Plusligowe podsumowania: 18.kolejka

Mistrz i Zaksa wracają do siebie, Andrzej Wrona nie może pogodzić się z porażką, a Carson Clark odkrywa disco polo. Dzieje się!

BBTS Bielsko Biała - Transfer Bydgoszcz 0:3

Bydgoszczanie nie dali cienia szans beniamkowi z Bielska ogrywając ich bez litości w trzech krótkich setach (w żadnym gospodarze nie wyszli z 20 punktów), a to wszystko dlatego, że Carson Clark strasznie śpieszył się do domu!

Okazuje się, że Carson zaznajomił się już z najważniejszym zespołem w historii polskiej muzyki oraz szczególnie upodobał sobie teledyski kręcone na basenie:

 

No to teraz Carson musisz udowodnić, że rzeczywiście potrafisz robić lepsze wideoklipy niż te z Polo TV. Może być basen, dopuszczamy też większe akweny.

Jastrzębski Węgiel - Skra Bełchatów 3:2 Jastrzębski Węgiel - Skra Bełchatów 3:2 Fot. Dominik Gajda / Agencja Gazeta

Jastrzębski Węgiel - Skra Bełchatów 3:2

Tym razem hit kolejki dostarczył więcej emocji niż ten z zeszłego weekendu. Skra spotkanie z Jastrzębskim zaczęła dziwne rozkojarzona, podopieczni Migeula Falaski popełni mnóstwo błędów własnych i po dwóch setach zanosiło się na gładką wygraną gospodarzy. Sytuację dla Bełchatowian uratowali wprowadzenie w partii trzeciej zmiennicy, przebudził się Mariusz Wlazły, który zaczął robić swoje w zagrywce, Artura Boruca w obronie...

I znienacka zrobiło się 2:2. Ale tie-break to już znowu popis Jastrzębian, w szczególności Michała Kubiaka, który znowu udowodnił, że co złego to nie on...

Za to co dobrego to wszystko!

Choć Andrzej Wrona i tak twierdzi, że Jastrzębski wygrał, bo miał farta...

 

No nie wiemy Andrzej, czy aby nie przez to, że Karol Kłos robił za dużo zdjęć na fejsbuczka?

Póki co, więcej zdjęć z tego spotkania obejrzeć możecie na Facebooku Jastrzębskiego oraz Skry Bełchatów>>

Po ostatnich meczach rzedstawiciele Zaksy spotkali się z dużą krytyką Po ostatnich meczach rzedstawiciele Zaksy spotkali się z dużą krytyką Fot. Michał Grocholski / Agencja Gazeta

Zaksa Kędzierzyn Koźle - AZS Politechnika Warszawska 3:0

Chciałbym przeprosić zarówno kibiców Zaksy, jak i wszystkich fanów siatkówki w Polsce za to widowisko, które stworzyliśmy, a w sumie to za jego brak. Miał być to hit tej kolejki, a niestety, było wręcz odwrotnie. Powiem, że to był kit w naszym wykonaniu. Serdecznie przepraszam - mówił po niedzielnym blamaży w Bełchatowie trener kędzierzynian Sebastian Świderski.

Kędzierzynianie przed własną publicznością walczyli przede wszystkim o zmazanie plamy z poprzedniej kolejki, w której dali się zbić okrutnie Skrze praktycznie bez walki. Spotkanie zapowiadało się tym bardziej interesująco, że do Kędzierzyna przyjechał zespół opromieniony triumfem nad mistrzem Polski, których nieszczędzący na co dzień ostrych słów trener, pochwalił za charakter, który w ostatnich kolejkach gdzieś jego podopieczni pogubili.

Trudno powiedzieć, by znów zabrakło go w Hali Azoty, siatkarze Politechniki walczyli dzielnie, trzeciego seta oddali dopiero po grze na przewagi, ale komplet punktów i tak trafił do gospodarzy. Taki mecz na pewno był im potrzebny!

Asseco Resovia - Effector Kielce 3:0 Asseco Resovia - Effector Kielce 3:0 Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

Asseco Reosvia Rzeszów - Effector Kielce 3:0

Kielczanie przyjechali do Rzeszowa z nadzieją, że mistrz Polski nie doszedł jeszcze do formy i siebie po sensacyjnej przegranej z Politechniką, i rzeczywiście, rywal był do ukąszenia, ale na pewno nie z taką statystyką skutecznych ataków. Wynik 3:0 nie do końca oddaje jednak przebieg rywalizacji, bo goście walczyli, udawało im się nie raz osiągnąć przewagę, kilka razy bohatersko dogonić uciekającego rywala, ale zawsze, w tym decydującym momencie, do głosu dochodził mistrz Polski, sprytna kierunkowa zagrywka Cichego...

Idealny blok Grześka Kosoka...

Czy wreszcie profesorskie wykończenie kontry Oliega Achrema...

I sprawa załatwiona. Resovia wraca na pozycję lidera!

Cerrad Czarni Radom - Lotos Trefl Gdańsk 3:1 Cerrad Czarni Radom - Lotos Trefl Gdańsk 3:1 Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Gazeta

Cerrad Czarni Radom - Lotos Trefl Gdańsk 3:1

Gdańszczanie mieli mocne wejście w nowy rok, ale teraz, po trzech kolejnych zwycięstwach meczach, przyszła kolej na dwie porażki z rzędu. Trzeba przyznać, że ta z Radomiem miała miejsce po bardzo wyrównanym boju (pierwszy set goście zwyciężyli dopiero po 35. punkcie). Cóż z tego, skoro w ostatecznym rozrachunku Radomianie zwyciężyli 3:1.

 

25.01.2014 Gdansk . Lotos Trefl Indykpol AZS Olsztyn . fot. Lukasz Glowala / Agencja Gazeta fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

 

Halo, Radomianie zwyciężyli 3:1?

 

25.01.2014 Gdansk . Lotos Trefl Indykpol AZS Olsztyn . fot. Lukasz Glowala / Agencja Gazeta fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

 

No.

P.S. Te zdjęcia to akurat są z poprzedniej kolejki i przegranego meczu z Olsztynem, ale nie mogłyśmy się powstrzymać. Poza tym dawno nie mówiłyśmy cześć Krzyśkowi Wierzbowskiemu.

Akademickie derby. Indykpol AZS Olsztyn - AZS Częstochowa 3:0 Akademickie derby. Indykpol AZS Olsztyn - AZS Częstochowa 3:0 Fot. Przemyslaw Skrzydlo / Agencja Gazeta

Indykpol AZS Olsztyn - AZS Częstochowa 3:0

I na koniec derby akademickie, w których po porażce Gdańska w Radomiu, dla Częstochowian otworzyła się szansa na zachowanie marzeń o pierwszej ósemce (przy korzystnym rezultacie, naturalnie). Nic z tego - Olsztyn to w tym sezonie bardzo solidna marka, o czym goście spod Jasnej Góry przekonali się boleśnie (w żadnym z setów nie udało im się dojść do magicznej dwudziestki).

No to może zobaczmy jak prezentuje się wspomniana ósemka i reszta tabeli po wczorajsze kolejce:

Macie coś do dodania? :)

Więcej o: