Plusligowe podsumowania: ćwierćfinały

No, to skoro sprawy z Zibim mamy już uregulowane, możemy zająć się innymi zdarzeniami weekendu z plusligowych parkietów.
Asseco Resovia - PGE Skra Bełchatów 3:1 Asseco Resovia - PGE Skra Bełchatów 3:1 Fot. Krzysztof Koch / Agencja Ga

Resovia Rzeszów - Skra Bełchatów 3:1

Inaczej niż od długo oczekiwanego hitu w Rzeszowie zacząć nie możemy. Od pierwszych minut pierwszego boju ćwierćfinałowego widać było, jak ogromna presja ciąży na siatkarzach obydwu drużyn. Gospodarze wyszli na boisko jakby za bardzo nie wiedząc po co i dlaczego, ale gdy tylko otrząsnęli się po w ciosie w pierwszym secie i zaczęli grać swoje (zwłaszcza na siatce), w kolejnych partiach Bełchatowianie, których grę ciągnął dzielni acz raczej w pojedynkę Mariusz Wlazły, nie mieli wiele do powiedzenia.

Popełniliśmy sporo błędów w przyjęciu, a od tego elementu zaczyna się cała gra. Najgorzej, że dotyczy to całego zespołu. Mariusz Wlazły od kilku spotkań jest naszym kluczowym zawodnikiem i stara się utrzymywać poziom, na jaki mogłoby nas stać, gdybyśmy byli w dobrej dyspozycji. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w poniedziałek wcale nie będzie łatwiej, a kto wie, może będzie to trudniejszy dla nas mecz. To jest play-off, gra się do końca. Do ostatniego gwizdka nic nie będzie przesądzone - powiedział po meczu Jacek Nawrocki.

Albowiem szansa rewanżu już dziś (poniedziałek) o 18-stej. Czy po tym, co zaprezentowała Skra w niedzielę, wierzycie w odkucie się w drugim spotkaniu ćwierćfinałowym?

A na pocieszenie i dobre myśli przed wieczorem dla fanek Bełchatowian, czapa Aleksa.

[fot.facebook.com/pge.skra.belchatow]

 Ćwierćfinałowy mecz Delecta - Lotos Ćwierćfinałowy mecz Delecta - Lotos Paweł Malinowski

Delecta Bydgoszcz - Lotos Trefl Gdańsk 3:0

W pozostałych parach o wskazanie faworyta było zdecydowanie łatwiej, co nie znaczy, że drużyny skazywane na porażkę, położyły się na parkiecie i płakały. Gdańszczanie przyjechali do Bydgoszczy na pożarcie, tymczasem przez dwa pierwsze sety walczyli jak równi z równym i byli bardzo blisko urwania seta. Czy te dwie pierwsze partie to wszystko na co stać Trefla w rywalizacji ćwierćfinałowej, przekonamy się już dzisiejszego wieczoru w drugim pojedynku.

Tymczasem zostawiamy Was ze zwycięzcą w kategorii "najlepsza i najbardziej poetyckapomeczowa wypowiedź tygodnia", w roli głównej: Wojtek Żaliński.

Graliśmy jak nigdy, a skończyło się jak zawsze w meczach z Delectą. W dwóch pierwszych setach napsuliśmy rywalowi sporo krwi i chyba wykrwawiliśmy się przed trzecim.

Brazylijczyk Felipe Fonteles - as atutowy Zaksy Brazylijczyk Felipe Fonteles - as atutowy Zaksy Fot. Michał Grocholski / Agencja Gazeta

Zaksa Kędzierzyn Koźle - AZS Politechnika Warszawska 3:0 i 3:2

Inspiracją dla Gdańszczan mogą być siatkarze Politechniki, którzy po solidnym laniu w pierwszym ćwierćfinale, w drugim na boisko wybiegli jeszcze bardziej zmotywowani, wyszli na prowadzenie 2:1 w setach i byli blisko sprawienia sporej niespodzianki. Skończyło się na 3:2, ale znając Politechnikę, jeszcze trochę w tej rywalizacji zdołają namieszać.

A zwycięzcą w kategorii "dzieci, transparenty" zostaje:

(Więcej zdjęć na sportsphotos.eu>>)

Jastrzębski Węgiel - Effector Kielce 3:1 Jastrzębski Węgiel - Effector Kielce 3:1 Fot.Jan Kowalski / Agencja Gazeta

Jastrzębski Węgiel - Effector Kielce 3:0 i 3:1

O krok od półfinałów jest również Jastrzębski Węgiel, który, nie bez problemów, dwukrotnie pokonał rywala z Kielc. Żeby nie powiedzieć, spakował mu walizki.

[fot. facebook.com/pages/JASTRZĘBSKI-WĘGIEL]

Czy nie przedwcześnie? Okaże się w najbliższą sobotę.

Więcej o: