ŁKS testuje młodych piłkarzy

Na razie w Łodzi nie pojawił się żaden zawodnik o znanym nazwisku
Na testy przyjechali 19-letni Marcin Antczak z Heko Czermno i o pięć lat starszy Tomasz Sobucki. Obu zawodników polecił menedżer Dragan Popović. Antczak po przyjściu do Heko trenera Janusza Białka dostał wolną rękę w poszukiwaniu klubu.

Drugi z nowicjuszy - Tomasz Sobucki - przyjechał z Bydgoszczy, ale od 15 lat mieszka w Hanowerze. - W Niemczech występowałem w ligach regionalnych - mówi. Sobucki przed przyjazdem do Łodzi rozegrał dwa sparingi w Chemiku Bydgoszcz.

W klubie pojawił się także Robert Kazimierczak, który w poprzednim sezonie miał duży udział w awansie do III ligi Gawina Królewska Wola. 20-letni napastnik zdobył 19 goli. Razem z nim przyjechał ofensywny pomocnik Narwi Ostrołęka Marcin Truszkowski. Wszyscy mają szanse zagrać w środowym sparingu z Pogonią Szczecin (godz. 11).

Daniel Goszczyński twierdzi, że w ŁKS zostanie zbudowana mocna drużyna, której celem będzie awans do ekstraklasy. Na razie oprócz Artura Kościuka nie pozyskano jednak znanych zawodników. Ale działacze twierdzą, że do drużyny trafi dwóch dobrych graczy. Sponsor ŁKS za awans obiecał 2 mln zł premii. Być może dlatego Rafał Niżnik zgodził się na przedłużenie kontraktu z klubem z al. Unii o kolejny rok. - To dla mnie najlepsza wiadomość od kilku dni - cieszy się Dostanić. Da trenera utrzymanie składu z poprzedniego sezonu było najważniejsze. - Potrzebuję jeszcze tylko dwóch zawodników.

Serb nie zdecydował jeszcze, którzy z testowanych zawodników mają szanse na wyjazd z drużyną na zgrupowanie do Szamotuł. Wiadomo tylko, że kadra będzie liczyła 23 lub 24 piłkarzy.

Niektórzy z kandydatów do gry w ŁKS nie wytrzymują trudów treningów prowadzonych przez Dostanicia. Na wczorajszych zajęciach nie pojawił się Ernest Matusewicz, który poczuł się źle i został w domu. Nie było też obrońcy Korony Kielce Aleksandra Radunovicia. - Być może zaprosimy go na środowy sparing - wyjaśnia szkoleniowiec.

Z drużyną nie trenuje już Sebastian Przybyszewski, z którym nie przedłużono umowy i będzie musiał wrócić do Stali Głowno. Natomiast Marcin Dopierała jedzie dziś na testy do Górnika Łęczyca.