Chorwacja - Włochy: ciachowe konfrontacje na szczycie

Kiedy zakończyło się losowanie wydawało się, że już wszystkie karty w grypie C zostały rozdane - Hiszpania wszystkich zgromi, Włochy też, ale w mniejszym stopniu, a Chorwacja i Irlandia poasystują sobie i jeszcze będą musiały za taką przyjemność dziękować. Potem? Potem jednak ogrodnicy nie podlali murawy w Gdańsku Hiszpanie pomęczyli się na remis z Włochami, a Chorwacja pokazała jak dobrze naładowała swój magazynek z amunicją goli na EURO i..emocje rozgorzały na nowo. Teraz w grupie C faworytów jest wielu, a o dzisiejszym meczu cicho mówi się jako o tym, który wyłoni laureata drugiego miejsca. Zobaczmy, kto by to był, gdyby decydowały o tym nasze różowe kalkulacje.

1. Trener w oceanie emocji podczas gry swoich piłkarzy

Włochy - stateczna postawa przy szaleństwie mimiki, czyli Cesare Prandelli

Chorwacja - Slven Bilic w nieoficjalnym teledysku do tej piosenki Madonny

bilic

Ledwo co rozpoczęło się spotkanie, a już z trybun słychać okrzyki "sędzia kalosz!!!". Że co? Że wystawiłyśmy selekcjonera Azzurrich na pożarcie Slavenowi? Że Slaven pokona każdego w każdej kategorii nie poruszając żadnym z mięśni twarzy ułożonych w pięknego biczfejsa? No to tak jakby to sędziego była wina, że Messi jest taki dobry. Nie zdążymy więc nawet westchnąć, przeżyć w całości swojej guilty pleasure, jak trener Chorwatów swoimi wymachiwaniami rąk i skokami za linią boczną boiska prawie rozrywa szwy garnituru, ale też mobilizuje swoich podopiecznych do odważniejszego ataku. Pierwszy gol dla Chorwacji!

2. Czyste piękno z ludzką przypadłością nieułożonej fryzury.

Włochy - Claudio Marchisio

Claudio-Marchisio

Chorwacja - Niko Kranjcar

Tottenham's forward Jermain Defoe gestures during a training session on the eve of their Champions League match against AC Milan at San Siro Stadium in Milan on February 14, 2011. AFP PHOTO / GIUSEPPE CACACE (Photo credit should read GIUSEPPE CACACE/AFP/Getty Images)

Gra w środku pola wyraźnie się zaostrza, walka o każdy procent posiadania piłki przeradza się w walkę wręcz. Niko dobrze wie, jak nieprzyzwoicie do twarzy mu w błękicie, więc próbuje tym wyraźnie zdekoncentrować rywali i..udaje mu się wszystkich z wyjątkiem Claudio, to dla niego żaden szok, on taki błękit ma na co dzień w swoich tęczówkach. Aaa, że o fryzurach miało być? Sędzia reaguje szybko karząc Chorwata żółtą kartką, za nieprzepisowe symulowanie fryzury "przed chwilą wstałem z łóżka" przez zdjęcie opaski. Marchisio tego problemu nie ma, zanim więc zmiękną nam kolana na jego przepiękny widok, z rzutu wolnego trafia bramkę. Bramkę, która próbuje być równie piękna jak on, ale na próbach się skończyło.

3. Opaska to nie gadżet do włosów, opaska to styl życia

Włochy - Gigi Buffon

gigi

Chorwacja - Luka Modrić

Luka

Mamy już jednak następną groźną sytuację, kiedy Luka przechwytuje piłkę i pędzi z nią jak szalony lewym skrzydłem boiska. Pędzi, pędzi pod wiatr, na którym tak pięknie powiewają mu blond włosy ...zaraz, zaraz...napisałyśmy "powiewają włosy"?. No właśnie, wujek google bezlitośnie zdradza, że przekonanie o jego zamiłowaniu do tej ozdoby do włosów jest lekko przesadzone, a Chorwat równie często jak z, występuje i bez opaski. Bramkarz Włochów bez problemów łapie piłkę, poprawia swoją zimową wersję opaski (w Poznaniu dzisiaj podobno za ciepło nie jest) i wykopuje piłkę tak daleko i tak celnie, że wystarczy, że Pirlo tylko dołoży swoją piętę i zdobywa bramkę dla Italii!!!

4. Muzyczne zapędy

Włochy - "Azzurro"

 

Chorwacja: Slaven Bilic z zespołem Rawkau "Vatreno Ludilo"

 

Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że tutaj może się rozstrzygnąć kto zajmie pozycję z numerem dwa, czas więc na najcięższą amunicję i wzięcie nas na muzyczną wrażliwość. Włosi jak zwykle prezentują się ze swojej najlepszej strony, publiczność znowu przyklaskuje z zachwytem, jednak "Azzurro" jest już tak dobrze znanym utworem i wyciskaczem "Awww" pod każdą szerokością geograficzną, że drużyna Bilica ma już specjalnie przygotowaną taktykę na tę okoliczność i niewzruszona zawodzeniem Gattuso zagłusza je gitarę elektryczną. Trener-rockman to jednak wciąż coś nowego, coś zaskakującego i naprawdę HOT! Chorwacja wyrównuje! Mecz zaczyna się od nowa!

5. Zaskoczenie wymalowane na twarzy epickim biczfejsem

Włochy - Danielle de Rossi: "Piłko, chyba sobie żartujesz z tym swoim kierunkiem lotu"

Italy's Daniele De Rossi looks at the ball during a World Cup soccer training session in Duisburg July 6, 2006. REUTERS/Tony Gentile (GERMANY)dr

Chorwacja - Milan Badelj: "Ale że o co chodzi, panie sędzio?"

milan

To już chyba to, ta akcja musi rozstrzygnąć losy tego spotkania. Milan Badelj stara się jak może, próbuje dryblować rywali swoim wyrażającym skrajną próżnię umysłową spojrzeniem, ale zdradza go trema debiutanta (w kadrze wciąż jest rezerwowym) i nie wykorzystany potencjał mimiczny. Piłkę prosto spod nóg zgarnia mu de Rossi, który arsenał podobnych min wykonuje z równym zaangażowaniem i łatwością jak poranne mycie zębów. Dodatkowo chorwackiego bramkarza oślepia blask diamencika w jego uchu, rzuca się w inny róg bramki. Włosi zdobywają zwycięskiego gola!

Włosi ponownie wygrywają u nas 3:2! Czy to już pierwsze rozstrzygniecie w tej grupie? Chorwatom pozostaje przekupywać ogrodnika stadionu w Gdańsku, albo potraktować nasze konfrontacje jako ostrzeżenie i wziąć się w garść przed 18.00. Slaven...