Sport.pl

Ciachowe konfrontacje: Legia Warszawa - Lech Poznań

Już dzisiaj o godz. 20:30 'polskie Gran Derbi', czyli mecz Legii Warszawa z Lechem Poznań, mistrza i wicemistrza naszego kraju. Oczywiście nie przepuścimy takiej okazji i specjalnie dla Was sprawdzimy, kto wygrywa w pojedynku niekoniecznie piłkarskim.

Gwiazda reklamy

Legia: Kuba Rzeźniczak i buty

Lech: Krzysztof Kotorowski i biuro rachunkowe

Legia stosuje sprawdzoną taktykę. Akcje buduje od stoperów, wymienia dużo podań, praktycznie nie schodzi z połowy Lecha. Piłkarze Kolejorza są oszołomieni, ale w bramce fantastycznie spisuje się Krzysztof Kotorowski. Jest 10. minuta i mamy rzut różny dla Legii, pierwszy w meczu. Najwyżej w górę wyskakuje Kuba Rzeźniczak, ale w ostatniej chwili piłkę z linii bramkowej wybija Kotorowski. Z kamiennym wyrazem twarzy podaje do Kaspera Hämäläinena, a ten biegnie jakby jutra nie było i strzela w samo okienko. Kuba Rzeźniczak tylko bezradnie ociera pot z czoła. Lech prowadzi 1:0.

Trzeba odrabiać!youtube.com

Piłkarz i jedzenie

Legia: Kuba Rzeźniczak

Zdrowa żywność z Mazowszawww.facebook.com/jakubrzezniczak

Lech: Dawid Kownacki i Muhamed Keita:

Kuba robi wszystko, żeby się zrehabilitować za niewykorzystaną sytuację. Dwoi się i troi, zachęca kibiców do głośniejszego dopingu. Legia znów gra pięknie, ale co z tego? Piłkarze Lecha zjedli przed meczem rokietnicki rumpuć, sił mają aż nadto i tuż przed przerwą dwójkowa akcja Keita - Kownacki zaskakuje mistrzów Polski. Lech prowadzi 2:0.

Rodzina to jest siła!

Legia: Marek Saganowski z żoną i synkiem

Marek Saganowski z rodziną www.facebook.com/pages/Marek-Saganowski

Lech: Kasper Hämäläinen z siostrzeńcem / bratankiem

Na drugą połowę Legia wychodzi z Markiem Saganowskim i jest to świetne wejście. Sagan daje drużynie potężny zastrzyk energii i po 15. minutach drugiej połowy trafia do bramki. Ale zaraz, zaraz, sędzia pokazuje, że był spalony. Powtórki potwierdzają, że to słuszna decyzja. Po chwili piłka znów tańczy w siatce, tym razem za sprawą Hämäläinena. Ale Fin przyjmował futbolówkę ręką i ten gol też nie zostaje uznany. Wciąż 2:0 dla Lecha.

The Voice of Poland

Legia: Łukasz Broź i Bartosz Bereszyński

Lech: Krzysztof Kotorowski

Obie drużyny grają teraz śpiewająco. Ale zaraz, hejże, hola, zbyt dużo nieuprawnionych zawodników na boisku. Patrzcie, kto chce wesprzeć Lecha:

Lewandowski śpiewa!youtube.com

Nie, Robert, nie ma takich numerów. Przez Ciebie z wrażenia oplułyśmy monitor.

Ale zaraz, co się dzieje? Sędzia chyba nie widzi tych nieuprawnionych piłkarzy, bo pozwala grać dalej. Legia bliska strzelenia gola. Bereszyński i Broź już szykują uśmiechy dla fotoreporterów, gdy wtem, sędzia się reflektuje. Legio, trzeba było nie oddawać do Lechii Gdańsk Daniela Łukasika. Wciąż 2:0 dla Lecha.

Jest sobota, wieczór się zaczyna

Legia: Marek Saganowski świętuje 100. gola w Ekstraklasie

Lech: Krzysztof Kotorowski świętuje urodziny

Legia wreszcie robi coś szalonego, a Lech zaczyna grać zachowawczo. Saganowski postanawia przeprowadzić indywidualną akcję i z 16. metra strzela tak precyzyjnie, że Kotorowski jest bez szans. Ale czemu tu się dziwić? Przecież od początku meczu gra w za małych butach ;). Lech prowadzi, ale już tylko jedną bramką.

Inne sporty

Legia: Inaki Astiz - gonitwa byków

Lech: Jasmin Burić i Vojo Ubiparip - kajakarstwo

 

Ubiparip i Burićwww.facebook.com/jasminburicofficialfanpage

Na zegarze już 85. minuta. Legia rzuciła do ataku wszystkie siły, Lech broni się, jak może. Ktoś na trybunach krzyczy "Oh, my God, I'm gonna have a heart attack". To totalnie dezorientuje piłkarzy Lecha. Mistrzowie Polski przeprowadzają akcję rozpaczy i wyrównują.  Zaraz potem sędzia kończy spotkanie. Remis 2:2!

Krzysztof Kotorowski, niekwestionowany gwiazdor dzisiejszych konfrontacji mówi w pomeczowym wywiadzie, że weźmie lekcje wokalu tak, żeby podczas kolejnego klubowego śpiewania nie chować się za kolegami.

Kotorowski śpiewayoutube.com

Wierzymy na słowo, bo tak łatwo nie zapomnimy o tym nagraniu!

Tyle u nas. Jak będzie na piłkarskim boisku? Za kogo trzymacie kciuki?

Więcej o: