Sport.pl

Biczfejs na środę

I naprawdę nie chcemy na siłę doszukiwać się jakiejś smutnej prawidłowości w fakcie, że pojawienie się kolejnej porcji środowych biczfejsów poprzedzają publiczne porywy namiętności w wykonaniu Piqueiry, albo że to właśnie publiczne namiętności w wykonaniu Piqueiry zapowiadają nadejście środowej porcji biczfejsów, ale ta powtarzająca się tendencja zwyczajnie nas przeraża. Nie, dzięki Geri, nie fatyguj też koleżanki, chcemy takiego supportu, strzelanie biczfejsów wychodzi nam i twoim kolegom całkiem dobrze nawet bez zżerającej od środka zazdrości. Zresztą zobaczcie same....

1. Sugestywne wydęcie dolnej wargi

Na uspokojenie tej napiętej sytuacji, krótka audiencja Króla, u którego sama nasza insynuacja, poczyniona we wstępie, jakoby "Biczfejs na środę" wcale nie służył do codwutygodniowego oddawania należnej mu czci, wzbudziła czystą, wyrażoną w sugestywnym wydęciu dolnej wargi, pogardę. (dzięki, moncia30!)

david villa

ha! Ktoś jeszcze chce coś powiedzieć?

Fernando Torres Fernando Torres ROB MATTHEWS / BPI/EAST NEWS/Rob Matthews

2. Biczfejs z ruchem głowy

...który taajedynaa9 zapowiada w sposób następujący...

"Tak, wiem, że Torres opanował już chyba wszystkie innowacje w biczfejsie w ruchu, ale to i tak jest coś czego jeszcze nie było ; D"

...a Wy zapewne siedząc sobie niewinnie przed monitorami waszych komputerów nie zdajcie, ba! nawet nie jesteście w stanie zdawać sobie sprawy, że już za chwilę waszym oczom ukaże się biczfejs z goła niezwykły, prekursorski w swej kategorii, będący esencją wyrafinowania połączonego z ponadczasową elegancją i niedefiniowaną klasą, ale przede wszystkim biczfejs piękny...

fernando torres

To jest zdecydowanie biczfejs, którego mógłby strzelić Xabi Alonso, gdyby jego idealna muszka przechyliła się o nadprogramowe dwa stopnie w lewo, a niepożądana, nieestetyczna nitka wyszła z grafitowego pullowerka.

(za zdjęcie powyżej dziękujemy niebieskiej w sercu eRce)

 Ibrahim Afellay Ibrahim Afellay GETTY IMAGES/David Ramos

3. "Łaaaaaaaaaaaał!"

Bo komentatorzy na całym świecie mogą sobie mówić że Ibi ma problemy z aklimatyzacją w Barcelonie, że nie umie dopasować się do jej stylu, że to chyba w ogóle nie jego "klimaty", ale my w temacie wiemy swoje i mieści się to właśnie w tym jednym "Łaaaaaaaaaaaał!" i powodującym je biczfejsie, o którym pisała do nas carmen90:

"Łaaaaaaaaaaaał! Ibi mnie po prostu pokonał tym biczfejsem. Co tu dużo mówić, widać szkołę mistrza. Tak to jest jak się uczy od najlepszych"


Szkoła mistrza, oj szkoła mistrza.

Pedro Pedro internet

4. Biczfejsowy debiut

(sponsorowany przez torreadorque, dzięki!)


W gronie stałych wyjadaczy tej rubryki nie może się jednak zabraknąć zupełnego debiutanta, który dopiero wczoraj dowiedział się jak piękny jest świat widziany z perspektywy napiętych w najpiękniejszym z grymasów mięśni twarzy. Taa...i powiedzcie jak bardzo dziwi Was fakt, iż gra on w Barcelonie. Pedro, pozwól...

Pedro

Czy strzelanie biczfejsa w słomianym sombrero na głowie powinnyśmy zakwalifikować jako jego indywidualną wariację?

Pep Guardiola Pep Guardiola internet

5."Do mnie mówisz, Ciachoredaktorko?"

Tak, tak, nasz ulubiony gatunek biczfejsa powraca w wielkim stylu, a z nim zdobiącym twarz dumnie kroczy ku nam Pep Guardiola. A my, mimo, że nie wiemy co się stało z jego fioletowym pullowerkiem, cokolwiek to jest nie mamy z tym nic wspólnego,...i tak w ogóle to nie nasza wina...nie chciałyśmy... i...przepraszamy za wszystko po stokroć, czujemy wzrastająca w nas przerażenie i nieznany dotąd poziom lęku.


(za zaznajomienie nas z pełnym odrazy spojrzeniem Pepa dziękujemy NatalieK)

Więcej o: