Awanturki, młode ciacha i Edisona Cavani - piłkarski weekend w Europie

I jeszcze jedno bardzo dziwne zdjęcie Dimitara Berbatowa, jedno, rozdzieranie szat nad Realem i jeden Niezły Kozak.





Edinson Cavani Edinson Cavani AP/Salvatore Laporta

Ale najpierw Edinson Cavani

Nasze urugwajskie kochanie o fenomenalnych kościach policzkowych, włosach z reklamy szamponu "lśniące i mocne" i spojrzeniu, które nie wiedzieć czemu przywodzi nam na myśl Pocahontas, co jakiś czas daje o sobie znać, co przychodzo mu tym łatwiej, ze jego Napoli radzi sobie w tym sezonie nadspodziewanie dobrze, i na przykład wcozraj pokonało Sampdorię 4:0, przy czym hat-tricka ustrzelił właśnie nie kto inny jak nasz Edinson. Miauuuu.

 

Napoli Uruguayan striker Edinson Cavani, face to camera, embraces his Colombian teammate Juan Camilo Zuniga after scoring during a Serie A soccer match between Napoli and Sampdoria at Naples' San Paolo stadium, southern Italy,  Sunday, Jan. 30, 2011.  (AP Photo/Salvatore Laporta)

 

 


Ej, też tak chcemy. Możemy nawet w tym celu strzelić gola Sampdorii.

Thomas Mueller, Mikael Silvestre Thomas Mueller, Mikael Silvestre AP Photo

Awanturka w Bayernie

A raczej w Bremie, ale między Bawarczykami. Thomas Mueller i Arjen Robben postanowili nakręcić autorski odcinek "Wojny , o czym donosi nam Aga, i co ilustruje materiał obrazkowy.

 

 

 

 

 

 

Jak donosi Aga:

 

 

"Arjen Robben przyłożył w twarz Thomasowi Muellerowi, bo ten się go
czepiał za zbyt egoistyczną grę i "za bardzo machał rękoma" (sic!)."

 



Wiemy, powinnyśmy powiedzieć, że nieładnie, niesportowo i w ogóle "naughty, naughty'', ale zdenerwowany Thomas Mueller jakoś strasznie nas kręci. Prawie tak bardzo jak zwycięstwo Bayernu.

 

 

 Mats Hummels Mats Hummels AFP/GETTY IMAGES/JOHN MACDOUGALL

Borussia wciąż na fali


To jednak nie koniec smaczków w Bundeslidze. Jakiś czas temu, w którymś tam kąciku niemieckim zachwycałyśmy się już młodziutkim (rocznik 1992) Mario Goetzem, teraz zaś
askawtn przekonuje nas, że jest więcej powdów do zachwytu, i no cóż... chyba damy się przekonać, zwłaszcza, że nie odbyło się bez prób korupcyjnych:

 


Z gołymi rękami nie wypada przedstawiać nowego Ciacha, - pisze askawtn - więc dokopałam się do całkiem smakowitych zdjęć Mario bez koszulki (podobno zdjęcie bez koszulki jest biletem na ciacha.net, prawda to? :P)

 

 

 

Sonntag 18.07.2010, 1. Bundesliga Saison 10/11 - BV Borussia Dortmund im Trainingslager in Stegersbach / Oesterreich,   Making of der Werbeaufnahmen fuer den BVB Merchandising Katalog  Thema des Katalogs: Klettern an einer Natursteinwand Mario Goetze (BVB)  Foto: DeFodi.de +++ Copyright Vermerk DeFodi.de -- DeFodi Ltd. & Co. KG, Wellinghofer Str. 117, D- 44263 D o r t m u n d, sport@defodi.de, Tel 0231-700 500 44, Fax 0231-700 54 90, C o m m e r z b a n k  D o r t m u n d, Kto: 36 11 76 100, BLZ: 440 400 37 // BIC COBADEFF440 // IBAN: DE74 4404 0037 0361 1761 00 // Steuer-Nr.: 315/5803/1864 , USt-IdNr.: DE814907547 - 7% MwSt.

 


Prawda, ale przepustką na Ciacha jest też posiadanie słodkiej buzi, asysty przy golach dla Borussi, i bycie kolegą Matsa Hummelsa, który nie omieszkał przyłożyć swej pięknej nogi do trzybramkowego zwycięstwa chłopców z Dortmundu nad Wolfsburgiem.

 

 

Libor Kozak Libor Kozak AFP/GETTY IMAGES/ALBERTO PIZZOLI

Piękni Włosi strzelają


Nawet, jeśli nie do końca są, jak Libor Kozak Włochami, i nawet, jeśli strzelają (jak Libor Kozak) Polakom, ale strasznie chciałyśmy uniknąć niewybrednych żartów z jego nazwiska, których ostatnio nie mogłyśmy powsytrzymać. No ale wtedy usprawidliwał nas amok po jego opętańczym striptizie, teraz zaś musimy się zadowolić Liborem w koszulce.

 

 




Na pocieszenie mamy innego ciachowego strzelca - tak, zgadłyście, to Claudio Marchisio opanowujący sztukę leżenia na trawie z Alessandrem del Piero na plecach w stopniu arcymistrzowskim. Claudio, tęskniłyśmy.

 

 

 

Juventus' Claudio Marchisio, bottom, celebrates with his teammate Alessandro del Piero after he scored during a Serie A soccer match between Juventus and Udinese at the Olympic Stadium in Turin, Italy, Sunday, Jan. 30, 2011. (AP Photo/Alberto Ramella)

Dimitar Berbatov Dimitar Berbatov Image via Kickette.com

Tymczasem w Anglii...

Ligi nie ma, jest Puchar, w którym raczej zwyciężają faworyci, nie licząc sensacyjnej dosyć porazki Tottenhamu z Fulham, Fabregas strzela, ale z karnego, w czas ligowej posuchy musimy więc zabić nudę zdjęciem znalezionym dziś na Kickette, przy czym słowo "zabić" w kontekście tego zdjęcia nabiera bardzo literalnego wymiaru.

 

 


 

 

 

Eeee... to ten, no, coś mówiłyście o Torresie w Chelsea?


Mesut Ozil Mesut Ozil GETTY IMAGES/Jasper Juinen

Barcelona ucieka Realowi

I mamy przez to trochę ciche dni w redakcji, ponieważ jedne z nas się szyderczo cieszą, drugie głośno płaczą, a trzecie zdradzają poniewieranego Mesuta z jakimś bliżej nieznanym duńskim szczypiornistą. Tymczasem Barcelona wygrywa (Leo x 2, Pedro x1), a Real... Real przegrywa! Z Ossasuną! Jesteśmy zbulwersowane, zniesmaczone i zrozpaczone i udajemy się na emigrację wewnętrzną. O tak:

 

 

PAMPLONA, SPAIN - JANUARY 30:  Head coach Jose Mourinho of Real Madrid checks his watch during the La Liga match between CA Osasuna and Real Madrid at Estadio Reyno de Navarra on January 30, 2011 in Pamplona, Spain.  (Photo by Denis Doyle/Getty Images)

 



Przynajmniej jedna trzecia z nas.

 

 


 

 

PS. Na zdjęciu głównym Ozil, gdy dowiedział się, że ruby blue romasnuje z Hansonem. Ruby, on się nazywa jak chłopiec z boysbandu!

 

 


PS2. Hansen, Hanson, who cares.

 

 

 

rybka

Więcej o: