V Otwarte Zawody Triatlonowe

W sobotę po dziewięciu latach przerwy nad zalewem w Dojlidach odbyły się V Otwarte Zawody Triatlonowe. Zwycięzcą reaktywowanej imprezy został Paweł Różański z Augustowa
Czwarte zawody z tego cyklu odbyły się w 1996 r. i były zaliczane do Pucharu Polski. Na starcie stanęło wtedy około 70 zawodników z całego kraju. Natomiast w sobotniej imprezie udział wzięło tylko 12 osób.

- Pozostał pewien niedosyt - przyznaje Jan Zalewski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (jeden z organizatorów). - Liczyliśmy na udział 20-25 zawodników. Mamy nadzieję, że w następnym roku frekwencja będzie większa. Staramy się, żeby przyszłe zawody znowu zostały wpisane do kalendarza imprez Polskiego Związku Triatlonowego.

Najmłodszy uczestnik sobotnich zmagań, Cezary Zugaj z Białegostoku, miał 12 lat i zajął ósme miejsce. Najstarszym z kolei był 57-letni Edmund Łapuć, który startował również w ostatnich białostockich zawodach.

- W tamtej imprezie zająłem miejsce gdzieś w połowie stawki - powiedział nam pan Edmund. - Specjalizuję się głównie w biegach ulicznych, trochę gorzej pływam.

Właśnie podczas pływania Łapuć stracił najwięcej, do pierwszego zawodnika ponad dwadzieścia minut. Nie udało mu się odrobić tego w dalszej części zawodów i zajął ostatnie miejsce.

Oprócz 600 metrów do przepłynięcia, zawodnicy musieli na rowerze pokonać trasę 15 kilometrów, a na koniec przebiec jeszcze 3,3 km. Z wody najszybciej wyszedł Piotr Safrończyk z Białegostoku, który na metę przybiegł piąty. Zwyciężył Paweł Różański z Augustowa, który prowadzenie objął podczas jazdy na rowerze.

- Triatlon uprawiam od dwóch lat - mówi zwycięzca. - Cieszę się, że wygrałem, ale dzisiejszą imprezę traktuję bardziej jako przygotowanie do startu na Węgrzech, gdzie odbędą się zawody Iron Men.

Drugi na metę wbiegł z minutową stratą inny zawodnik z Augustowa - Wojciech Warciński. Na trzecim miejscu uplasował się pierwszy z białostoczan - Paweł Niechwiedowicz.