Mówi Jacek Grebasz, rugbista Lechii

Zdrowie, czyli sukces
Adam Mauks: Trener chwalił Pana za świetny powrót do gry po przerwie. Jak Panu grało się po kontuzji?

Jacek Grebasz: Udało mi się dwa razy przyłożyć, więc chyba nieźle. Bardzo chciałem pomóc kolegom w tym meczu bo ostatnio w lidze nie grałem. Miałem problemy z nogą. Zdobycie pucharu było dla na szansą, którą musieliśmy wykorzystać.

Czym jest dla Pana zdobycie pucharu?

- Nagrodą za prace na treningach. Każdy z nas poświęca wolny czas na rugby. A przecież mamy pracę, rodziny na utrzymaniu. Zdobywając puchar promujemy także miasto i klub.

Zwycięstwo w finale zmobilizuje Pana do kontynuacji kariery?

- Na pewno pomoże mi w tym, ale nie da się ukryć, że bez sponsorów w przyszłym sezonie możemy mieć problemy. Bez choćby skromnych dotacji kilku moich kolegów może już nie mieć czasu na trening i grę w rugby. A ja, jeśli będę zdrowy, będę grał.