Sport.pl

Premier League: Co się wydarzyło w Boxing Day?

Tradycyjnie już drugiego Dani Świąt gracze Premier League wylegają na boiska, by psprezentować nam najlepsze sportowe widowiska... Tak, wiemy, rym strasznie obciachowy, jednak pokusa napisania go była sięgniejsza od pokusy zjedzenia 1267. pierożka....

Manchester United - Newcastle United

Kiedy spotykają się ze sobą te dwa zespoły - wiedz, że będzie się działo. A jeśli spotykają się w Drugi Dzień Świąt, pod presją całego piłkarskiego świata krzyczącego znad talerza barszczu: "Dajcie nam szlagier", to wiedz, że będzie się działo jeszcze bardziej. Obie ekipy mocno przejęły się skierowanymi na nich oczami całego świata, a Manchester dodatkowo, po kilku ostatnich meczach, które po prostu wygrywał, albo rozczarowująco remisował, postanowił przypomieć, co jest jego specjalnością w tym sezonie - tak, tak, wielkie come backi.

Chcecie wielkich come backów? Proszę bardzo, zakrzyknęły Czerwone Diabełki i pozowlły rywalom z Newcastle trzy razy wychodzić na prowadzenie, by ostatecznie wygrać 4:3.


mu 4-3 przez Futbol2101

Chicaritooooo!

Swoją drogą, nie wiedziałyśmy, że Giggsy potrafi być taki czuły i namiętny jednocześnie...

 

Manchester United świętuje bramkę HernandezaAP Photo

Sunderland - Manchester City 1:0

Tymczasem, jak na złość, rywale United zza miedy i miłościwie nam panujący mistrzowie Anglii nie potrafili odpowiedzieć na horror z Old Trafford równie spektakularnym przedstawieniem. Nie dość, że przegrali z Sunderlandem, to jeszcze w dość słabym stylu. Najbardziej dramatycznym momentem meczu była chyba rozbita głowa Pablo Zabalety.

 

Pablo Zabaleta

 


Sunderland vs Manchester City 1:0 MOTD przez UCL2410

Norwich City - Chelsea 0:1

Po multibramkowych szaleństwach z Aston Villą musiało przyjść uspokojenie. Chelsea pokonała sympatyczne Norwich bardzo skromnie, bo tylko 1:0, po golu Juana Maty,a w strugach padającego deszczu Fernando Torres pięknie się pobrudził.

 

Fernando Torres

 

 


Norwich vs Chelsea 0:1 MOTD przez UCL2410

Stoke City - Liverpool 3:1

Wydawało się, że ten mecz nie może się lepiej zacząć dla Liverpoolu. Już w 2. minucie sędzia podyktował jedenastkę, którą na gola dla The Reds zamienił sam Steven Gerrard. Niestety, to był koniec strzelania Liverpoolu w tym meczu - potem do siatki trafiali już tylko gospodarze, i to trzykrotnie, a Liverpool musiał przełknać kolejną porażkę w tym sezonie.

 

Brendan Rodgers

 


Stoke 3-1 Liverpool # Résumé 26/12/2012 przez f1297772168

Więcej o: