Osobiste podsumowanie roku 2015. Piątka na topie i pięciu przegranych

Sportowe podsumowanie roku 2015 jest bardzo osobiste Przedstawiamy pięciu wygranych i pięciu przegranych ludzi bydgoskiego sportu. Zaczynamy od tych, którym nie wyszło.
Mariusz Rumak Mariusz Rumak TYMON MARKOWSKI

Mariusz Rumak

W gronie przegranych 2015 pierwszy jest trener. Przykład sportowej sytuacji, w której niewiele więcej niż włos dzieli sukces od klęski. Mało przecież brakowało, żeby misja utrzymania Zawiszy w ekstraklasie Rumakowi się udała. Po fatalnej jesieni 2014, którą zespół zakończył z 9 pkt w 19 meczach, wiosna była całkowicie inna: 6 zwycięstw z rzędu, a potem ciągle bardzo blisko wyjścia ze strefy spadkowej. Niestety się to nie udało. Na przeszkodzie stawała, a to bramka stracona w ostatnich minutach meczu z Górnikiem Łęczna, a to niewykorzystane okazje w zakończonym bezbramkowo spotkaniu z Piastem Gliwice.

Mikołaj Burda (trzeci z lewej) Mikołaj Burda (trzeci z lewej) Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta

Mikołaj Burda

Wśród przegranych widnieje jako przedstawiciel nieszczęśliwej ósemki wioślarzy, która sprawiła sobie i kibicom wielki zawód, nie awansując do finału A mistrzostw świata. Jeszcze większą porażką był fakt braku kwalifikacji olimpijskiej dla osady. Na MŚ w Aiguebelette wioślarze Zawiszy Bydgoszcz (Michał Szpakowski, Piotr Juszczak, Krystian Aranowski i sternik Daniel Trojanowski), LOTTO-Bydgostii (Mikołaj Burda), Wisły Grudziądz (Mateusz Wilangowski) i AZS UMK Energi Toruń (Robert Fuchs) nie obronili brązowego medalu z 2014 roku. Mają jeszcze szansę na awans na igrzyska. Ostatnią przepustką są jeszcze regaty w Lucernie, ale tam awansuje tylko jedna osada.

Piotr Makowski Piotr Makowski Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Piotr Makowski

Reprezentacja Polski siatkarek ? to pierwsza sportowa misja, która nie wyszła trenerowi rodem z Bydgoszczy i związanemu z naszym miastem od początku swej kariery. Najbardziej doświadczone zawodniczki kadry z Anną Werblińską oraz Katarzyną Skowrońską-Dolatą na czele od początku twierdziły, że chcą mieć szkoleniowca zagranicznego, i chłodno, oględnie mówiąc, przyjęły nominację Makowskiego. Skończyło się na tym, że został zmuszony do gruntownego przemeblowania i odmłodzenia reprezentacji. Nowa ekipa nie była w stanie osiągnąć awansu np. na mistrzostwa świata i Makowski zrezygnował z prowadzenia kadry.

Marcin Dołęga Marcin Dołęga Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Marcin Dołęga

Bardzo smutny koniec kariery ma trzykrotny mistrz świata, Marcin Dołęga. Trudno inaczej prorokować o przyszłości ciężarowca Zawiszy, który został przyłapany na dopingu i ukarano go dwuletnią dyskwalifikacją. Upadek Dołęgi rozpoczął się od tego, że we wrześniu ub. roku wykryto u niego podwyższony poziom pochodnej nandrolonu. Kilka miesięcy trwała procedura odwołań i badań, ale w końcu kara weszła w życie w tym roku. Liczy się od 15 października 2014 roku. Będzie mógł wrócić do sportu 15 października 2016 roku, a więc już po Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Dołęga będzie miał wówczas 34 lata i skończą się jego marzenia o olimpijskim medalu.

Anita Osuch i Radosław Osuch Anita Osuch i Radosław Osuch PAWEL MALINOWSKI

Radosław Osuch

Stracić 7 milionów złotych ? trudno nazwać to inaczej niż porażką. Właściciel bydgoskiego Zawiszy tyle akurat stracił z powodu spadku zespołu do I ligi. 7 milionów złotych to kwota, jaką klub otrzymywał z nc+ płacącej klubom ekstraklasy za prawa do transmisji telewizyjnych. W I lidze stawka ta wynosi zaledwie 250 tys. zł ? to miara różnicy, którą musi teraz częściowo choć zasypać właściciel. Gruntowna przebudowa zespołu dokonana zimą 2014/15 prawie się udała, ale ?prawie? oznacza tylko tyle, że Zawiszy zabrakło jednego wygranego meczu do uratowania się przed spadkiem po dwóch sezonach spędzonych w ekstraklasie, zwycięstwach w Pucharze Polski i Superpucharze.

Władysław Gollob

Pierwszy na liście pięciu wygranych 2015 jest nowy właściciel Polonii. Magia nazwiska Gollob jest wszechpotężna. Działa ciągle tak mocno, że stowarzyszenia kibiców Polonii nie mówią złego słowa o planach nowego właściciela związanych z budową zespołu na nowy sezon. Planach rozsądnych, od razu dodajmy, i skrojonych na miarę obecnych możliwości klubu, który wreszcie przestanie żyć ponad stan ? w tym już głowa Władysława Golloba, który kupił Polonię od miasta. Z drużyny odeszło czterech z pięciu najlepszych żużlowców tego sezonu: Szymon Woźniak, Patrick Hougaard, Robert Kościecha i Robert Miśkowiak. Zespół tworzą zawodnicy, na których Polonię stać ? i to też już jest zwycięstwo Golloba.

Marcin Jędrzejewski (z prawej). Obok Szymon Woźniak Marcin Jędrzejewski (z prawej). Obok Szymon Woźniak PAWEL MALINOWSKI

Szymon Woźniak

Drugi z przedstawicieli Polonii, który akurat ten klub opuścił. Największy talent bydgoskiego żużla od czasów Tomasza Golloba. Jego kariera rozwijała się bardzo systematycznie, a w poprzednim roku zakończył starty w kategorii młodzieżowca złotym medalem mistrzostw Polski juniorów. Ostatni taki sukces w Polonii zaliczył Tomasz Gollob. Woźniak po tym sezonie, w którym był najlepszym żużlowcem Polonii w Nice Polskiej Lidze Żużlowej (9. średnia w rozgrywkach ? 2,057 pkt), został zawodnikiem Betardu Wrocław. Drużyna wicemistrza Polski 2015 będzie się zaliczała do faworytów do medali w następnym sezonie. Woźniak trafił do silnej drużyny z bardzo mocnym składem. To także odważna decyzja 22-latka.

<b>Paweł Wojciechowski</b><br>
Mistrz świata z 2011 roku wreszcie jest zdrowy i wrócił do wysokiego skakania. Tegoroczny wynik 4.76 daje mu czwarte miejsce wśród zgłoszonych do konkursu skoku o tyczce. Wszystko może się zdarzyć, gdyż z powodu kontuzji do Sopotu nie przyleciał Francuz Renaud Lavillenie. Paweł Wojciechowski
Mistrz świata z 2011 roku wreszcie jest zdrowy i wrócił do wysokiego skakania. Tegoroczny wynik 4.76 daje mu czwarte miejsce wśród zgłoszonych do konkursu skoku o tyczce. Wszystko może się zdarzyć, gdyż z powodu kontuzji do Sopotu nie przyleciał Francuz Renaud Lavillenie. Fot. PHIL NOBLE REUTERS

Paweł Wojciechowski

Lekkoatleta bydgoskiego Zawiszy to piękny przykład sportowca odrodzonego z popiołów. Mistrz świata w skoku o tyczce z roku 2011 przeżył potem prawdziwy czyściec. Nękany kontuzjami, począwszy od grudnia 2011 roku, zawodnik nie był w stanie przygotować odpowiedniej formy na igrzyska olimpijskie w Londynie i odpadł już w eliminacjach. Potem przez półtora roku w ogóle nie mógł startować. W poprzednim sezonie Wojciechowski został wicemistrzem Europy. W tym roku zdobył brązowy medal mistrzostw świata. Na 2016 ma kolejny cel ? podium olimpijskie w Rio de Janeiro.

Waldemar Kotecki

Midas zamieniał wszystko, czego się dotknął, w złoto. Główny sponsor koszykarek Artego zamienił na razie swoje milionowe wkłady w zespół w brąz (dwukrotnie) i srebro. W tym roku, w finale Tauron Basket Ligi Kobiet Artego przegrało walkę o złoty medal z krakowską Wisłą. Wcześniej jednak krezusi z Krakowa byli praktycznie nietykalni, a w tegorocznym finale bydgoszczanki wygrały już z nimi mecz w finałowym starciu. Plan na ten sezon dla szkoleniowca zespołu, Tomasza Herkta, i drużyny to kolejne podejście do mistrzostwa Polski. Artego zostało po to wzmocnione, ma szerszy skład. Na razie koszykarki zajmują 3. miejsce.

Pierwszy trening Cracovii. Grzegorz Sandomierski Pierwszy trening Cracovii. Grzegorz Sandomierski JAKUB OCIEPA

Grzegorz Sandomierski

Andre Micael, Josip Barisić, Iwan Majewski, Luka Marić, Bartłomiej Pawłowski, Wojciech Kaczmarek, Jakub Wójcicki, Cornel Predescu, Cristian Pulhac, Jakub Świerczok, Sebastian Ziajka ? długa jest lista piłkarzy, którzy opuścili Zawiszę po spadku z ekstraklasy. Wśród nich był Grzegorz Sandomierski. Wydawało się, że nie będzie mu łatwo w Cracovii, gdzie miejsce w bramce zajmował niezagrożenie Krzysztof Pilarz. Sandomierski miał być rezerwowym, ale odkąd zagrał w 10. kolejce ekstraklasy od pierwszej minuty, nie opuścił bramki już nawet na chwilę. Jego zespół zajmuje obecnie 3. miejsce i będzie walczył o europejskie puchary.