Wszytskie hat-tricki weekendu...

...i kilka innych ciachowych przypadków. Swoją drogą, musimy wymyślić jakąś nazwę dla piłkarskiego weekendu, w którym padają trzy hat-tricki. Może hat-week? Nieeee, to brzmi, jakbyśmy sepleniły...

 

 


Gerard Pique i BOjan Krkić Gerard Pique i BOjan Krkić internet

Barcelona znów masakruje, czyli hat-trick po raz pierwszy

Trzy gole Leo Messiego w meczu Barcelony z biedniutką Almerią nie stanowiły nawet połowy bramek jakie Barca zdobyła tamtego wieczora. Poza Leosiem do siatki trafiał także (dwa razy) Bojanek) oraz Andres Iniesta i Rodriguez. Co nie oznacza, że jako ilustracji do tego slajdu nie możemy użyć przesłodkiego zdjęcia nadesłanego nam przez Simbelmyn. Jakiś problem?

 

 

Real Madryt Real Madryt GETTY IMAGES/Manuel Queimadelos Alonso

Real nie zna litości, czyli hat-trick po raz drugi

Zastanawiamy się, co musieli czuć piłkarze Królewskich, gdy po rozgromieniu Athletiku Bilbao 5:1, dowiedzieli się, że Barcelona wygrała 8:0... Gdyby jednak wiedzieli, że my kochamy ich tak samo, niezależnie od kilku bramek różnicy, i że hat-trick Cristiano Ronaldo świętujemy w redakcji trzykrotnym ''hip hip hurra!'', być może czoła by im się trochę rozpogodziły...

 

 

 

 

Aha, no i chciałyśmy tylko powiedzieć, że małe, zmęczone Mesuciatko w przymglonym świetle jupiterów prezentuje się po prostu cudownie...

 

Real Madrid's German midfielder Mesut Ozil attends the Spanish league football match opposing Real Madrid and Athletic Bilbao at Santiago Bernabeu Stadium in Madrid on November 20, 2010. AFP PHOTO/Pedro ARMESTRE (Photo credit should read PEDRO ARMESTRE/AFP/Getty Images)

Raul, Schalke 04 Raul, Schalke 04 internet

Wielki wieczór Raula, czyli hat-trick po raz trzeci

Nie mogłyśmy się doczekać, aż Raul, znany niegdyś jako ''Człowiek Real'' zacznie na potęgę strzelać dla drużyny nutellożercy Manuela Neuera. I zaczął. Schalke w tym sezonie radzi sobie dosyć sinusoidalnie, ale to co zrobili w sobotę z Werderem Brema, co Raul zrobił w sobotę z Werderem Brema, zasługuje na najwyższą różową pochwałę. Ale może oddamy głos rozentuzjazmowanej Grace:

 

"Jestem w niebie, siódmym niebie/Nic mnie wtedy nie obchodzi oprócz Ciebie!" Nuciłam pełna radości w sobotni wieczór. Obiecywałam sobie, ze nigdy, nigdy, nigdy w życiu nie spojrzę na Bundesligę i ciacha tam biegające, a tu Raul przechodzi do Schalke, a ja biegnę za nim na złamanie różowego karku na zimną, niemiecką ziemię.
Chyba nikt się nie spodziewał po spotkaniu Schalke - Werder wyniku 4:0 a jeśli nawet, to dla - czterech muzykantów - drużyny z Bremy. Piękny strzał najpierw oddał Metzelder, następnie hat-tricka zanotował Raul.
Były kapitan Królewskich zadedykował pierwszego gola swojemu synowi Hugo, który właśnie 20-go listopada miał urodziny, kolejne dwa dedykował całej swojej rodzinie. Rozpływam się i lecę do różowego, raulowego nieba...

 

Dawid Nowak Dawid Nowak Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Polacy nie gęsi, czyli hat-trick po raz... czwarty!

Tak jest drogie panie, hat-trick zdarzył się też na naszej pięknej, polskiej ziemi, a dokonał tego niejaki Dawid Nowak z GKS Bełchatów, w emocjonującym meczu z Polonią Warszawa. Dawid nie jest może ciachem sensu stricte, ma jedna pewien dyskretny, niezaprzeczalny urok chłopaka z sąsiedztwa, no i jeszcze bardziej niezaprzeczalny talent, który sprawia, że Ciacha coraz śmielej zerkają w stronę Ekstraklasy...
Borussia Dortmund Borussia Dortmund AP/Winfried Rothermel

A skoro już mowa o Polakach...

Czas na Roberta Lewandowskiego! Lewy po raz kolejny pokazał, że zasługuje na pierwszy skład Borussii, i takie teksty jak ten powodują jedynie, że w naszej różowej kieszeni otwiera się mały różowy scyzoryk... Oprócz Roberta w meczu z SC Freiburg do siatki trafił także nasz niedawno odkryty piękniś Mats Hummels, niestety, była to jego własna siatka, ale wybaczamy... Jak się jest tak pięknym liderem Bundesligi... to nie może martwić nawet fakt, że w Niemczech więcej niż o golu Lewandowskiego mówi się o pudle Błaszczykowskiego... ale co tam, widziałyście jak przyśpieszył?

 

 

Łukasz Fabiański Łukasz Fabiański GETTY IMAGES/Mike Hewitt

Smutne Słodziaki, czyli Arsenal przegrywa derby...

Ale z Tottenhamem. A Tottenham z jakichś bliżej nieokreślonych powodów wyrasta na naszego cichego bohatera tego sezonu, i choć nie ma tam powalających urodą ciach (aczkolwiek do Petera Croucha mamy słabość nieuleczalną, aczkolwiek pacholęca twarz Romana Pawluczenki powoduje, że robi nam się cieplej pod sercem, aczkolwiek VdV to już w ogóle wiadomo...) to z jakichś - uwaga - czysto sportowych względów, ta  drużyna budzi w nas więcej niż sympatię, a przecież mecz ze słodziakami z Arsenalu był, mimo rozdzierającego serce smutku Kanonierów, przepięknym piłkarskim widowiskiem...

 

Claudio Marchisio Claudio Marchisio AP/Massimo Pinca

Gol Claudio!

O czym donosi rozanielona Juventina:

Claudio! Strzelił! Tą nogą! I co z tego że piłka zanim wpadła do bramki odbijała się kolejno od nogi obrońcy, ręki bramkarza, słupka i głowy bramkarza. Liczy się przecież efekt końcowy. I w sumie nic więcej ciekawego nie mam do powiedzenia, ale przecież taki języczek jest wart tego, aby pisać.
Genoa 0:2 Juventus, idziemy po miszcza :D

I właściwie gol Claudio byłby jedynym powodem do pisania o Juventusie, gdyby nie to, że poza tym, Vincenzo Iaquinta obchodzi dzisiaj swoje 31. urodziny, życzymy mu więc wszystkiego naj, naj, najlepszego!

 


A Wam? Co najbardziej podobało się w miniony weekend? Może gol Zlatana dla Milanu? Może trzybramkowe zwycięstwo Liverpoolu? Może wygrana Atletico Madryt z Realem Sociedad, mimo, iż Diego nie zdjął koszulki, a Kunowi wychodzi to zdecydowanie gorzej?

 

Atletico de Madrid's  Sergio Leonel 'Kun' Aguero from Argentina react after scored against Real Sociedad scored during their Spanish La Liga soccer match at Anoeta stadium in San Sebastian northern,  Spain ,Sunday, Nov.21,  2010. (AP Photo/Alvaro Barrientos)

 

 

Piszcie w komentarzach!