Jacek Bąk w RC Lens.

Obrońca reprezentacji Polski Jacek Bąk zostanie do końca sezonu wypożyczony za 1,1 mln marek z Olympique Lyon do zespołu lidera ligi francuskiej RC Lens. Wczoraj 29-letni obrońca uzgodnił warunki indywidualnego kontraktu.
Trener zespołu z Lyonu Jacque Santini od dawna nie widział Bąka w podstawowym składzie Olympique. Polak nie krył, że chętnie odszedłby z Lyonu. Miał nawet oferty z Besiktasu Stambuł i Charltonu. Władze francuskiego klubu nie chciały jednak zgodzić się na jego transfer lub wypożyczenie. - Chyba wreszcie nastąpił koniec mojej gehenny. Właśnie wracam z Lens, gdzie obejrzałem wygraną mojego nowego zespołu 3:0 z Nantes i gdzie ustaliłem indywidualne warunki mojego kontraktu. W środę czeka mnie długa rozmowa z trenerem. Teraz już tylko podpisy na umowie o wypożyczeniu muszą złożyć obaj prezesi. Mam nadzieję, że prezesowi Olympique nic się nie odwidzi przez noc i zgodzi się wreszcie na moje odejście na te 4,5 miesiąca, skoro nie chce mnie trener Lyonu - powiedział nam wczoraj Bąk. - Lens zapłaci za moją grę do końca sezonu 1,1 mln marek i jest to moim zdaniem suma astronomiczna. Widać, trener Rolland Courbis bardzo we mnie wierzy, bo przecież za te pieniądze mogliby sobie kupić nowego zawodnika, a mnie tylko wypożyczają. Prezes Lens oferował zresztą dziś 4 mln marek za transfer definitywny, ale prezes Lyonu zażądał 8 mln. Cóż, mam tylko nadzieję, że po tych czterech miesiącach nie będę musiał wracać do Olympique, gdzie mnie nie chcą. Ale jeśli będzie trzeba, nic nie poradzę, bo mam jeszcze 2,5 roku kontraktu. Na razie nie chcę o tym myśleć, tylko koncentrować się na jak najlepszej grze w Lens. Moja nowa drużyna najbliższy mecz gra z Olympique Marsylia, ale ja zaczynam treningi z chłopakami dopiero 29 grudnia. Jeszcze się waży, czy będę mógł wystąpić w meczu przeciwko Lyonowi, który jest rywalem Lens w walce o tytuł mistrza Francji. Najważniejsze, że wracam na boisko, nie zastanawiam się więc, czy to dobrze, że zostaję we Francji. To prawda, że najchętniej zagrałbym na Wyspach Brytyjskich, bo bardzo podoba mi się tamtejszy futbol. No i chyba zrobiłem krok w dobrym kierunku, bo z Lens do Anglii jest o wiele bliżej niż z Lyonu. Żartuję. Za trzy miesiące otrzymam francuski paszport i wtedy z załatwieniem gry w Premier League powinno pójść o wiele łatwiej. Może też pomoże mi w tym występ na mistrzostwach świata w Japonii i Korei, choć jest zagrożenie, że wtedy prezes Lyonu jeszcze bardziej wyśrubuje cenę - opowiadał nam Bąk.

lop (19-12-01 11:20)