Polska - Włochy: ciachowe konfrontacje na szczycie

Dziś już wyjścia nie ma - wygrać trzeba, ale Włosi nie będą nam niestety tego ułatwiać.

Zmarzluchy

Włochy: Dragan Travica


Polska: Michał Kubiak


Eksperci w studiu zapowiadali zimną wojnę na boisku i taka ma miejsce w rzeczywistości. Zwłaszcza, że trener Antiga zdecydował się od początku spotkania dać szansę Michałowi Kubiakowi, w reakcji na co trener Berutto pod dwóch piłkach zmienia Baranowicza na Travicę. Kubi podchodzi do siatki, wypowiada swoje słynne słowa:

I odchodzi. A razem z nim szanse Włochów na zwycięstwo w pierwszym secie. Prowadzimy.

Siatkarz i nutella

Włochy:

Polska: Mateusz Mika


Trener Antiga postanawia wprowadzić jednak trochę spokoju pod siatkę i ponownie stawia na Mikę. Mateusz hojnie jednak pozwala się zmienić od czasu do czasu, a i częste rozegrania na środek mu nie przeszkadzają. Wystarczy dla wszystkich 2:0.

Ivan Zaytsev

Włochy: Ivan Zaytsev

Ivan Zaytsevinternet

Polska: Piotrek Nowakowski

Wideoweryfikacja czuwa. Akcja będzie powtórzona.


Góry, szczyty, pagórki

Włochy: Luca Vettori i Matteo Piano

Polska: Dawid Konarski, Andrzej Wrona i Krzysztof Ignaczak


[fot.iglaszyte.pl]

Polski tercet był bardzo dumny ze swojej trójkowej akcji, chłopaki myśleli, że osiągnęli już szczyty mistrzowskiej myśli taktycznej, ale dwójka okularników z Włoch pokazuje im prawdziwe piękno siatkówki. Włosi odrabiają.

Siatkarz i brudna rzeka

Włochy: Luca Vettori


Polska: Karol Kłos


Może i rzeka Luki brudniejsza, może kąpielówki w gwiazdki fajniejsze od burych rybackich szortów Andrzeja Wrony, ale w rywalizacji towarzyszek siatkarzy, kaczka zawsze będzie lepsza od dziewczyny. Niestety, tie-break.

Chodź tu do mnie (poczuj się swobodnie)

Włochy: Jiri Kovar i Simone Parodi

włosiinternet

Polska: Karol Kłos i Fabian Drzyzga W zemście za to, że Andrzej nie zabrał do na skocznie w Szczyrku, Karol posyła teraz triumfujące uśmiechy w stronę trybun po każdej idealnie rozegranej akcji z Fabianem. Włosi zrywają ataki, momentami grają jakby chcieli za bardzo, momentami jak nie chcieli wcale. Nie, to nie, bierzemy to zwycięstwo!

P.S. Nie muszę chyba nikomu mówić, że wygramy max 3:1, no ale Luca ze swoją kaczką nie mogła przegrać, no nie mogła. Same rozumiecie).

P.S. Jiri, co ty masz na sobie? Czy to jaskinia?