Sportowe skandale: dla sukcesu byli gotowi na wszystko

Keli Lane - była australijska piłkarka wodna została skazana na 18 lat więzienia za zabicie nowonarodzonego dziecka. Wszystko dlatego, że niemowlę przeszkadzałoby jej w przygotowaniach do startu na igrzyskach. To kolejny dowód, że niektórzy sportowcy posuną się do wszystkiego, aby tylko osiągnąć upragniony wynik.
Keli Lane nagabywana przez dziennikarzy Keli Lane nagabywana przez dziennikarzy ABC News

Piłka wodna: Keli Lane

Keli Lane to była reprezentantka Australii w piłce wodnej. W 1996 roku w szpitalu Auburn urodziła Teagan. Dwa dni po porodzie została wypisana, by kilka godzin później wraz z partnerem pojawić się na ślubie znajomych. Bez dziecka. Sprawa zaginięcia dziewczynki wyszła na jaw przypadkiem, po trzech latach. Była reprezentantka Australii wróciła do szpitala Ryde, gdzie wcześniej dokonała dwóch aborcji. Ginekolog, który ją przyjął, zauważył, że mimo odnotowania w karcie pacjentki ciąży i narodzin dziecka w 1996 roku, nie ma żadnych wzmianek o późniejszej opiece medycznej nad noworodkiem. Zaniepokojony zawiadomił policję. Sportsmenka zmieniała linię obrony - najpierw twierdziła, że nie urodziła dziecka, a następnie, że oddała je do adopcji. Obie linie obrony obalono i w piątek, po czteromiesięcznym procesie Lane skazano na 18 lat więzienia. Sędzia Anthony Whealy uzasadniając wyrok skazujący byłą zawodniczkę water polo stwierdził: - Pozbawiono życia bezbronną istotę jaką jest dziecko. To tragedia matki i córki, bo została zerwana naturalna wieź łącząca te osoby. Myśl o morderstwie prześladuje i będzie prześladowała ją do końca życia.

Keli Lane zanim zabiła nowonarodzoną córeczkę, między rokiem 1992 - 1999 zaszła w ciążę czterokrotnie. Dwie pierwsze usunęła, dwie pozostałe ukrywając przed rodziną, znajomymi i ojcem dzieci donosiła, po czym noworodki oddała do adopcji. Na igrzyskach w Sydney australijskie piłkarki wodne zdobyły złoty medal. Lane nie zagrała na olimpiadzie, bo nie została powołana do narodowej kadry.

Łyżwiarstwo figurowe: Tonya Harding kontra Nancy Kerrigan

W styczniu 1994 roku sportowa rywalizacja Tonyi Harding i innej amerykańskiej łyżwiarki figurowej Nancy Kerrigan przeobraziła się w historię rodem z dreszczowca klasy B. Ówczesny mąż i ochroniarz łyżwiarki wynajęli Shane'a Stanta, który z pomocą gazrurki wycelowanej w kolana Kerrigan skutecznie przerwał karierę rywalki pani Harding. Sprawa szybko znalazła ciąg dalszy - ustalono, że za atakiem stoi Harding, która wyleciała z olimpijskiej kadry USA na igrzyska w Lillehammer. Ta się jednak odwołała i w Norwegii ostatecznie wystartowała. Zajęła ósme miejsce. Dobro zatriumfowało, bo Kerrigan doszła do siebie i wywalczyła olimpijskie srebro. Wkrótce po igrzyskach Harding została ukarana przez Amerykański Związek Łyżwiarski dożywotnim zakazem startów. Zwróciła się więc ku karierze w filmach dla dorosłych. Jej amatorskie porno hitem nie zostało więc ex łyżwiarka figurowa postanowiła spróbować sił... w bokserskim ringu. Także bez sukcesów.

Rosie Ruiz Rosie Ruiz Rosie Ruiz (z lewej) jeszcze jako zwyciężczyni maratonu w Bostonie, fot. sportsillustrated

Maraton: Rose Ruiz ''najszybsza'' w Bostonie

2:31:56 - taki czas na mecie maratonu w Bostonie w 1980 roku miała Rose Ruiz. Kubanka wygrała imprezę chociaż na jej twarzy nie było widać trudów ponad 42-kilometrowego biegu. Podejrzliwi sędziowie przeprowadzili analizę materiałów wideo oraz zdjęć i ustalili, że ''zwyciężczyni'' pojawiła się na trasie tuż przed metą - wyskoczyła z tłumu i zaliczyła iście sprinterski finisz. Później pojawiły się doniesienia, że Ruiz znalazła też oryginalny sposób na pokonanie dużej części trasy maratonu w Nowym Jorku. Skorzystała z metra. ''Zwyciężczyni'' maratonu w Bostonie po zakończeniu nie do końca sportowej kariery miała problemy z prawem - najpierw oskarżono ją o defraudację 60 tys. dolarów z konta firmy, w której pracowała, a potem została aresztowana za udział w handlu kokainą. Co ciekawe pani Ruiz do dzisiaj utrzymuje, że przebiegła całą trasę maratonu w Bostonie.

(Nie)pełnosprawni koszykarze z Hiszpanii

Paraolimpiada w Sydney w 2000 roku przeszła do historii głównie za sprawą wybryku Hiszpanów. Niepełnosprawni intelektualnie koszykarze z Półwyspu Iberyjskiego wywalczyli złote medale. Problem w tym, że aż 10 na 12 z nich wcale nie było niepełnosprawnych. Sprawę ujawnił dziennikarz Carlos Ribagorda, który przez dwa lata udawał jednego z członków ''złotej drużyny''. Kiedy przed igrzyskami pojawiły się plotki o tym, że Hiszpanię reprezentują zdrowi zawodnicy trener koszykarzy kazał swoim podopiecznym zapuścić brody i nosić czapki, żeby nie zostać rozpoznanymi.

Junichi Yamamoto Junichi Yamamoto Junichi Yamamoto

Junichi Yamamoto: morderczy trening sumo

W czerwcu 2007 roku podczas oglądanego przez publiczność treningu mistrz Yamamoto (znany w świecie sumo pod nazwiskiem Tokitsukaze) rozbił butelkę po piwie na 17-letnim Takashim Saito i pozwolił na to, by inni uczniowie bili nowicjusza metalowym kijem baseballowym. Saito zmarł następnego dnia na zawał serca.

- On popełnił akt niegodny mistrza szkoły, wywołując konsternację wśród publiczności i poważnie naruszając wiarygodność i honor naszego bractwa - oświadczył prezes stowarzyszenia Toshimitsu Kotaba.

W maju 2009 roku Junichi Yamamoto został skazany na 6 lat więzienia.

Badacze przebadali zależność między temperamentem kobiet a ich łatwością zachodzenia w ciążę Badacze przebadali zależność między temperamentem kobiet a ich łatwością zachodzenia w ciążę Agencja Gazeta

NRD: doping ciążowy

Pod koniec lat 80. XX wieku naukowcy byli już pewni - ciąża może być stosowana jako forma dopingu u sportowców. W organizmie kobiety zachodzą zmiany zwiększające jego sprawność, takie jak: zwiększenie płuc, głębokości oddechu, wzrost objętości krwi, siły skurczu serca, wydajności pracy wątroby, wzrost czy też polepszenie struktury kości. W NRD wiedziano o tym już trochę wcześniej. Ba, ta forma dopingu od dłuższego czasu była stosowana w praktyce. W odpowiednim czasie przed zawodami zawodniczki z Niemieckiej Republiki Demokratycznej zachodziły w ciążę, a po starcie poddawały się aborcji.

Dora (Horst, Hermann) Ratjen Dora (Horst, Hermann) Ratjen Dora (Horst, Hermann) Ratjen

Dora (Horst, Hermann) Ratjen: lekkoatletka, która była lekkoatletą

Do dzisiaj nie ma pewności, czy Dora aka Horst był(a) mężczyzną, kobietą, a może posiadała cechy obu płci. Faktem jest to, że miał(a) być niemiecką tajną bronią na Igrzyska Olimpijskie w Berlinie w 1936. Nie udało się - z wynikiem 1,58 m zajął/zajęła czwarte miejsce w skoku wzwyż.

1938 rok był rokiem sukcesu - Ratjen wywalczył(a) złoto i wynikiem 1,70 m bijąc rekord świata. Niestety w drodze powrotnej do kraju odkryto, że rekordzist(k)a posiada męskie narządy płciowe. Ratjen wycofano z zawodów międzynarodowych - tytuł mistrzyni Europy trafił do Węgierki Csák.

Po wojnie Ratjen używała męskiego imienia Hermann przez lata tłumacząc, że do oszustwa zmusiła ją/jego jedna z faszystowskich organizacji.

Mike Tyson: ''Bestia'' i ucho Holyfielda

Oszustwo, które widział cały świat. W drugiej walce Mike'a Tysona z Evanderem Holyfieldem (pierwszą wygrał Holyfield) Bestia dała o sobie znać w trzeciej rundzie. Przegrywający dotychczas Tyson postanowił użyć zębów. Efekt? Odgryziony kawałek prawego ucha. Dzikie zachowanie nie opłaciło się Tysonowi. Został zdyskwalifikowany.

Billy Collins (z lewej), Luis Resto Billy Collins (z lewej), Luis Resto Billy Collins (z lewej), Luis Resto

Panama Lewis: bokserski przestępca

Kolejny trener, który ma na koncie życie. Tym razem nie swojego ucznia, ale jego przeciwnika. W 1983 roku przyczynił się do śmierci Billy'ego Collinsa. Trenujący wówczas Luisa Resto Lewis przed walką w Madison Square Garden usunął z rękawic podopiecznego ochronną wyściółkę. W efekcie ciężkiego pobicia Collins trafił do szpitala. Z powodu zaburzeń wzroku musiał zakończyć karierę a po niespełna roku od walki, w której został okaleczony, popełnił samobójstwo. Lewisa skazano na 6 lat więzienia i dożywotnią dyskwalifikację. Nie przeszkodziło mu to być m.in. trenerem Mike Tysona.

Stanisława/Stanisław Walasiewicz: hermafrodyta z rekordem świata

Jedna z najsłynniejszych polskich lekkoatletek w historii także skrywała tajemnicę, choć daleko jej do oszustw wspomnianych wcześniej sportowców. Najpierw stała się słynna za sprawą medali i i rekordów świata (m.in. olimpijskie złoto w biegu na 100 m w Los Angeles w 1932 roku) . Po śmierci okazało się, że Stanisława mogła być Stanisławem. Sekcja zwłok zawodniczki, która całe życie mieszkała w USA wykazała, że Walasiewicz była obojnakiem (miała zarówno męskie jak i żeńskie narządy płciowe).