Nie tylko Lewandowski. 10 największych popisów strzeleckich w historii

Kibice w Polsce i na całym świecie żyją wyczynem Roberta Lewandowskiego, który we wtorek wbił Wolfsburgowi pięć goli w niecałe dziewięć minut. Choć to wyczyn historyczny i wyjątkowy, to jednak przed polskim napastnikiem nieraz trafiali się podobni "napastnicy-szaleńcy". Angielski magazyn "Four-Four-Two" przygotował listę dziesięciu z nich.
Mecz Hansa - Schalke Mecz Hansa - Schalke Fot. Frank Hormann / AP

10. Magnus Arvidsson

Jeśli myślicie, że to Robert jest superszybkim strzelcem, koniecznie musicie poznać Magnusa Arvidssona. Były szwedzki napastnik w 1995 roku zdobył hat-tricka w zaledwie 89 sekund i, dzięki wygranej 5:3 z Landskroną, uchronił swój zespół Hassleholm przed spadkiem do trzeciej ligi. No i zapracował na kontrakt z Hansą Rostock.

Zdjęcie Axer Sport Piłka nożna MATCH Zdjęcie Nike Piłka nożna Pitch Zdjęcie Spokey Piłka nożna CBALL
Axer Sport Piłka nożna MATCH Nike Piłka nożna Pitch Spokey Piłka nożna CBALL
Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info
Jose Luis Chilavert Jose Luis Chilavert Fot. Kuba Atys / AG

9. Jose Luis Chilavert

Trzy gole w jednym meczu to sytuacja nie aż tak bardzo wyjątkowa, chyba że strzelił je bramkarz. Ekscentryczny golkiper Paragwaju Jose Luis Chilavert w całej swojej karierze zdobył aż 67 bramek - to dzięki umiejętności dobrego wykonywania rzutów wolnych i karnych. W 1999 roku, w barwach argentyńskiego Velez Sarsfield, zanotował mecz, w którym ustrzelił hat-tricka - wszystkie trafienia zaliczył z rzutów karnych. Pechową drużyną była Ferro Carril Oeste.

A na koniec ciekawy cytat z Chilaverta, który słynął nie tylko z efektownych goli, ale i boiskowych awantur: "Zaliczyłem wiele bójek, ale czego właściwie ludzie się spodziewali? Z taka twarzą jak moja, muszę zgrywać złego gościa".

Oleg Salenko Oleg Salenko Fot. Shaun Botterill

8. Oleg Salenko

Nie ma zbyt wielu ciekawych faktów z kariery Olega Salenki. Jest wychowankiem Smieny Leningrad, w 1989 roku uzyskał tytuł Mistrza Sportu ZSRR, jego kariera była dość przeciętna, a na jej koniec trafił do Pogoni Szczecin. Aha, a w międzyczasie zdobył złoty but na mundialu w USA w 1994 roku i strzelił rekordowe pięć goli w meczu fazy grupowej z Kamerunem.

Zupełnie poważnie, był nieprawdopodobny mecz i nieprawdopodobny występ Salenki. W fazie grupowej strzelił jeszcze jednego gola i razem z Christo Stoiczkowem został królem strzelców mistrzostw, mimo że jego kadra nie wyszła nawet z grupy. A co ciekawe - ani przed mundialem, ani po nim Salenko nie zdobył już choćby jednej bramki więcej dla swojej reprezentacji.

Joe Payne Joe Payne Fot. Wikimedia Commons

7. Joe Payne

Niesamowite rzeczy działy się w lidze angielskiej w sezonie 1935/36. Zaczęło się od Teda Drake'a, który był autorem wszystkich siedmiu goli dla Arsenalu w meczu z Aston Villą (7:1). Po nim zaszalał Robert Bell, który zdobył dziewięć bramek w starciu Tranmere Rovers z Oldham Athletic (13:4). Mógłby 10, ale zmarnował rzut karny.

