Polska - Serbia: ciachowe konfrontacje na szczycie

Żarty się skończyły, Mistrzostwa Świata w siatkówce 2014 czas zacząć!

Eskperymenty kulinarne

Polska: Bartosz Kurek

Bartek Kurek vs kuchnia wegańskaciacha.net

 

Serbia:


Niestety mistrzostwa zaczynają się od zgrzytu. Zbyt mocne powiewy wiatru utrudniają rozegranie, a w naszej kadrze nie ma nikogo, kto mógłby zbić tak wysokie piłki. Zasuwamy dach, przerwa w grze.

Siatkarz i piękna kobieta

Polska: Michał Kubiak


Serbia: Aleksandar Atanasijević i Milos Nikić

Straszono nas, że przeciwnik na mecz otwarcia bardzo wymagający, Serbowie na papierze wszak są zawsze mocni, a do Polski przyjechali pięknie przygotowani, pierwszy set ukazuje jednak, że mimo wszystko przewyższmy ich kulturą gry. 1:0.

Siatkarz i wieża

Polska: Karol Kłos i Kościół Mariacki


[fot.facebook.com/KosaNaKlosa]

Serbia: Aleksandar Atanasijević i wieża przy Stadionie Narodowym


W końcówce pierwszego seta komentatorzy Polsatu wyrokowali, że Serbowie na boisku wyglądają zupełnie jak nie oni, ci jednak szybko biorą się w garść, wyprowadzają piekielne kontry i niestety, w drugiej partii giniemy od własnej broni. Remis.

Na kawie

Polska: Fabian Drzyzga


Serbia:


Niesieni zwycięstwem w poprzedniej partii Serbowie rzucili się zachłannie do piłki, my tymczasem gramy spokojnie celebrując każdą akcję. I to przynosi skutek, 2:1.

Niedzielne popołudnie ze Zbyszkiem Bartmanem

Polska : Krzysztof Ignaczak


[fot. Paskuda Photography]

Serbia: Uros Kovacivic


Trochę jednak z tym spokojem przesadziliśmy i w nasze rozegranie powoli zaczęła wkradać się nuda. Żywiołowi Serbowie znów zaczęli się bawić siatkówką, a my, z nosem spuszczonym na kwintę, schodzimy z boiska pokonani. Będzie tie - break!

Brodaty w samochodzie

Polska: Andrzej Wrona

Serbia: Sasza Starović


W piątym secie walka na całego. Żadna z ekip nie chce ustąpić pola, okazuje się jednak, że to Polacy lepiej radzą sobie z nietypowymi punktami odniesienia na Stadionie Narodowym. Mecz otwarcia dla nas!

P.S. Widzimy się po 20 na relacji na żywo!