Sporty dziwne, ale czy najgłupsze?

Ludzka wyobraźnia nie zna granic. Nie inaczej jest w sporcie, gdzie można mnożyć przykłady dziwnych dyscyplin. Wyścigi w dźwiganiu żony, podwodne rugby, pościg za serem - oto te i kilka innych oryginalnych sportowych rywalizacji.

Dźwiganie żony

Sport rodem z zimnej Finlandii wywodzi się od podobno od tradycyjnego sposobu zdobywania kobiet - w zamierzchłych czasach Finowie porywali niewiasty z sąsiednich wiosek. Obecnie o porywaniu kobiet nie ma już mowy, do rywalizacji przystępuje się już z partnerką. Warunek - dźwigana pani musi ważyć co najmniej 49 kilogramów. W przypadku ''niedowagi'' jest dociążana. Do pokonania jest dystans 253 metrów często naszpikowany przeszkodami gwarantującymi widzom efektowne widowisko. Mistrzostwa świata w dźwiganiu żony odbywają się rokrocznie od 1992 roku w Sonkjajaravi w Finlandii.

Futbol na dwóch kółkach, hokej na jednym

Historia piłki nożnej w wydaniu rowerowym ma już ponad 100 lat. Od końca lat 20-tych XX wieku rozgrywane są mistrzostwa świata w Radballu/Cycle Ballu. Sport występuje w trzech podstawowych odmianach: dwuosobowej (na małym boisku rywalizują ze sobą dwie dwuosobowe drużyny), pięcioososobowej i sześcioosobowej.

Kolejnym zwykłym sportem, który doczekał się wersji na kołach (na jednym kole) jest hokej na monocyklu.

Pościg za serem

Szalony sport rodem z Wysp Brytyjskich. Od ponad 200 lat co roku w Cooper's Hill w okolicach Gloucester 20 szaleńców zbiega stromym zboczem w pogoni za krążkiem sera. Ser wpada na metę z prędkością ok. 100 km na godzinę, biegacze niewiele wolniej, chyba że po drodze wbiją się gdzieś w ziemię. Niestety w ubiegłym roku ze względów bezpieczeństwa (zbyt duża liczba gości) zawody zostały odwołane. W tym roku organizatorzy mają już nie dać plamy.

Kamień, papier, nożyczki

Ręka rękę  myje atakuje. Niewinna zabawa, która przerodziła się w walkę wręcz. Popularność kamienia, papieru i nożyczek okazała się na tyle duża, że od kilku lat organizowane są mistrzostwa świata. W 2008 roku gwiazdami tego typu pojedynku byli zawodnicy MMA Wanderlei Silva i Rich Franklin.

Jedzenie na czas

Jedna dyscyplina - wiele konkurencji. Zawody w jedzeniu, a właściwie żarciu na czas, mają wiele odmian.Najczęściej chodzi jednak o dania rodem z fast foodów: hamburgery, hot dogi czy pizzę. W ostatnich latach jedzeniowy sport doczekał się swojej gwiazdy. To Joey ''Szczęki'' Chestnut - 27-latek z Kalifornii, który postanowił zostać arcymistrzem w żarciu na czas. Niepozorny zawodnik (bo chudy) kolekcjonuje kolejne trofea bijąc kolejne rekordy. Chestnut już jest najlepszy na świecie w jedzeniu skrzydełek z kurczaka, hot dogów, steków oraz hamburgerów. Lista nadal się wydłuża, a - o dziwo ''Szczęki'' wcale nie robi się grubszy. Tajemnica jego sukcesu tkwi podobno w odpowiednim przygotowaniu żołądka na ogromne ilości jedzenia.

Sporty podwodne

Wiele normalnych o trochę mniej normalnych sportów doczekało się swoich wersji w wydaniu podwodnym. Pod powierzchnią stoczono między innymi pojedynki na pięści, walki zapaśnicze, grano w szachy. Zdarzały się także sporty zespołowe - jak choćby podwodny hokej, czy przedstawione powyżej rugby.

Pod wodą można też uprawiać sport, który nawet na powierzchni jest dosyć egzotyczny. Chodzi o stacking. Zabawa polega na jak najszybszym ustawieniu w odpowiedni sposób 9 lub 12 plastikowych kubków. Pod wodą plastikowe pojemniczki trzeba zastąpić czymś zdecydowanie cięższym.

Więcej o: