Liga angielska. 25. kolejka: Liverpool rozgromił Leeds

Liverpool Jerzego Dudka rozgromił na wyjeździe kontrkandydata do tytułu Leeds United 4:0! Manchester United bez trudu pokonał na Old Trafford Sunderland 4:1. Newcastle Utd dwa razy przegrywał, ale w końcu wygrał z Bolton 3:2. Arsenal stracił punkty na Highbury z Southampton.
Spotkanie na Elland Road w Leeds miało być aktem zemsty Robbiego Fowlera na Liverpoolu, w którym się wychował i zdobył dla niego w 414 meczach 171 goli. Robbie chciał być dla "The Reds" następcą Iana Rusha, a przed dwoma miesiącami sprzedano go za 11 mln funtów rywalowi w walce o tytuł. - Byłem w Liverpoolu od dziesiątego roku życia. Ten klub był dla mnie wszystkim, nie zapomina się tych lat w jeden dzień. Gdyby to zależało tylko ode mnie, nigdy nie odszedłbym z Anfield - mówił przed meczem na łamach "Daily Mirror". Fowler szybko zgrał się jednak z kolegami z Leeds. W ośmiu meczach zdobył dziewięć goli. Po jego hat-tricku w pojedynku z Bolton fani "Pawi" śpiewali: "Are you watching, Liverpool?" (czy ty widzisz, Liverpoolu?).

W niedzielę Fowler był jednak zupełnie niewidoczny, bohaterem spotkania okazał się za to ten, przez którego Robbie musiał opuścić Anfield - Emile Heskey. Ciemnoskóry piłkarz (kibice nazywają go "Bruno", po brytyjskim pięściarzu Franku Bruno), w 34. ostatnich spotkaniach Liverpoolu zdobył jednak tylko jednego gola. Przełamał się wreszcie w środę, w ligowym meczu z Leicester, trafiając do siatki po raz pierwszy od 20 spotkań. - Potrzebowałem tego gola jak powietrza. Teraz pójdzie z górki - mówił. I poszło. Heskey strzelił "Pawiom" dwie bramki i asystował przy ustalającym wynik golu Owena.

Wynik meczu mógł być jeszcze wyższy, sędzia nie podyktował bowiem karnego dla "The Reds" po ewidentnym faulu na Owenie w polu karnym. Dudek pracował tylko w drugiej połowie. W ciągu minuty wspaniale wybił piłę po uderzeniu głową Marka Viduki, a chwilę później obronił strzał Fowlera z sześciu metrów.

Wbrew spekulacjom prasy na ławce "The Reds" nie zasiadł Gerard Houllier, który w październiku doznał ataku serca i przeszedł operację. Nie wyrazili na to zgody opiekujący się Francuzem lekarze i... menedżer Leeds David O'Leary, przyjaciel Houlliera, który kilka razy odwiedził chorego w szpitalu. Na łamach "Mail on Sunday" wezwał Houlliera do "wybrania zdrowia i zerwania z futbolem na zawsze". - Jeśli mnie spytacie czy Gerard wróci do pracy na Anfield, moja odpowiedź brzmi: "tak i to wkrótce". Jednak jeśli spytacie, czy powinien, odpowiem: "w żadnym razie"! Ma 54 lata i życzę mu jeszcze wielu kolejnych. Nie warto się narażać, serce tego nie wytrzyma - powiedział.

Pozycję lidera utrzymał Manchester United, który bez problemu pokonał na Old Trafford Sunderland 4:1, ustalając wynik już po 45 min. Dwa gole dla "Czerwonych Diabłów" strzelił Ruud van Nistelrooy, zrównując się w klasyfikacji najskuteczniejszych z Thierry Henrym z Arsenalu (18 bramek). W drugiej połowie spotkania w barwach mistrzów Anglii zadebiutował Diego Forlan. Urugwajczyk sprowadzony z Independiente za 7 mln funtów zmienił Ryana Giggsa. - Diego potrzebuje troszkę czasu, żeby się dotrzeć na Wyspach, wierzę, że stanie się dla nas tak samo ważny jak Ruud van Nistelrooy. Pierwszy gol Ruuda był po prostu fantastyczny - stwierdził po meczu Alex Ferguson. - To w ogóle był wspaniały dzień dla nas. Nie dość, że wszyscy chłopcy zagrali świetnie, to jeszcze Arsenal stracił punkty.

