Sportowiec Tygodnia #5. Stowalczyk?

Od początku 2012 roku internauci wybierają sportowych bohaterów tygodnia w ramach rankingu "Sportowiec Tygodnia" prowadzonego przez Sport.pl na Facebooku. Wybierają spośród Polaków startujących w kraju i zagranicą oraz zagranicznych sportowców reprezentujących polskie drużyny. Kandydatury przedstawiane są w poniedziałek przez dziennikarzy Sport.pl - zapraszamy do zapoznania się z propozycjami z okresu 30 stycznia - 5 lutego.
W 2012 przyszły kolejne dwa sukcesy - w Zakopanem i Predazzo. Na zdjęciu polski skoczek po triumfie we Włoszech z Gregorem Schlierenzauerem i Andersem Bardalem. Stoch zakończył sezon na piątym miejscu w generalce. W 2012 przyszły kolejne dwa sukcesy - w Zakopanem i Predazzo. Na zdjęciu polski skoczek po triumfie we Włoszech z Gregorem Schlierenzauerem i Andersem Bardalem. Stoch zakończył sezon na piątym miejscu w generalce. Fot. GIAMPIERO SPOSITO REUTERS

Na razie najlepszy Stoch...

... ale czy skoczek narciarski znów będzie triumfował w rankingu za poprzedni tydzień?

W czterech odsłonach "Sportowca Tygodnia" Kamil Stoch wygrywał głosowanie kibiców już dwa razy - tydzień temu zdobył 78 proc. głosów.

Ale i Justyna Kowalczyk jest królową zimy! W pierwszym rankingu, za pierwszy tydzień 2012 roku, narciarka zdobyła aż 83 proc. głosów internautów.

Kto będzie górą w tym tygodniu?

Jakub Błaszczykowski Jakub Błaszczykowski Fot. ALEX DOMANSKI REUTERS

Jakub Błaszczykowski

Co? Że gola nie strzelił, ani asysty nie miał? Nie szkodzi - wiecie, że w końcówce okna transferowego Zenit Sankt Petersburg oferował za Polaka 6 mln euro, ale Borussia Dortmund nie chciała sprzedać kapitana reprezentacji Polski? Uwaga, powtarzam - polski piłkarz i 6 mln euro... Szef Borussii Hans-Joachim Watzke: - Rzeczywiście pojawiła się możliwość transferu Kuby, ale nawet o tym nie myśleliśmy.

Po kontuzji Mario Götze Błaszczykowski jest dla mistrzów Niemiec nieoceniony. W tym roku uważa się go za jednego z najbardziej pracowitych piłkarzy Borussii. W piątek, gdy dortmundczycy pokonali Norymbergę 2:0, Polak miał najwięcej sprintów (28) i był w czołówce graczy, którzy przebiegli najwięcej kilometrów (10,6).

Ma mój głos - kapitan reprezentacji Polski jest na fali!

Marcin Gortat i Marcus Camby Marcin Gortat i Marcus Camby Fot. STEVE DIPAOLA REUTERS

Marcin Gortat

28-letni środkowy praktycznie od początku sezonu gra równo, w tej chwili jest najlepszym strzelcem Phoenix Suns (15,2 punktu), ma też najwięcej zbiórek w drużynie (10,5). W minionym tygodniu znów był bardzo solidny, za serię 15 spotkań z minimum 10 zbiórkami został wymieniony w kontekście osiągnięć Charlesa Barkley'a z czasów w Suns, ale zaczął też Gortat grać bardziej efektownie. Czy na tyle, by docenili go internauci?

W głosowaniu na mecz gwiazd NBA Gortat zebrał 136 tys. głosów z całego świata - z jednej strony dużo, z drugiej o wiele, wiele za mało, by myśleć o piątce Zachodu. Cóż konkurencję Gortat ma silną - i w NBA, i w "Sportowcu Tygodnia".

Do 136 tys. głosów dodam jeden, malutki, w tym rankingu. Głosuję na MG4.

Sebastian Janikowski Sebastian Janikowski Fot. Jack Dempsey AP

Sebastian Janikowski

Nie jest futbol amerykański w Polsce popularny, a Pro Bowl to nie Super Bowl, ale występ Polaka w meczu gwiazd najpopularniejszej amerykańskiej ligi jest godny odnotowania. Tym bardziej, że Janikowski miał świetny sezon, swoimi kopami bił rekordy i jest uważany za jednego z najlepszych graczy na swojej pozycji w ostatnich latach.

We wspomnianym Pro Bowl Janikowski zdobył 11 punktów, a jego zespół American Football Conference pokonał w Honolulu drużynę National Football Conference 59:41. 33-letni kopacz pochodzący z Wałbrzycha tylko raz trafił z gry - w trzeciej kwarcie z odległości 37 jardów (około 34 metrów), czym zapewnił swojej ekipie pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu (31:28). Poza tym Janikowski ośmiokrotnie celnie kopał piłkę z podwyższenia, zdobywając dodatkowy punkt po przyłożeniach kolegów.

Kopię... Wróć - głosuję na Janikowskiego.

Justyna Kowalczyk Justyna Kowalczyk Fot. Sergei Grits AP

Justyna Kowalczyk

Hm... Co tu właściwie pisać, skoro ma się wrażenie, że podziw wyrażany wobec naj, naj, naj Kowalczyk przyjmował w ostatnich miesiącach i latach wszystkie możliwe formy?

Zróbmy po prostu wyliczankę: w Moskwie, w sprincie techniką dowolną, Polka wygrała i objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W Rybińsku była siódma na 10 km techniką dowolną i prowadzenie to straciła. Ale w sobotę, znów w Rybińsku w biegu łączonym na 15 km, była druga, wyprzedziła Marit Bjoergen i odzyskała pierwsze miejsce w PŚ. To wszystko, rzecz jasna, w wielkim mrozie i emocjach...

Głosowanie na Kowalczyk to już nawyk. Nie można się odzwyczaić...

Kamil Stoch wygrywa w Val di Fiemme Kamil Stoch wygrywa w Val di Fiemme Fot. GIAMPIERO SPOSITO REUTERS

Kamil Stoch

Last but not least - jak mawiają Amerykanie. - Czułem się tu prawie jak w Zakopanem. Atmosfera była wspaniała, a tutejszą skocznię też bardzo lubię - mówił Stoch, zwycięzca niedzielnego konkursu we włoskim Predazzo. I czwarty zawodnik klasyfikacji Pucharu Świata.

Po pierwszej niedzielnej serii był trzeci, ale w drugiej, kiedy Gregor Schlierenzauer wylądował na 130 metrze i znalazł się za Stochem przegrywając o 1,6 pkt, w Predazzo rozpoczął się polski karnawał. Po skoku prowadzącego na półmetku Andreasa Wanka - 122 m przy zachwianym lądowaniu ostatecznie dało Niemcowi dziewiąte miejsce - pod skocznią rozległo się gromkie "Dziękujemy". Kilka chwil później fani razem ze Stochem odśpiewali "Mazurka Dąbrowskiego".

Nie śpiewać, głosować! Albo i jedno, i drugie.