Zawisza/Tomex - Kujawiak/Hydrobudowa 1:4 (0:3)

Honorowego gola dla gospodarzy zdobył Arkadiusz Woźniak
- Goście postawili bardzo trudne warunki i pokazali, jaka jest przepaść między II a IV liga - nie krył po spotkaniu kierownik Zawiszy/Tomeksu Szymon Kowalik. Włocławianie przyjechali w najsilniejszym składzie z Kalu, Adamem Majewskim, Grażvydasem Mikulenasem. Trener gospodarzy Mariusz Modracki nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Wojciecha Ruczyńskiego, Mariusza Barlika oraz Damiana Krawczyńskiego i Zbigniewa Sieradzkiego oraz Michała Łuczaka, którzy dostali wolne.

Nie zagrali także juniorzy dla których okres przygotowawczy rozpocznie się dziś (poniedziałek).

W pierwszej połowie meczu Kujawiak/Hydrobudowa w odstępie sześciu minut zdobył trzy bramki, które ustawiły mecz. Dwie z nich na koncie śmiało może zapisać sobie bramkarz Kornel Staszewski. Przy trzeciej ani on, ani obrońcy nie mieli nic do powiedzenia przy wzorowym wręcz podręcznikowym rozklepaniu piłki przez piłkarzy Kujawiaka zakończonym strzałem Aleksandra Majica.

Po przerwie gra się wyrównała. Po jednej z ciekawszych akcji bydgoszczan piłkę do siatki rywali skierował wyróżniający się w całym meczu nowy nabytek Arkadiusz Woźniak. Dobrze zaprezentował się także Jacek Łukomski oraz Marcin Kotarski. Kilku błędów nie ustrzegł się kolejny testowany zawodnik Marcin Izmanowski, ale pozostawił pozytywne wrażenie. - Poza Kornelem Staszewskim całkowicie zawiódł Tomasz Cyrankiewicz, pokazując antyfutbol - to zdanie Kowalika.



Wynik meczu

Zawisza/Tomex 1 (0)

Kujawiak/Hydrobudowa 4 (3)Strzelcy bramek: Woźniak (66.) (Zawisza/Tomex) - Jelonkowski (18.), Miklosik (23.), Majić (24.) Staniszewski (70.) (Kujawiak/Hydrobudowa)Zawisza/Tomex: Staszewski (30. Paczkowski, 60. Tomaszewski) - Iżmanowski (76. Kremblewski), Wódkiewicz, Śmiglewski - Kotarski, Krawczyk, Łukomski (76. Bachar), Klimek, Woźniak - Cyrankiewicz (46. Lamka), Nowicki (46. Tomczuk). Kujawiak/Hydrobudowa: Malarz (Skrzypiec) - Tupalski, Gaca (Ciesielski), Januszewski (Augustyniak), Majić - Jacek (Jankowski), Miklosik, Majewski, Jelonkowski (Rackiewicz), Staniszewski (Mikulenas) - Węgier (Kalu).



Z kim ta gra

Zwykły sparing pomiędzy drużynami z Bydgoszczy i Włocławka miał się pierwotnie odbyć w Brześciu Kujawskim, ale nie zgodziła się na to policja. Działacze Kujawiaka/Hydrobudowy wyrazili zgodę na przyjazd drużyny do Bydgoszczy, pod warunkiem że o meczu nie dowie się prasa. I rzeczywiście, jeszcze gdy w piątek pytałem przedstawiciela Zawiszy o mecz, zaprzeczył że się odbędzie. Tymczasem na stronie internetowej Zawiszy była od piątku (nieodwoływana potem) informacja z zaproszeniem na mecz.

Nie będę robił tajemnicy, że po niezrozumiałym dla mnie zachowaniu działaczy, odechciało mi się zamieszczać relacji z tego spotkania. Po co? Przecież i tak nikt z panów działaczy nie chciał, żeby o meczu dowiedziała się prasa. Nie zapominajcie: gra, a z niej relacja, jest dla kibiców.