Polska - Włochy: ciachowe konfrontacje na szczycie

To jest ten dzień, to jest ten mecz, o którym powiedziano już tyle, że my już bębenka podbijać nie będziemy, a od razu przejdziemy do zadęcia w konfrontacyjną trąbę. No nieważne, będą klaty.

Grupowe zdjęcie z ceromonii otwarcia igrzysk

Włochy:

 

Polska:

 

Nawet mimo tego, że jedyne zdjęcie Włochów z uroczystości jakie znalazłyśmy najprawdopodobniej wykonywał kalkulatorem pies Michała Łasko, rywalizacja w pierwszym secie była bardzo ostra, uśmiech Michała za uśmiech Michała doprowadziły nas do 30tego punktu. I wtedy na zmianę wszedł Paweł Zagumny, wykiwał biczfejsem Dragana Travicę i po zabawie. 1:0.

Sesja z odsłoniętą klatą

Włochy: Ivan Zajcew

 

 

Polska: Zibi Bartman

 

Krnąbrny Ivan od zawsze był guilty - pleasure'owym obiektem westchnień jeden z nas (dobra, moim), ale jak patrzę na to zdjęcie to wcale już nie takim guilty, no halo! Wybacz Zbyszku, wybaczcie dziewczęta, ale efekt zaskoczenia przynosi decydujący punkt Włochom. 1:1.

Stylizacja z zaskakującym doborem obuwia

Włochy: Dragan Travica

 

 

Polska: Łukasz Żygadło

Punkt dla Johna Travolty. 2:1.

Występ wokalny dyskusyjnych walorów

Włochy: Highway to Hell

 

 

Polska: Michał Winiarski w utworze Gotye

 

Obawiamy się, że już do końca świata nie uda nam się przeprowadzić konfrontacji z udziałem siatkarzy z Włoch bez tego klasyku, co oznacza dożywotniego przynajmniej jednego wygranego seta w każdej potyczce. Tylko Winiara szkoda, bo naprawdę się chłopak starał. Tie-break.

Walka ze snem w samolocie

Włochy: Cristian Savani

 

Polska: Cichy Pit

 

Nie śpimy, wygrywamy! 3:2.

 

Zobacz jak rozprawialiśmy się z Włochami w przeszłości>>

Więcej o: