Juniorzy SMS Łódź wygrali pierwsze mecze półfinałowe mistrzostw Polski

W lepszej sytuacji jest starsza drużyna, która strzeliła rywalom trzy gole
Spotkanie juniorów młodszych SMS z Agrykolą było bardzo wyrównane. Goście nastawili się na grę z kontry, ale nie byli w stanie poważniej zagrozić bramce Artura Krysiaka. Lepiej wyszkoleni technicznie gospodarze radzili sobie całkiem dobrze, ale tylko do pola karnego. Później mieli ogromne kłopoty z pokonaniem bramkarza Agrykoli. - Licząc tylko dogodne okazje bramkowe, powinniśmy do przerwy prowadzić różnicą dwóch goli - podsumował pierwszą część Janusz Matusiak, dyrektor SMS.

Po zmianie stron obraz gry był podobny. Tylko raz łodzianom udało się oszukać obrońców Agrykoli. Po dośrodkowaniu Kamila Thiela z prawej strony Igor Witczak głową umieścił piłkę w siatce. Po chwili łodzianie mogli zapewnić sobie awans do finału, ale Mateusz Cetnarski przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem.

Gospodarze mogą jednak mówić o szczęściu, bo tuż przed końcem meczu Krysiak w fantastyczny sposób obronił strzał Marcina Podemskiego. - W sumie jestem zadowolony z postawy swojego zespołu, a drużyna z Warszawy była najlepszą z tych, z którymi graliśmy w tym sezonie - stwierdził Matusiak.

SMS ŁÓDŹ - AGRYKOLA WARSZAWA 1:0 (0:0)

Gol: Witczak (59).

SMS: Krysiak - Sendal, Gzyl, Brynkiewicz, Sulowski - Woźniak (53 Borys), Gomel (51. Augustyn), Cetnarski (78. Trzepałka), Chwatek (70. Herda) - Thiel (72. Stąporski), Nowosielski (35. Witczak).

Starsi - lepsi

Zdecydowanie lepiej poszło juniorom SMS. W pierwszej połowie oba zespoły miały zaledwie po jednej okazji do zdobycia gola. Pierwsi sytuację bramkową wypracowali gospodarze - Piotr Gląba mocno uderzył z dystansu, ale piłka przeleciała obok słupka. W rewanżu - po błędzie łódzkiego bramkarza - groźny strzałem popisał się Tomasz Wolski, ale minimalnie chybił.

- W przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy zacząć strzelać gole, bo należy pamiętać, że gramy systemem pucharowym - mówił Józef Robakiewicz, trener SMS.

Po przerwie gospodarze bezlitośnie wykorzystali błędy w obronie rywali, po których zdobyli bramki. Losy meczu zostały rozstrzygnięte między 57, a 65 minutą. - Uważam, że w rewanżu również wygramy i awansujemy do finału - twierdzi Matusiak.

SMS ŁÓDŹ - ZAWISZA BYDGOSZCZ 3:0 (0:0)

Gole: Krystosiak (57.), Ragaman (63.), Gląba (65.).

SMS: Bielichowski - Grala, Krystosiak, Bochenek, Pawlak - Glanowski (40. Dziuba) - Ragaman, Wojtczak (67. Turek), Kałuda (72. Chudziński), - Gląba (90. Nowicki), Adamiec (78. Stefański).