardowych, zapewnić szczególną ochronę niepełnoletnim, a jednocześnie zapobiec zejściu hazardu do podziemia.

Sześć lat później wprowadzono zmiany w treści ustawy, które były jednoznaczne z otwarciem polskiego rynku na firmy zagraniczne świadczące usługi hazardowe. Oczywiście chcąc obsługiwać graczy z naszego kraju, należało spełnić kilka warunków, w tym rzecz jasna zobowiązać się do odprowadzania podatków, a także ustanowić przedstawiciela lub oddział na terenie Polski.

Efekt?

Zagraniczne firmy z chęcią przyjęły zaproszenie do Polski, ale realizowały je na własnych zasadach. Przykładem mogą być bukmacherzy, którzy z powodzeniem docierali do klientów za pośrednictwem stron internetowych. Koniec końców doszło do tego, że udział w rynku nielegalnych firm bukmacherskich był tak duży, że trzeba było ponownie zareagować i ograniczyć szarą strefę.

Mamy rok 2019, czyli dwa lata po wejściu nowelizacji ustawy hazardowej, w myśl której z polskiej przestrzeni internetowej mieli zniknąć zagraniczni operatorzy niezaakceptowani przez Ministerstwo Finansów. Zasady regulujące działalność hazardową są jasne, lecz rozkład sił na polskiej scenie bukmacherskiej wciąż się kształtuje.

Z jednej strony mamy od lat działające marki, takie jak STS czy Fortuna, których nikomu nie trzeba przedstawiać.

Z drugiej strony, ku zdziwieniu wszystkich sceptyków, którzy do niedawna spisywali polską bukmacherkę na straty, wciąż pojawiają się nowi operatorzy gotowi do działania.

Kto wygra rywalizację o graczy zakładów bukmacherskich – doświadczeni operatorzy czy nowe marki ze świeżymi pomysłami?

Źródło: materiały własne PZBuk

Idealny bukmacher, czyli jaki? Gracze jasno stawiają sprawę

Fani obstawiania wyraźnie artykułują swoje potrzeby, dlatego od bukmacherów oczekują słuchania i działania. Tylko tyle i aż tyle.

Co jest ważne?

Po pierwsze: wybór. Nasi gracze to nie tylko kibice polskiej reprezentacji czy fani Ligi Mistrzów. Obstawiamy przeróżne dyscypliny, przeróżne szczeble rozgrywek i dlatego interesują nas przeróżne rodzaje zakładów i szeroki wybór zdarzeń dodatkowych.

Po drugie: kursy. Przeliczniki oferowane przez bukmacherów przekładają się na potencjalną wygraną, a więc każdy gracz oczekuje kursów na odpowiednim poziomie.

Po trzecie: szybkość. Nie bez powodu zwykło się mówić, że czas to pieniądz. W zakładach bukmacherskich cenna jest szybka i bezproblemowa obsługa klienta, na przykład dotycząca wpłat i wypłat.

Po czwarte: elastyczność. W kwestii uzupełniania oferty o wskazane przez graczy zakłady, a także reagowania ciekawymi akcjami okolicznościowymi na bieżące wydarzenia ze świata.

Po piąte: święty spokój. Obstawianie zakładów bukmacherskich przestaje sprawiać przyjemność w chwili, gdy trzeba się martwić o balansowanie na granicy prawa albo zastanawiać się, czy zgromadzone środki zostaną nam wypłacone. Dlatego gracze oczekują wiarygodnego bukmachera, który działa w pełni transparentnie i legalnie.

Przepuszczamy nowych bukmacherów przez sito i otrzymujemy PZBuk

Na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy lista legalnych bukmacherów internetowych w Polsce wydłużyła się o kilka pozycji. Czy oznacza to, że fanom tego rodzaju rozrywki automatycznie przybyło możliwości, a zadomowionym na rynku operatorom konkurencji?

Trudno wyrokować na tym etapie, gdyż większość firm mimo zezwolenia nie ruszyła jeszcze z obsługą klientów. Na uwagę zasługuje Cherry Online Polska, działający pod logo PZBuk, który wyszedł przed szereg i po otrzymaniu decyzji od MF 28 czerwca 2018 roku nie kazał czekać na siebie zbyt długo - już teraz oficjalnie działa jako legalny bukmacher w Polsce - więcej informacji o PZBuk.

Podsumowanie

Od dwóch lat polska bukmacherka rozwija się prężniej niż kiedykolwiek. Ustawa hazardowa, która postrzegana była jako kula u nogi, ostatecznie okazała się działać mobilizująco na wszystkich bukmacherów. Z jakim skutkiem dla fanów obstawiania? Pozytywnym. Zwolennicy tego rodzaju rozrywki mają do dyspozycji znane od lat marki, a obok nich pojawiają się coraz to nowsi bukmacherzy – z nowym podejściem do gracza, z nowymi pomysłami. Czy zagrożą największym graczom w branży? Czas pokaże, choć przykład PZBuk już teraz pozwala pokusić się o stwierdzenie, że zadomowieni operatorzy powinni mieć się na baczności!

Zakłady bukmacherskie są dozwoloną rozrywką w Polsce pod warunkiem, że korzystasz z usług legalnych bukmacherów, posiadających zezwolenie Ministerstwa Finansów. Obstawianie u operatorów niezaakceptowanych przez MF jest zakazane i karane. Pamiętaj, że zakłady wzajemne wiążą się z ryzykiem uzależnienia. Wspomniany w powyższym artykule Cherry Online Polska, działający pod logo PZBuk, posiada stosowane zezwolenie z dnia 28 czerwca 2018 r., nr PS4.6831.26.2017.

Autorka tekstu: Weronika Wojtaś – redaktorka portalu Zagranie.com, na co dzień śledzi doniesienia ze świata zakładów bukmacherskich i dzieli się najważniejszymi z nich w przystępnej formie – obserwuje, komentuje, doradza.