Polska - Włochy: ciachowe konfrontacje na szczycie

To co, do trzech razy sztuka? (Oby, bo planujemy dziś pierwszą w tym sezonie reprezentacyjnym relację na żywo. Bądźcie z nami od 19:30!).

W klubie karaoke

Włochy: Dragan Travica i Simone Parodi


Polska: Bartosz Kurek

Polacy zaczynają mecz z przytupem, ale więcej w ich grze chaosu, ułańskiej fantazji, przypadkowych rozegrań i markowanych ataków. O dziwo jest to dobra taktyka na ułożoną i czystą grę Włochów. Mamy pierwszego seta!


Uwięzieni krabem

Włochy: Luca Vettori


Polska: Karol Kłos


I niestety. Karol Kłos zaplątał się we własne ręce przy próbie bloku, a włoski atakujący uderza pewnie na pustej siatce dając swojej ekipie remis. 1:1.

Łowiectwo

Włochy: Matteo Piano

Polska: Marcin Możdżonek

Na nic nasze piękne rozwiązania taktyczne, kiedy to czysta teoria, o której możemy sobie poczytać na tabliczce Stephana Antigi. Włosi, tymczasem, z uśmiechem na ustach łowią drugiego seta. Musimy gonić.

Wieczorna rozrywka z technologią

Włochy: Jiri Kovar


Polska: Rafał Buszek

[fot.facebook.com/KosaNaKlosa]

Walka w czwartym secie się zaostrza, żadna z drużyn nie chce spuścić z tonu i dać za wygraną, aż wreszcie, w decydującym momencie, zaskakujemy Włochów podwójną krótką. Będzie tie- break!


Rany kłute, cięte, wybite zęby

Włochy: Matteo Piano


Polska: Michał Winiarski


Prawdziwa wymiana ciosów następuje jednak w partii piątej. Polskie przyjęcie już osłabione brakiem Michała Kubiaka, narażone jest na kolejne straty, ale ostatecznie, po najbardziej zaciętym tie - breaku w historii Ligi Światowej, to Polska wychodzi cało z opresji. Mamy to!