Szczypiorniści Polski w drugim koszyku

Jedno jest pewne. Podopieczni Bogdana Wenty po sensacyjnym wyeliminowaniu Szwedów i awansie do mistrzostw Europy sprawili jeszcze jedną niespodziankę. Zostali wysoko rozstawieni i przed losowaniem grup trafili do drugiego koszyka
- Ciekawe, co się stało - zastanawia się Rafał Kuptel, żelazny rezerwowy kadry Polski i rozgrywający Wisły Płock. - Pewnie te mecze ze Szwedami zadecydowały. Szkoda, że nie mogłem w nich zagrać. Nawet nie mogłem być w Olsztynie, bo miałem sesję. Ale co tu dużo gadać. Jestem z tej drużyny dumny.

Dwumecz ze Szwedami odbił się szerokim echem w Europie. Nic dziwnego. Przecież to Skandynawowie byli murowanym faworytem do występu w Szwajcarii, gdzie na przełomie stycznia i lutego 2006 r. rozgrywane będą mistrzostwa Europy. Tymczasem nasza reprezentacja z płocczanami Damianem Wleklakiem, Adamem Wiśniewskim i Marcinem Wicharym sprawiła, że na mistrzostwach zabraknie ich po raz pierwszy w historii.

Jeśli spojrzeć na to z tej strony, nie dziwi wysokie rozstawienie zespołu Wenty, który w drugim koszyku znalazł się razem z Rosją, Francją, Serbią i Czarnogórą. W pozostałych na losowanie czekają: koszyk 1 - Niemcy, Słowenia, Dania, Chorwacja; koszyk 3 - Szwajcaria, Węgry, Portugalia, Hiszpania; koszyk 4 - Islandia, Ukraina, Norwegia, Słowacja.

Kuptel nie wie, jakich rywali chciałby dla Polski. - Ale to dlatego, że żeby tam grać, trzeba się dostosować do poziomu pozostałych rywali - mówi nafciarz. - Przecież do Szwajcarii pojadą najlepsze drużyny Starego Kontynentu. A na kogo trafimy? Nie ma to już żadnego znaczenia, tak jak nie ma łatwych rywali. Nasz zespół jest w stanie wygrać z każdą drużyną przy odpowiedniej mobilizacji. Chcemy grać o wysokie cele, to róbmy to z najlepszymi. Tylko tak można osiągnąć sukces.

Rozgrywający Wisły po cichu liczy, że i jemu uda się pojechać do Szwajcarii. Zdaje sobie jednak sprawę, jak trudne czeka go zadanie. - Teraz jestem tylko w rezerwie. Już dwumecz ze Szwecją pokazał, że nie było potrzeby powoływania dodatkowych zawodników. Jasne, że chciałbym z chłopakami pojechać na mistrzostwa. Bo to będzie wielka impreza. A ja? Zobaczymy, w jakiej będę formie i czy trener będzie mnie potrzebował. Będę robił wszystko, żeby go do siebie przekonać, żeby mnie w tej drużynie zobaczył. Będzie ciężko, bo ta kadra już jest niesamowita i trudno znaleźć w niej słabszy punkt. Trzeba być naprawdę kimś, żeby tam się znaleźć. Ale będę walczył - deklaruje Kuptel.

Losowanie czterech grup mistrzostw Europy odbędzie się w sobotę 25 czerwca w Lucernie.