Szansy na podwójną zdobycz nie zmarnował za to John Payne, który w starciu Bristol Rovers z Luton Town (12:0) wbił dziesięć goli. A nie był nawet środkowym napastnikiem!

6. Archie Thompson

Thompson w barwach reprezentacji Australii zdobył 28 bramek w 54 meczach. Całkiem niezły bilans. Choć wypada mieć w pamięci, że aż 13 z nich strzelił w meczu z Samoa Amerykańskim. Słynne już starcie, wygrane przez Australię 31:0, zostało rozegrane w 2001 roku. Thompson strzelał tak dużo goli, że po 14. dla Australii zepsuł się stadionowy zegar.

Dieter Mueller Dieter Mueller Fot. Wikimedia Commons

5. Dieter Mueller

Lewandowski strzelił pięć goli w jednym meczu Bundesligi, ale to nie rekord. Ten należy do Dietera Muellera, którzy w meczu Koeln z Werderem w 1977 roku wbił sześć goli.

Musimy uwierzyć w to na słowo, bo tego dnia kamerzysta, który miał rejestrować mecz, zastrajkował. A ponoć co gol, to ładniejszy...

Robert Lewandowski po strzeleniu czterech goli Realowi Robert Lewandowski po strzeleniu czterech goli Realowi Fot. KAI PFAFFENBACH REUTERS

4. Robert Lewandowski

"Lewy"... Mecz z Wolfsburgiem to nie pierwszy jego strzelecki "wybryk". Wszyscy pamiętamy bowiem słynny już mecz w półfinale Ligi Mistrzów, kiedy Realowi Madryt wbił aż cztery gole.

A wracając do obecnego sezonu, warto pamiętać, że w ostatnich miesiącach Lewandowski już wcześniej popisał się szybko wbitym rywalowi hat-trickiem. W meczu reprezentacji Polski z Gruzją potrzebował na to trzech minut i 59 sekund.

Panagiotis Pontikos Panagiotis Pontikos Screen z Youtube'a

3. Panagiotis Pontikos

Rekord goli w meczu międzynarodowym należy do Thompsona (o nim pisaliśmy wcześniej), ale może on tylko pomarzyć o wyczynie Pontikosa, który swego czasu grał dla cypryjskiego klubu o pięknej nazwie Olympos Xylofagou. W 2007 roku w starciu z Ayios Athanasios Pontikos wbił aż 16 goli. Ostatecznie mecz skończył się wynikiem 24:3. Napastnik Xylofagou mógł wbić więcej trafień, ale zaciął się po przerwie, strzelając tylko cztery gole.

16 trafień wystarczyło, by wyrównać światowy rekord. Ten należy także do Stephan Staniso, który w meczu Racing Clugu z Aubry w 1942 roku także zdobył 16 bramek.

Denis Law Denis Law Screen z Youtube'a

2. Denis Law

To był szczęśliwy dzień dla Denisa Lawa. 28 stycznia 1961 roku w meczu Manchesteru City z Luton Town w FA Cup strzelił wszystkie sześć goli swojego zespołu, a "Obywatele" wygrali 6:2. Wyczyn to tym większy, iż mecz z powodu ulewy zakończono w 69. minucie. Podwójny hat-trick to rekord w Pucharze Anglii, później wyrównany przez Georga Besta, który w barwach United także wbił sześć goli, tyle że ekipie Northampton Town.

1. Ole Gunnar Solskjaer

Wynik Lewandowskiego jest imponujący. Polak w 45 minut strzelił pięć goli, co daje średnio jedno trafienie na dziewięć minut. Ole Gunnar Solskjaer w meczu Manchesteru United z Nottingham w 1999 roku zdobył co prawda jedną bramkę mniej, na boisko też wszedł z ławki, ale na cztery gole potrzebował ledwie 18 minut! Ostatecznie "Czerwone Diabły" wygrały 8:1.

Taka już dola dżokera. W tym samym roku w finale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium Solskjaer też był rezerwowym, a w doliczonym czasie gry zapewnił United legendarny już niemal triumf 2:1.

Więcej o: