12,4 miliona franków szwajcarskich za mistrzostwo świata

Mistrz świata w piłce nożnej wyłoniony w przyszłorocznym turnieju w Japonii i Korei Południowej otrzyma z kasy Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) 12,4 mln franków szwajcarskich premii. Nawet jeśli Polska odpadnie w pierwszej rundzie turnieju, otrzyma o wiele więcej pieniędzy, niż spodziewał się prezes PZPN Michał Listkiewicz
O wysokości nagród za udział w turnieju finałowym mistrzostw świata zadecydował obradujący wczoraj w koreańskim Pusan Komitet Wykonawczy FIFA. W porównaniu z ostatnimi finałami MŚ - we Francji w 1998 roku - pula wszystkich nagród wzrosła średnio o blisko 51 proc. i wyniesie 201,1 mln franków szwajcarskich (ok. 490 mln zł). Po raz pierwszy wypłaty dla uczestników MŚ będą tak wysokie, że pokryją koszty pobytu reprezentacji w Korei i Japonii.

PZPN szacował, że pobyt w Korei liczącej około 50 osób ekipy będzie kosztował około 700 tys. dolarów. Prezes Listkiewicz spodziewał się, że FIFA przekaże reprezentacjom po milionie franków szwajcarskich (ok. 700 tys. dol).

Tymczasem każdy finalista ma zagwarantowany milion franków szwajcarskich za sam udział. Za każdy mecz w pierwszej rundzie zespoły dostaną po 1,5 mln franków, w drugiej po 1,6 mln. Po 1,8 mln za mecze w ćwierćfinale, dwa miliony w półfinale i za mecz o trzecie miejsce. Finalista otrzyma 2,25 mln franków, zaś mistrz 2,5 mln. Najlepsza drużyna mistrzostw świata dostanie 12,4 mln franków szwajcarskich. To aż o 70 proc. więcej niż otrzymali od FIFA Francuzi za zwycięstwo w MŚ w 1998 r.

Poza tym FIFA zdecydowała się pokryć koszty przelotu do Korei i Japonii każdej z ekip z miejscami w klasie biznesowej. PZPN również i te wydatki miał pokryć z własnej kieszeni.


st, reuters (19-12-01 11:17)