Nowy klub w Pruszkowie

MKS Znicz Basket - pod taką nazwą zagra w przyszłym sezonie w pierwszej lidze zespół z Pruszkowa. - Będziemy nowym, w pełni autonomicznym, jednosekcyjnym klubem koszykarskim - informuje wiceprezes zarządu Znicz Basket Mirosław Krysztofik.
Powstanie nowego klubu to skutek zatrzymania w połowie czerwca prezesa Znicza Pruszków Sylwiusza M.-O. Mimo że prezes klubu ma zarzut przestępstwa, które nie ma związku z działalnością sportową, to jednak wokół klubu atmosfera zdecydowanie się popsuła. Zatrzymanie prezesa spowolniło i tak żmudne negocjacje ze sponsorami, a sekcja koszykarska chce znacznie zwiększyć swój budżet. - Cała ta historia przyspieszyła po prostu decyzję o "autonomizacji" - mówi Krysztofik, były kierownik zespołu w Zniczu.

- W tej chwili właśnie rejestrujemy się w sądzie. Wyjście z klubu odbyło się za zgodą zarządu, mamy porozumienie z MKS Znicz, że przejmujemy prawa i obowiązki sekcji koszykarskiej, także te z poprzedniego sezonu - informuje Krysztofik. Prezesem trzyosobowego zarządu Znicz Basket będzie Jarosław Jadachowski, który w ostatnich latach był spikerem na meczach w Pruszkowie. W zarządzie jest także Anna Kącka.

Znicz Basket przygotowania do sezonu rozpocznie 1 sierpnia na obiektach w Pruszkowie. W zespole znajdzie się wychowanek MKS MOS Pruszków Jacek Rybczyński. Niespełna 35-letni rozgrywający ostatnie dwa sezony spędził w Polpharmie Starogard. - Chciałem podwyżki, bo byłem tam najtańszym, ale na pewno nie najgorszym zawodnikiem - mówi Rybczyński. - Zaproponowano mi mniej, niż zakładałem, więc zdecydowałem, że odchodzę. A że wcześniej powiedziałem sobie: albo Polpharma, albo Znicz, to kłopotów nie miałem - śmieje się zawodnik, który trzykrotnie w karierze awansował do ekstraklasy (MKS MOS w 1993 r., Legia Warszawa w 2000 i Polpharma w 2004).

W związku z przyjściem Rybczyńskiego niejasna jest sytuacja Kamila Sulimy. - Mam czterech zawodników na obwodzie i jeszcze nie wiem, czy będę potrzebował Kamila - mówi trener Krzysztof Żolik. - Sprawa rozbija się także o finanse.

Klub dogadany jest już z Rafałem Bochenkiem, który po kilku tygodniach rozmów zmniejszył wymagania finansowe. Małe są natomiast szanse pozyskania środkowego Jacka Olejniczaka i Przemysława Łuszczewskiego. Z nowych zawodników na pewno w Znicz Basket zagrają Michał Wołoszyn i Paweł Bogdan.