Bartłomiej Grzelak piłkarzem Widzewa

Kolejny gracz Kujawiaka Włocławek przeniesie się do Łodzi. W drodze do Łodzi są też kolejni piłkarze
Grzelak to 24-letni napastnik, który w poprzednim sezonie był wypożyczony z Wisły Płock do Kujawiaka Włocławek. Dziś ma być obecny na treningu Widzewa, a także podpisać trzyletni kontrakt. Może to zrobić bez przeszkód, bo w sobotę rozwiązał umowę z klubem z Płocka. - To dosyć znany piłkarz. Wiemy na co go stać, dlatego nie musieliśmy go specjalne sprawdzać - mówi Tadeusz Gapiński, kierownik łódzkiej drużyny.

Grzelak jest znany także w Łodzi, bo w sezonie 2002/2003 występował w ŁKS. Prawdopodobnie na dzisiejszym treningu będą też dwa młodzi zawodnicy Wisły Kraków, a właściwie rezerw mistrza Polski. Ich przyjazd na testy już w piątek zapowiadał Zbigniew Boniek, jeden z szefów Widzewa. Dominik Husejko i Bartosz Iwan, bo o nich mowa, to utalentowani pomocnicy. Ten pierwszy ma 22 lata i pochodzi z Koszalina. Iwan jest młodszy o rok. Urodził się w Krakowie. Jego ojcem jest były reprezentant Polski - Andrzej. - Wygraliśmy rywalizację z kilkoma klubami pierwszoligowymi - podkreśla Boniek.

W tym tygodniu na treningach widzewiaków pojawiać mają się też kolejni kandydaci do gry w Widzewie. Prawdopodobnie w czwartek dojadą dwaj Serbowie. Jeden to bramkarz, a drugi napastnik. Trenerzy Stefan Majewski i Józef Młynarczyk mają im się przyjrzeć na kilku treningach.

Boniek zrezygnował już za to z wypożyczenia z warszawskiej Legii Piotra Włodarczyka, dobrze znanego w Łodzi napastnika. Piłkarz dostał ofertę, ale nie zdecydował się z niej skorzystać. - Do Widzewa będziemy sprowadzać zawodników, którzy chcą u nas grać - mówi Boniek. - Widzew to wciąż znana marka i trzeba sobie zasłużyć na grę w nim.

Niewykluczone jednak, że do Łodzi trafi jednak piłkarz z Legii. I to napastnik. 19-letni Dariusz Zjawiński był obserwowany przed Widzew już przed zakończonym niedawno sezonem. Rywalizację o sprowadzenie utalentowanego piłkarza Legionovii wygrał wtedy klub ze stolicy. Zjawiński dostał kilka szans, ale nie zdołał przebić się do pierwszego składu. Tego lata do Legii trafiło trzech kolejnych napastników i młody piłkarz ma jeszcze mniejsze szanse na grę. Dlatego prawdopodobnie na rok zostanie wypożyczony do Widzewa. - To bardzo zdolny piłkarz. Nasi trenerzy też go chcą - twierdzi Boniek. - Myślę, że w nowym sezonie będziemy mieli naprawdę silny atak, bo są jeszcze Rybski i Paweł Kowalczyk z Pogoni Leżajsk, który z nami trenuje.

Wciąż trwają też rozmowy z kandydatami do gry w bramce Widzewa. W grę wchodzą Mariusz Liberda i Maciej Nalepa. - Zadeklarowali chęć gry u nas. Jeśli nie znajdą klubów zagranicznych, to trafią do nas - zapowiada Boniek. - A nawet jeśli nie, to damy sobie radę. Przyjedzie na testy Serb, a poza tym Józek Młynarczyk coraz bardziej chwali Tomasza Kościukiewicza. A kto powiedział, że jak dostanie szansy, to jej nie wykorzysta. Przecież Boniek też kiedyś zaczął grać w podstawowym składzie.

W sobotę z widzewiakami trenował też Kamil Adamek, 22-letni bramkarz z PTC Pabianice. Wśród ćwiczących był już także Adam Kardasz, który w piątek był zwolniony z treningu z powodu zajęć na uczelni. Prawdopodobnie w środę lub w czwartek do drużyny dołączy Rafał Pawlak.