2. miejsce: Roman Korynt

II miejsce w plebiscycie na Piłkarza 60-lecia Lechii Gdańsk zajął Roman Korynt - będący zawsze w dobrym humorze wędkarz i stały bywalec meczach piłkarskich do dziś.

Mimo że Roman Korynt ma spore sukcesy wędkarskie (ostatnio opowiadał, jak wyciągnął całkiem sporego szczupaka!), kibice zapamiętają przede wszystkim jego bajeczną technikę, którą czarował na piłkarskim boisku. Przez wielu z nich uznawany jest nawet za najlepszego piłkarza w historii wybrzeżowej piłki nożnej.

Karierę rozpoczął w gdyńskim Gromie, później grał w Gedanii, Lubliniance i Legii Warszawa. Jego drugim domem zawsze był jednak stadion przy Traugutta. Mimo że mieszka w Gdyni i chodzi na mecze tamtejszej Arki, zawsze przyjeżdża także na mecze Lechii w Gdańsku. Z Lechią zajął trzecie miejsce w ekstraklasie i grał w finale Pucharu Polski. Na stałe zadomowił się także w reprezentacji Polski, w której rozegrał 35 spotkań. Mimo to pozostał skromnym człowiekiem, który do dziś zachowuje się tak, jakby wszyscy byli jego przyjaciółmi, dla każdego ma dobre słowo. Niedawno ukazała się jego biografia zatytułowana "Roman Korynt - legenda gdańskiej Lechii", którą napisał Marek Andrzejewski z Uniwersytetu Gdańskiego.

Mówi Roman Korynt

Jestem zawiedziony

Michał Sielski: Gratulacje! Zajął Pan II miejsce w plebiscycie na Piłkarza 60-lecia Lechii.

Roman Korynt: Nie ma czego gratulować. Jest mi przykro.

Żartuje Pan?

- Wcale nie. Naprawdę jestem niemile zaskoczony. I nie szturchaj mnie [do siedzącej obok żony - red.], tak właśnie myślę!

Spodziewał się Pan, że wygra?

- Liczyłem na to zdecydowanie. Przecież osiągnięcia można porównać, a tylko ja 35 razy zagrałem w reprezentacji Polski. Występowałem w niej aż 10 lat. Bardzo długo grałem także w Lechii, a później byłem jeszcze szkoleniowcem. Są to niepodważalne osiągnięcia. Jestem zawiedziony tym rozstrzygnięciem.

W ubiegłym roku kibice wybrali Pana w plebiscycie "Głosu Wybrzeża" Piłkarzem 50-lecia na Wybrzeżu. Może teraz chcieli nagrodzić kogoś innego?

- To ich sprawa. Nie mam nic więcej do powiedzenia.