Krzosek nadal bez minimum

Grzegorz Krzosek z ZTE Radom zajął drugie miejsce w biegu na 800 m podczas memoriału Józefa Żylewicza w Gdańsku. Była to również szósta nieudana próba uzyskania minimum na mistrzostwa świata w Helsinkach
Radomianin jechał do Gdańska z nadzieją, że silnie obsadzony bieg zakończy się uzyskaniem przez niego minimum (1:45,40), które uprawniałoby go do wyjazdu na najważniejszą imprezę lekkoatletyczną w tym roku. Jednak z zapowiadanej przez organizatorów silnej, międzynarodowej ekipy do Gdańska przyjechał tylko Kenijczyk Isaak Kipruto. Nie był on w stanie wywiązać się z funkcji tzw. zająca. Ostatecznie Krzosek uzyskał czas 1:47,36, a zwycięzca biegu - Paweł Czapiewski, również zmagający się z minimum 1:47,26.

Teraz Krzosek wyjeżdża na trzytygodniowe zgrupowanie w szwajcarskim Saint Moritz. Tam ma nabrać świeżości i przygotować się do decydującej walki o minimum, która ma odbyć się pod koniec lipca.

W Gdańsku wystartowało jeszcze dwóch radomskich lekkoatletów: biegacz Daniel Kossowski i oszczepnik Dominik Sadowski. Kossowski w biegu na 200 m zajął trzecie miejsce z czasem 21,74 sek. Również na najniższym stopniu podium stanął Sadowski, który wykonał rzut na odległość 69,18 m.