W sobotę finał Pucharu Polski w rugby

Lechia Gdańsk zmierzy się z Folc AZS Warszawa
W sobotę na stadionie MOKF w Gdańsku dojdzie do spotkania Lechii z siódmą drużyną minionego sezonu ligowego - AZS Folc Warszawa. Stawka będzie Puchar Polski. Dokładnie taki sam skład finału był przed rokiem. Wówczas w stolicy biało-zieloni cieszyli się ze zdobycia trofeum. Jutro, aby mogli uznać sezon za przyzwoity, powinni wygrać. Lechia zakończyła ligowe rozgrywki na 4. miejscu. To poniżej oczekiwań samych rugbistów, jak i kibiców. - Marzymy o tym, żeby wygrać ten mecz - mówi "Gazecie" Janusz Urbanowicz, filar i drugi trener Lechii. - Nie wyobrażam sobie, żeby puchar wyjechał z Gdańska, chociaż zdajemy sobie sprawę, że Folc też chce go wygrać.

Zdaniem gdańszczanina stołeczna drużyna to zespół z dobrymi perspektywami. - Są młodzi, głodni sukcesu, dobrze kierowani przez pierwszą osobę w klubie Krzysztofa Folca. Moim zdaniem za rok mogą być w pierwszej czwórce ligi - dodaje Urbanowicz.

W półfinałach warszawski Folc wygrał u siebie z sopockim Ogniwem, a Lechia pokonała Budowlanych Łódź. Po tym zwycięstwie gdańszczanie nie wygrali już żadnego ważnego meczu. A spotkanie o 3. miejsce w mistrzostwach Polski z Posnanią biało-zieloni przegrali (12:29) w kiepskim stylu. Gdańszczanie wiedzą, że jutrzejsze spotkanie to idealna okazja na rehabilitacje.

Sobotni mecz rozpocznie się o godz. 13. Sędzią głównym będzie Mirosław Żórawski z Łodzi. Wstęp wolny.

Lechia w Pucharze Polski

Biało-zieloni zdobyli to trofeum osiem razy. Po raz ostatni rok temu w Warszawie, kiedy wygrali z Folcem 24:3 (8:3). Punkty dla Lechii zdobyli: Adam Latopolski 8, Janusz Urbanowicz 6 oraz Jacek Grebasz i Stanisław Więciorek po 5.

Wcześniej Lechia triumfowała w 1977 roku, 1984, 1985, 1986, 1994, 1996, 1997.

Puchar Polski rozgrywany jest od 1974 roku. Pierwszym triumfatorem była Posnania. Najwięcej razy puchar zdobyło Ogniwo Sopot - dziewięć razy.