Rozmowa z Dawidem Cyganem Kosteckim

Teraz mam wakacje, ale cały czas trenuję, tyle że w Rzeszowie - mówi Dawid Cygan Kostecki, młodzieżowy mistrz świata w boksie Organizacji WBC
Lampard u Kosteckiego

Marek Kruczek: - Po wygranej walce w obronie tytułu z Josephem Marwą masz doskonały rekord 19 walk, wszyskie wygrane, 15 przed czasem. Twoi fani czekają na walkę z kimś z najwyższej półki...

Dawid Cygan Kostecki: - Czas kiedy zawalcę z kimś ze szczytu zbliża się na pewno. To jest moje marzenie. Być może będę musiał wyjść do ringu przeciw Tomkowi Adamkowi. Mam jednak tego świadomość, że jeszcze dużo muszę się nauczyć, nabrać doświadczenia i rutyny, więc się nie napalam. Pracuję systematycznie i spokojnie. Właśnie po to by nabrać doświadczenia byłem we Włoszech gdzie sparowałem z Silvio Branco, byłym mistrzem świata WBA i Pietro Aurinhio, interkontynentalnym mistrzem WBC. Obaj to zawodnicy światowego formatu i wiele skorzystałem. Szczególnie w sparingach z Branco bo Aurinhio wycofał się po jednym sparingu.

Teraz odpoczywasz w Rzeszowie, kiedy następna walka?

- Teoretycznie odpoczywam. Mam wakacje, ale cały czas trenuję, tyle że na miejscu w Rzeszowie. Dużo biegam i pracuję z moim pierwszym trenerem Stanisławem Osetkowskim. Najprawdopodobniej w sierpniu pojadę do USA, ale ta walka jeszcze nie jest potwierdzona. Czekam na decyzję mojego promotora Andrzeja Wsilewskiego z Hammer Knockout Promotion. W każdym razie w Rzeszowie się nie nudzę i nie marnuję czasu.

Pilnujesz biznesu?

- Przede wszystkim przebywam z rodziną i trenuję, ale nie ukrywam, że niedawno otworzyłem w Rzeszowie pizzerię, którą nazwałem Knockout. Fakt, że trochę czasu jej poświęcam, ale pomagają mi przyjaciele. Tak naprawdę to nie tylko pizzeria, serwujemy też dania obiadowe, na miejscu i z dowozem. Moim marzeniem zawsze było by mieć takie miejsce gdzie przychodziliby fani sportu by posiedziec, pogadać i coś zjeść. Dlatego mój lokal ma mieć sportowy klimat. Kolekcjonuję pamiątki sportowe i one będą m. in. wystrojem mojego lokalu. Mam już np. m. in. piłkę z nadrukami Realu Madryt i kilka innych ze znanych europejskich klubów. Ostatnio dostałem w prezencie oryginalną koszulkę Franka Lamparda z Chelsea Londyn. Ona też zawiśnie w Knockoucie. Z czasem będzie tam coraz wiecej wyjątkowych pamiątek.

W Rzeszowie bywam też często zapraszamy do udziału w różnych amatorskich imprezach sportowych, na spotkania z młodzieżą do szkół więc mam co robić. W najbliższą niedzielę wybieran się na derby żużlowe pomiędzy Rzeszowem i Krosnem. Będę kibicował moim kolegom Maćkowi Kuciapie, Rafałowi Trojanowskiemu i Karolowi Baranowi.