"Kanonierzy" zawiedli przed własną publicznością. Mimo że prowadzili 1:0 z Southampton na 10 min przed końcem meczu pozwolili Norwegowi Tessemowi wbić sobie wyrównującą bramkę. Do tego stracili z powodu kontuzji dwóch podstawowych zawodników - Patricka Vieirę i Ashleya Cole'a. - Jestem bardzo rozczarowany. A najbardziej tym, że już po raz setny w tym sezonie muszę z siebie wyrzucać takie słowa - powiedział menedżer Arsene Wenger.



MU prowadzi w Premier League, tuż za nim jest Newcastle Utd mający jeden zaległy mecz do rozegrania. Drużyna Bobby'ego Robsona zagrała pasjonujące spotkanie z Boltonem. Dwukrotnie przegrywała i do remisu dwa razy doprowadzał Alan Shearer. Zwycięstwo "Srokom" zapewnił Walijczyk Craig Bellamy. - Gramy wspaniale, potrafiły podnieść się, dwukrotnie tracąc prowadzenie, porywamy wyobraźnię tłumów, a jednak... wolałbym nudniejsze zwycięstwa. Ile razy uda nam się jeszcze wyrównać i wygrać w takim stylu - zastanawiał się po meczu Robson.

Zachwycony formą Shearera trener reprezentacji Anglii Sven Goran Ericcson zapowiedział na łamach "Timesa", że będzie namawiał napastnika Newcastle do powrotu do kadry. Shearer, który zdobył już w tym sezonie 14 goli, zakończył międzynarodową karierę po mistrzostwach Europy w Belgii i Holandii.

Wyniki 25. kolejki:

ARSENAL LONDYN - SOUTHAMPTON 1:1 (1:0): Wiltord (40.) - Tessem (80.).

DERBY COUNTY - TOTTENHAM HOTSPUR 1:0 (1:0): Morris (43.).

EVERTON - IPSWICH TOWN 1:2 (1:2): Unsworth (28., karny) - Peralta (11.), Holland (44.).

FULHAM - ASTON VILLA 0:0

LEICESTER CITY - CHELSEA LONDYN 2:3 (1:0): Scowcroft (24., 68.) - Hasselbaink (62., 90.), Zola (79.).

MANCHESTER UNITED - SUNDERLAND 4:1 (4:1): P. Neville (6.), Beckham (25.), van Nistelrooy (28., 44.).

NEWCASTLE UNITED - BOLTON WANDERERS 3:2 (2:2): Shearer (23., 43.), Bellamy (79.) - Gardner (19.), Southall (34.).

WEST HAM UNITED - BLACKBURN ROVERS 2:0 (1:0): Sinclair (17.), Kanoute (56.).

LEEDS UTD - LIVERPOOL 0:4 (0:1): Ferdinand (16. samobójcza), Heskey (61. i 63.), Owen (90.)

MIDDLESBROUGH - CHARLTON ATHLETIC 0:0

1. Man Utd 26 51 64-35

2. Newcastle 25 49 48-32

3. Liverpool 26 49 37-24

4. Arsenal 25 48 50-30

5. Chelsea 25 43 45-25

6. Leeds 25 42 35-26

7. Aston Villa 25 37 31-28

8. Charlton 25 33 30-30

9. Tottenham 25 32 35-34

10. Fulham 24 32 23-23

11. West Ham 25 31 29-41

12. Ipswich 25 30 34-34

13. Southampton 25 30 30-38

14. Everton 25 28 26-32

15. Sunderland 25 28 20-30

16. Middlesbrough 24 27 22-31

17. Blackburn 25 25 32-34

18. Bolton 25 25 29-42

19. Derby 25 22 18-42

20. Leicester 25 17 17-44



Najskuteczniejsi:

18

Thierry Henry (Arsenal)

Jimmy Floyd Hasselbaink (Chelsea)

Ruud van Nistelrooy (MU)

14

Alan Shearer (Newcastle)



Herr Lothar na Wyspach?

Aston Villa, siódma drużyna Premier League (z 14 pkt. straty do lidera - MU) zaproponowała stanowisko menedżera byłemu libero Bayernu Monachium Lotharowi Matthaeusowi. Drużyna z Birmingham nie ma trenera od dziesięciu dni, kiedy rezygnację złożył John Gregory.

- Zawsze marzyłem, żeby prowadzić klub na Wyspach, i proszę, nagle dostałem propozycję - stwierdził zdumiony Matthaeus na łamach "Sunday Express".

Nie dał jednak odpowiedzi, czy przyjmie ofertę Anglików. 40-letni mistrz świata z 1990 roku jest obecnie trenerem Rapidu Wiedeń. Jego kontrakt upływa w czerwcu 2003 roku, jest w nim jednak klauzula pozwalająca mu na odejście po zakończeniu obecnego sezonu.

lop