Gdzie mogą zagrać piłkarze Jagiellonii?

W drużynach drugo- i trzecioligowych szukają szczęścia piłkarze Jagiellonii, którym dano wolną rękę w poszukiwaniu nowych drużyn. - Zainteresowanie naszymi piłkarzami jest spore - mówi Artur Kapelko, dyrektor Jagiellonii
W szukaniu pracodawców stara się pomagać sama Jagiellonia. I tak np. Mariusza Dzienisa wysłała na testy do Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie.

- Rozmowy zakończyły się fiaskiem, nie doszliśmy do porozumienia w sprawach finansowych - tłumaczy Dzienis. - Zależy mi na grze w drugiej lidze, dlatego szukałem dalej. Przy pomocy klubu wyjechałem na testy do Lechii Gdańsk. W barwach drugoligowego beniaminka zagrałem 45 minut w sparingu z Wartą Poznań. Nie jestem do końca zadowolony z formy, miałem w końcu trzy tygodnie przerwy. Zostanę w Gdańsku do środy, zagram w sparingu z Kujawiakiem Włocławek. Chciałbym tutaj już zostać. Miałbym bardzo blisko na miejscowy AWF, gdzie robię magisterkę.

Według Artura Kapelki, dyrektora Jagiellonii, który pomaga piłkarzom w znalezieniu nowych klubów, istnieje duża szansa, aby Dzienis pozostał w Gdańsku.

- Jeśli mu nie wyjdzie, ma w zanadrzu ofertę z innego klubu drugiej ligi - dodaje Kapelko. - Zainteresowanie naszymi zawodnikami jest spore. Dowodem jest podpisanie przez Łukasza Tupalskiego rocznej umowy z Kujawiakiem. A Tupalski nie był pierwszoplanową postacią w naszej drużynie. Zależy nam, aby nasi piłkarze występowali na jak najwyższym poziomie.

Szansę gry w drugoligowym klubie ma również Tomasz Pawlak, który prowadzi rozmowy ze Śląskiem Wrocław - beniaminkiem rozgrywek.

- Negocjacje w sprawie rocznego wypożyczenia są zaawansowane - mówi Pawlak. - Ale mam także oferty z pierwszoligowych drużyn z Cypru oraz Grecji. Gdzie chciałbym zagrać? Szczerze mówiąc, to w... Jagiellonii. Będzie o co grać w nadchodzącym sezonie. Trener Nawałka uznał, że lepiej będzie, jeśli zostanę wypożyczony do innego klubu, gdzie złapię rytm strzelecki i odzyskam skuteczność. I tak będzie. Teraz najbliżej mi do Śląska.

Jednak nie wszyscy mają szansę grać na poziomie drugiej ligi. Wojciech Marcinkiewicz zostanie prawdopodobnie w trzecioligowym Mazowszu Grójec, prowadzonym przez Witolda Mroziewskiego. Natomiast Marcin Strzeliński bliski jest podpisania umowy z wracającymi na trzecioligowe boiska Wigrami Suwałki. Wcześniej było za to wiadomo, że stojący do tej pory w bramce ŁKS-u Łomża Kamil Ulman pozostanie w tym klubie.

- Pracodawcy nadal szuka Łukasz Krymowski - dodaje Kapelko. - Nie mam za to pojęcia, co dzieje się z Brazylijczykiem Talesem Schutzem. Po upływie terminu kontraktu słuch po nim zaginął. Nie wszyscy piłkarze oczekują pomocy klubu. Piotr Matys nie był zainteresowany, abyśmy szukali mu nowego pracodawcy.