Nagrody dla piłkarzy Kolportera Korony od prezydenta Kielc

200 tysięcy złotych specjalnej nagrody otrzymał Kolporter Korona od prezydenta Kielc za historyczny awans do ekstraklasy
Pieniądze pochodzą z prezydenckiej rezerwy budżetowej i przeznaczone mają być dla piłkarzy i trenerów. Poinformował o tym prezydent Wojciech Lubawski. Gośćmi ratusza był kapitan drużyny Arkadiusz Bilski oraz dyrektorzy klubu Jarosław Jagiełło i Sławomir Sijer. - Wejście do ekstraklasy nie jest dla nas jednorazowym celem. Chcemy tam zostać jak najdłużej - powiedział "Bilu" do radnych, a chwilę potem przekazał wszystkim pamiątkowe szaliki klubowe z napisem "Ekstraklasa jest już nasza", a przewodniczący Rady Tomasz Bogucki otrzymał żółto-czerwoną koszulkę.

Władze Kielc przygotowały niespodziankę dla piłkarzy, a "Gazeta Wyborcza" wraz z kieleckim klubem i Radiem Kielce szykują nie lada atrakcję dla kibiców. Z poniedziałkowym wydaniem "Gazety" otrzymacie Państwo wyjątkową płytę dokumentującą drogę Kolportera Korony do ekstraklasy. Znajdą się na niej filmy wideo z wybranymi bramkami z drugoligowego sezonu, znakomite zdjęcia fotoreporterów "Gazety Wyborczej" Pawła Małeckiego i Jarosława Kubalskiego. Nie zabraknie również fragmentów audycji radiowych Radia Kielce. Dziennikarze tej rozgłośni relacjonowali większość spotkań kieleckiego drugoligowca, a o tym, jak to przekazali słuchaczom, będzie się można przekonać już w poniedziałek.

DLA GAZETY

Rafał Szymczyk

kierownik redakcji sportowej Radia Kielce

- Taka płyta to osobliwa i wyjątkowa pamiątka. Cieszymy się, że mogliśmy zaprezentować na niej relacje Radia Kielce. Wyjątkowość płyty polega na tym, że pierwszy awans do pierwszej ligi zdarza się tylko raz i świetnie, że zdecydowaliśmy się uczcić to w pionierski w naszym regionie sposób. Będziecie państwo mogli posłuchać między innymi nagrania audycji "300 sekund o sporcie" poświęconej w całości temu historycznemu wydarzeniu. Materiał nagrywaliśmy kilka minut po meczu w Bełchatowie, który przypieczętował awans. Miałem z tym trochę kłopotów, bo trzeba było chronić mikrofon przed lejącym się ze wszystkich stron szampanem, ale za to utrwalone zostały jedyne w swoim rodzaju emocje piłkarzy, trenerów i działaczy. A wszyscy chętnie dzielili się z nami swoją radością.