Mundialowe Podsumowania: Druga i ostatnia porcja ćwierćfinałów

Wygląda na to, że element niespodzianki mundial brazylijski wykorzystał już na etapie grupowym i teraz tylko podąża z najbardziej oczywistym rozwiązaniami, co nie oznacza, że zanim do nich dojdzie jest nudno.

Argentyna - Belgia 1:0

No dobrze, może trochę nudno jednak w tym pojedynku było. O ile bowiem Belgia spotkanie rozpoczęła z wiarą w sprostanie potężnemu rywalowi, o tyle po siedmiu minutach nagle się wycofała. Dokładnie wtedy Gonzalo Higuain dostał pod nogi piłkę po rykoszecie i oddał strzał, który - zadziwiło jego samego chyba bardziej od Courtoisa - wpadł do bramki.

 

 

Chłopcy Marca Wilmotsa momentalnie się wycofali bardziej koncentrując na nie straceniu większej ilości goli, aniżeli na samym wyrównaniu. Żal nam było patrzeć na poirytowanego Hazarda miotającego się na boisku i tylko skazanego na podziwianie show Leo Messiego. Kapitan Argentyny rozegrał wczoraj wyśmienite spotkanie i nie skłamiemy pisząc, że 90% akcji stworzonych przez Albiceletes przechodziło przez niego.

 

 

Gola niestety się nie doczekał, więc przeciwnicy trochę oddalają mu się w klasyfikacji Króla Strzelców, ale za to przybliżył do Pucharu Świata, gdyż Belgia wczoraj również się go nie doczekała i jedyne na co ją było stać to dwa celne strzały w kierunku bramki Romero. Albicelestes zostali więc trzecim półfinalistą mundialu, ale podobnie jak drugi przedstawiciel Ameryki Południowej odniosła straty w ludziach - Andel Di Maria zszedł z boiska z kontuzją i nie wiadomo czy wyleczy się do kolejnego meczu.

 

 

Angel Di Maria de Argentina sale lesionado. Argentina vs Belgica. Mundial de Futbol FIFA Brasil 2014 - Cuartos de Final. 5 de julio de 2015. Estadio: Mane Garrincha (Brasilia, Brasil). Foto: Javier Garcia Martino / Photogamma.

 

Holandia - Kostaryka 0:0

Owszem, pamiętałyśmy, że Kostaryka przeszła przez turniej jak burza, wzbudzając jedną z największych brazylijskich sensacji, jednak wciąż w głowie miałyśmy Holandię, zwierzę turniejowe, które na tych mistrzostwach radzi sobie raczej bezbłędnie. Obstawiałyśmy więc raczej przewidywalne spotkanie, niczym to o 18, a tymczasem czekała nas bardzo przyjemna niespodzianka.

 

 

Pomaarańczowi owszem piłki oddać nie chceili, ale równocześnie niewiele mogli z nią począć przy zasiekach jakie postawiła w swoim karnym Kostaryka. Minuty więc mijały, van Persie i Robben byli bezradni, Kostaryka lubowała się w niebezpiecznych kontratakach, ale bez skutku. W międzyczasie Cillesen latał w bramce jak zaczarowany zdobywając serca swoich widzów, więc tym bardziej byli oni zaskoczeni gdy Luis van Gaal kilka sekund przed końcem dogrywki zmienił go na Tima Krula.

 

 

Jak okazało się kilka minut później, nie bez powodu Luis van Gaal jest uważany za jednego z najlepszych obecnie trenerów, bo wcale nie bawił się w ruletkę, ale wprowadzał w życie przemyślaną taktykę. Wchodzący na murawę normalnie rezerwowy bramkarz Tim Krul obronił bezbłędnie dwa rzuty karne i dał zwycięstwo swojej drużynie. Tak, takie historie tylko na tym mundialu.