Sportowiec Tygodnia #4

"Sportowiec Tygodnia" to cotygodniowy plebiscyt, w którym internauci wybierają sportowego bohatera minionych siedmiu dni. Wybierają spośród Polaków startujących w kraju i zagranicą oraz zagranicznych sportowców reprezentujących polskie drużyny. Wyróżniamy tych, którzy zapewniają nam wielkie emocje - zdecyduj, kto będzie na pierwszym miejscu!
Bartosz Jurecki Bartosz Jurecki Fot. IVAN MILUTINOVIC REUTERS

Po paśmie sukcesów słabszy tydzień w polskim sporcie

"Pero, Pero, bilans musi wyjść na zero" śpiewał przed laty Jan Kaczmarek. Przypomniałem sobie o tej piosence gdy Łukasz Cegliński wysłał mi listę kandydatów do tej edycji Sportowca Tygodnia.
Tydzień temu mieliśmy tyle sukcesów, że trudno było wybrać jednego Sportowca Tygodnia. Teraz przyszedł czas na porażki: i Agnieszki Radwańskiej i piłkarzy ręcznych. Nawet Marcin Gortat po serii świetnych meczów zaczął grać słabiej.
W poprzednim rankingu zwycięzcą okazał się Marcin Wichary, który zebrał 41 procent głosów internautów w sondażu na facebookowym profilu rankingu i wyprzedził Justynę Kowalczyk oraz Roberta Lewandowskiego.

Kto waszym zdaniem był najlepszy między 22 a 29 stycznia?

Ariel Borysiuk

O transferze młodego pomocnika Legii sportowe media mówiły i pisały przez pół tygodnia. W sobotę oficjalna strona Legii poinformowała, że klub porozumiał się z Kaiserslautern, a Borysiuk zaakceptował warunki kontraktu. Czekały go tylko testy medyczne i popisanie umowy. Miał kosztować ok. 2 mln euro. W niedzielę wieczorem pojawiły się informacje, że Belgowie z  Club Brugge wrócili do gry o Polaka. Jedno jest pewne: Borysiuk pożegnał się już z kolegami z Legii. Teraz, w wieku zaledwie 20 lat zacznie karierę zagraniczną.

Poradzi sobie na zachodzie! Głosuję na Borysiuka

Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski

Polski debel zaczął tydzień od wygranej w III rundzie Australian Open nad solidną czesko-słowacką parą Frantisek Cermak/Filip Polasek. W ćwierćfinale trafili na najlepszy debel świata, Mike'a i Boba Bryanów. Polacy nie pierwszy raz pokazali, że należą do światowej czołówki. Ostatecznie ulegli 1:2, ale po trzech zaciętych do ostatnich piłek setach. Ich rywale pogromców w Melbourne znaleźli dopiero w finale.

Ciężkie losowanie, ale zrobili co mogli. Głosuję na "Frytkę i Matkę"

Agnieszka Radwańska Agnieszka Radwańska GETTY IMAGES/Mark Dadswell

Agnieszka Radwańska

Świetny pierwszy tydzień w Australian Open nie dał Radwańskiej miejsca na podium w rankingu Sportowca Tygodnia #3. W tym niestety  już tylko przegrywała. W poniedziałek w III rundzie debla w parze z Danielą Hantuchową ze Słowacji a we wtorek w singlu z Wiktorią Azarenką.
Nominujemy ją jednak, gdyż po raz piąty zagrała w ćwierćfinale Wielkiego Szlema. W dodatku była jedną z dwóch tenisistek (ta druga to Kim Clijsters) które były w stanie znakomicie dysponowanej Azarence urwać seta. A w poniedziałkowym rankingu WTA Polka znajdzie się na najwyższej w karierze szóstej lokacie.

Agnieszka wciąż idzie do przodu. Jestem na 'tak'!

Kamil Stoch

Stoch pierwszy raz w tym sezonie oddał podczas jednego weekendu cztery długie i równe skoki. W sobotę dało mu to trzecie a w niedzielę drugie miejsce na konkursach Pucharu Świata w Japonii.  - Jestem minimalnie zawiedziony, że nie udało się wygrać, bo jestem w bardzo dobrej dyspozycji - mówił po niedzielnym konkursie Stoch.
Równa forma pozwala mu myśleć o ataku w klasyfikacji generalnej PŚ. Do czwartego Thomasa Morgensterna traci tylko 34 punkty. Gregor Schlierenzauer i Anders Bardal też są do dogonienia.

Leć, Kamil, Leeeeeć! Masz mój głos!

<b>Kamil Syprzak</b> - 22 lata, obrotowy i wychowanek Orlenu Wisły Płock. Pierwsze powołania dostawał od Wenty już w 2010 r., ale zadebiutował dopiero rok później.
Polacy w swojej grupie zmierzą się z Francją, Serbią i Rosją. Relacje Z czuba i na żywo ze wszystkich spotkań reprezentacji Polski w Sport.pl Kamil Syprzak - 22 lata, obrotowy i wychowanek Orlenu Wisły Płock. Pierwsze powołania dostawał od Wenty już w 2010 r., ale zadebiutował dopiero rok później. Polacy w swojej grupie zmierzą się z Francją, Serbią i Rosją. Relacje Z czuba i na żywo ze wszystkich spotkań reprezentacji Polski w Sport.pl Fot. MARKO DJURICA REUTERS

Kamil Syprzak

Polscy piłkarze ręczni na własne życzenie nie zagrali w decydującej fazie Mistrzostw Europy. W poniedziałek przegrali z Macedonią i mimo pokonania Niemców zajęli w tabeli miejsce za Serbami i Duńczykami.
Kto wie, czy w pamięci kibiców z tych mistrzostw nie pozostanie jednak przede wszystkim błysk talentu młodego  Kamila Syprzaka? 20-latek dokonywał cudów w meczu z Niemcami. w cztery minuty zdobył trzy gole, potrafiąc znaleźć sposób na celny rzut nawet przy asyście dwóch rywali. Nasza reprezentacja będzie jeszcze miała z niego pociechę!

Wygrana z Niemcami zawsze smakuje. Dzięki Kamil!